Jest zielone światło ze strony Ministerstwa Środowiska na dostosowywanie polskich miast do zmian klimatu

Kilka miesięcy temu 44 polskie miasta, wspólnie z ekspertami, opracowały plany adaptacyjne dotyczące zmian klimatu. Na razie nie mogły ich jednak wdrażać, bo czekano na weryfikację planów przez ministerstwo i ich "zatwierdzenie". Dziś jest już to możliwe. Jak ustaliliśmy, plany zostały właśnie wysłane z ministerstwa do poszczególnych miast.

Plany adaptacji do zmian klimatu zostały opracowane dla miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców. Pracowali nad nimi urzędnicy i eksperci, pod auspicjami Ministerstwa Środowiska. Prace sfinansowano ze środków unijnych. By plan mógł być wprowadzany w życie, muszą go przyjąć radni z danego miasta. W większości miast czekano z tym do momentu zatwierdzenia dokumentów przez Ministerstwo Środowiska. A to trwało. Jak przekazał nam rzecznik resortu Aleksander Brzózka, w poniedziałek (24 czerwca) wszystkie plany zostały już wysłane do poszczególnych miast. Skąd zwłoka? Trzeba było dopracować kwestie licencyjne - plany są bowiem chronione prawami autorskimi i nie można byłoby ich zmieniać. A chodzi o to, by były dokumentem "żywym", by można je było dostosowywać do zmieniających się warunków klimatycznych.

Teraz nie będzie już przeszkód, by plany zostały przyjęte - m.in. przez radnych z Lublina, gdzie plan do tej pory leżał i czekał. A sprawa jest ważna, bo trzeba zacząć realnie działać np. tworząc ogrody na dachach czy przeciwstawiając się betonowaniu miast. - Niezwykle ważna jest bliskość terenu zielonego, choćby niewielkiego, możliwość wyjścia do parku, który jest niedaleko - powinno to być nie więcej niż 300 metrów od domu - mówi dr Agnieszka Kuśmierz z Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego (pracowała nad opracowywaniem planu dla Lublina). Zwraca też uwagę, że muszą być określone zasady zabudowywania miasta. - Nie można na przykład zagospodarowywać dolin rzecznych zabudową mieszkaniową. W Lublinie chodzi m.in. o cenne wąwozy i suche doliny, które stanowią o wyjątkowości miasta - dodaje Kuśmierz.

Przy opracowywaniu planów adaptacji do zmian klimatu ważne jest podejście systemowe, patrzenie w przyszłość, a nie tylko "tu i teraz". - Chodzi np. o tworzenie zielonych dachów czy ogrodów deszczowych, które można tworzyć w ciągach komunikacyjnych. Dzięki temu można magazynować wodę, która mogłaby być wykorzystywana potem do nawadniania terenów zielonych - mówi Mirosław Hagemajer, dyrektor Wydziału Planowania Urzędu Miasta w Lublinie. Dyrektor dodaje, że bieżące działania, które już można podejmować, to nowe nasadzenia, tworzenie skwerów zieleni. - Są też kwestie przystosowania budynków użyteczności publicznej, by "konsumowały” mniej energii. Jeśli zmniejszamy zapotrzebowanie na ciepło, zmniejszamy też wydalanie dwutlenku węgla do atmosfery, a to są określone cele strategiczne - dodaje dyrektor Hagemajer.

Specjaliści podkreślają, że sam plan dostosowania się do zmian klimatu nie wystarczy. Nie może to być dokument wyłącznie na papierze. - Często na folderach deweloperów widzimy budynek mieszkalny, gdzie z balkonów wprost kapie zieleń. A życie? Pokazuje coś zupełnie innego. Budowane są zagęszczone molochy, bez refleksji, że ludzie potrzebują godnych warunków, z dużą ilością zieleni. Trzeba odchodzić od zabetonowanych powierzchni na rzecz terenów z dużą ilością kwiatów, stawów, ogrodów, drzew. To jest przyszłość - mówią nasi rozmówcy.


Tymczasem kilka dni temu na szczycie Unii Europejskiej Polska nie zgodziła się na to, by UE do 2050 roku osiągnęła "neutralność klimatyczną" - chodziło o redukcję gazów cieplarnianych o ponad 90 procent oraz o zwiększenie nasadzeń lasów (które miałyby absorbować dwutlenek węgla). Mateusz Morawiecki przekonywał, że polskie "weto" nie oznacza kategorycznego sprzeciwu wobec zmian, które mają chronić klimat. – Daliśmy sobie więcej czasu na wypracowanie kompromisu – powiedział polski premier.


Na znak protestu wobec stanowiska polskiego rządu działacze Greenpeace'u przygotowali nietypową akcję. Na dymie, wydobywającym się z komina w elektrowni Bełchatów, pojawiła się twarz Mateusza Morawieckiego i napis "Wstyd".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (94)
Jest zielone światło ze strony Ministerstwa Środowiska na dostosowywanie polskich miast do zmian klimatu
Zaloguj się
  • christomoltisanti

    Oceniono 27 razy 19

    Przecież kacza szajka handluje ruskim węglem i nie dopuści , by jacyś tam ekologowie zepsuli im biznes ! Nieprawdaż "prawdomówny " premierze ?!

  • kka69

    Oceniono 18 razy 10

    Jak to jest że EU bardziej się troszczy o zdrowie Polaków niż polski rząd?
    Na czyjej smyczy ten rząd biega?

  • t0tylk0ja

    Oceniono 13 razy 9

    @liczygrosz
    Ja tam jestem laikiem w tych tematach. Mam tam gdzie słońce nie dochodzi PiS, PO i inne Kukizy i Peesele. Jednak trzeba być kompletnym ignorantem i półgł.....m by nie widzieć, że klimat się zmienia, że ludzie niszczą planetę na której mieszkają, że wody gruntowe się obniżyły, że wysychają stawy i jeziora. I chęć ochrony naszego domu, a zwłaszcza domu dla naszych dzieci nazwać "smyczą Merkelowej"? Pewnie, że nie podoba mi się, że Niemcy nie zwracali uwagi na klimat i przez 60 lat rozwijała się ich gospodarka jego kosztem. Jednak my dzisiaj nie mamy już wyjścia. Dlatego już od 10 lat powinniśmy rozmawiać nad zmianą naszej gospodarki. Nie robiła tego PO i nie robi tego PiS, bo boją się górników i przegranych wyborów. Nie dziwę się górnikom, boją się tak po ludzku utraty pracy, że nie będą mogli robić tego na czym znają się najlepiej, ale nie ma innego wyjścia. Już od dawna nasze rządy powinny inwestować w sektory, które zapewnią pracę osobom odchodzącym od górnictwa. Mamy drogi prąd, a będzie on jeszcze droższy... I ciągle stawiamy na węgiel... Może ktoś pomyśli, że jestem jakimś lewakiem. Nie jestem. Moje poglądy na życie są raczej konserwatywne, ale trudno już patrzeć jak niszczymy "nasz dom" i trudno mieć sympatię na polityków, którzy robią tylko te rzeczy, które pozwolą im wygrać kolejne wybory. Politycy wszelkiej maści brzydzę się wami.

  • nutka7.17

    Oceniono 7 razy 5

    Obudzili się z ręką w nocniku. Miasta obecnie to zabetonowane karczowiska, łatwiej jest obecnym zarządcom i władcom miast "pielęgnować" beton, kostkę brukową czy asfalt niż zieleń.Kiedyś w każdym mieście funkcjonowały Zakłady Zieleni Miejskiej, jako jednostki budżetowe miasta, do ich zadań należało dbanie i pielęgnowanie istniejącej zieleni oraz nasadzanie i pielęgnacja nowych obszarów zielonych. No ale to było w "brzydkim" PRL, a wszystko co w nim dobrze funkcjonowało, należało jak najszybciej usunąć, zniszczyć i wymazać "gumką myszką".

  • jaja-kaczora

    Oceniono 11 razy 5

    wszystkiemu sa winni ekoterrorysci, zieloni i Lewactwo. Pozamykac ich i klimat sie zmieni! O to postara sie nasz szczerbaty prezes i dyrektor Tadek Belzebub z Torunia, powiedzial w szynku w Tworkowie zwolennik PiSuaru!

  • mozart

    Oceniono 6 razy 4

    Nie rozumiem tego ekologicznego badziewia. Ekolodzy zupełnie ignorują fakt, że społeczeństwo kapitalistyczne jest społeczeństwem konsumpcyjnym. A więc kupuje towary po najniższej cenie. A gdzie są produkowane owe towary? Tam, gdzie jest najtaniej. A gdzie jest najtaniej? Najtaniej jest tam, gdzie ignoruje się zasady ochrony środowiska czyli w Azji.
    Azjaci są największymi trucicielami środowiska, ale przeciętny konsument o dwocyfrowym IQ nie ma o tym pojęcia lub go to nie interesuje.

  • jaja-kaczora

    Oceniono 6 razy 4

    DAJTA na tace100 milionow, koniecznie Ejro, ojcowi Tadkowi Belzebubowi z Torunia! On nas ocali! I zadnych zmian klimatu nie bedzie powiedzial soltys w szynku w Tworkowie!

  • losiu4

    Oceniono 5 razy 3

    i dobrze. Niech unia buli. A my róbmy swoje.

    Pozdrawiam

    Losiu

  • gznj0b

    Oceniono 3 razy 3

    Te kominy na zdjeciu na glownej to chlodnie kominowe. Z nich unosi sie para wodna. To gwoli scislosci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX