Wojewoda lubelski obawia się marszów równości. "Mój rozwój psychiczny jest zagrożony"

Wojewoda Przemysław Czarnek był wezwany jako świadek na procesie o zniesławienie. Organizator Marszu Równości wytoczył go jednemu z radnych PiS. Poszło o internetowy wpis Tomasza Pituchy, w którym przekonywał, że Marsz Równości promuje homoseksualizm i pedofilię.

Wojewoda Przemysław Czarnek został wezwany do sądu jako świadek przez oskarżonego, Tomasza Pituchę. Radny 23 września na Facebooku napisał, że: najzagorzalsi fani filmu Smarzowskiego chcą w Lublinie zorganizować tzw. Marsz Równości, promujący homoseksualizm, pedofilię.

We wtorek Czarnek dowodził, że jest wiele badań naukowych, które wskazują na związek homoseksualizmu z pedofilią i mówią o tym, że część homoseksualistów to pedofile.

Dlatego, jak przekonywał, słowa radnego przed Marszem Równości nie zaskoczyły go. - To był element dyskusji w debacie, która rozpoczęła się na temat organizowanego w Lublinie Marszu Równości. Element nie adresowany do nikogo personalnie - przekonywał wojewoda Czarnek. Wskazywał, że istnieje związek przyczynowy między homoseksualizmem a pedofilią. Przekonywał też, że gdyby organizatorzy marszu "nie dezawuowali badań naukowych krytycznie przedstawiających homoseksualizm, to nie mieliby żadnego argumentu w dyskusji, która się toczy". - To element fałszowania rzeczywistości - mówił Czarnek.

"Mój rozwój psychiczny też jest zagrożony"

Pytany, czy marsze równości mogą wpływać demoralizująco na dzieci, wojewoda odpowiedział: - Nie tylko na dzieci, ale i na mój rozwój psychiczny. Bo widząc tego typu obrzydliwe sceny (zdjęcia pokazane świadkowi przez sąd, m.in. z zagranicznych Parad Równości– przyp. red.), mój rozwój psychiczny też jest zagrożony.

- Nie chodzę na marsze równości; widząc obrzydliwe sceny w telewizji, to mi wystarczy - argumentował również wojewoda lubelski. 

Przemysław Czarnek, dr habilitowany prawa, wskazywał, że marsze równości są aspołeczne. - Jeżeli weźmiemy pod uwagę najgorszy problem, z jakim się mierzymy i będziemy się mierzyć przez następne dziesięciolecia w Polsce, czyli zapaść demograficzną, to promowanie jednopłciowych związków, które nie są zdolne do wykonywania funkcji prokreacyjnej, jest sprzeczne z interesem społeczeństwa - mówił świadek.

"Homoseksualizm jest niemoralny"

Przemysław Czarnek wyraził też przed sądem przekonanie, że Marsz Równości na pewno promował homoseksualizm. - A homoseksualizm, zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego jest niemoralny, po prostu. Z moralnego punktu widzenia jest nie do zaakceptowania - przekonywał.

Dodał również, że zgodnie z nauką Kościoła do homoseksualistów należy odnosić się z szacunkiem, potępiając jednak akty homoseksualne. - Dlatego zawsze oddzielam akty homoseksualne i homoseksualizm od homoseksualistów. Do osób zawsze mam szacunek i ich nie krytykuję. Nie interesuje mnie orientacja seksualna kogokolwiek. Poza moją żoną oczywiście - mówił Czarnek.

Poglądy wojewody były znane już wcześniej. Homoseksualizm określał jako zboczenie i dewiację. Miał za to proces przed sądem - proces, który zakończył się ugodą, ale jak twierdzi organizator Marszu Równości (a zarazem oskarżyciel), Bartosz Staszewski, wojewoda warunków ugody nie dotrzymał. Dlatego złożono zażalenie - sąd zajmie się nim 11 lipca.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (91)
Wojewoda lubelski obawia się marszów równości. "Mój rozwój psychiczny jest zagrożony"
Zaloguj się
  • getz54

    0

    Pan wojewoda zatrzymał się w rozwoju psychicznym w chwili przystąpienia do pierwszej komunii świętej, gdzieś w wieku 9 lat. KUL klux klan od czasów komuny kształtuje na tym terenie postawy obywatelskie oparte na tradycji regionu. A więc antysemityzmie, wrogości do wszystkiego co inne, czyli nie zrozumiałe. Z biednych wsi tego regionu pochodzi większośc hierarchów kościoła katolickiego. Generalnie kler, biskupi, są nasłabiej wykształconą grupą społeczną. Nikt nie moze sprawdzic merytorycznie ich wiedzy, wartości posiadanych dyplomów, jakości nauki w seminariach duchownych, akademiach teologicznych. Następuje wzajemna symbioza, ciemnota wspiera
    ciemnotę, ciemnota broni ciemnoty. Pan wojewoda jest jak sam twierdzi, zagrozony chorobą psychiczną. Nie mówi czy słyszy głosy, dzwony kościelne, czy rozmowy duchów ? Moze widzi nadchodzące tłumnie legiony Chrytusa, który przychodzi w chwale sądzic zywych i umarłych. Jezeli tak to nic się nie opłaca robic, koniec świata nadchodzi. Czy w takim stanie psychicznym pan wojewoda jest w stanie pełnic swoje obowiązki ? Czy ten człowiek będzie mógł kierowac akcją ratunkową w razie kataklizmu, czy przywiezie tylko pod budynek tvp Lublin rolkę folii jak jego kolega Obajtek ? Ale w ramach wzajemnej adoracji, symbiozy PiS-u z kościołem dostał pracę na 4 lata, to rządzi.

  • maxym9

    0

    To chyba kolejny eksperyment prezesa. I znowu nieudany. Nieudany znaczy będzie trwał dalej jak Czaputowicz choć akurat Pan Minister tzw poziomem bije wojewodę na głowę

  • kotkluska2016

    Oceniono 1 raz 1

    malusi, malusi, bardzo zatrwożony, Czarnek frasobliwy stoi przestraszony, w rozwoju zatrzymany, cały uśliniony obrazki z parad ogląda i nie lgnie do żony

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy -1

    Kazdy normalny czlowiek w obliczu tlumu dewiantow ma pelne prawo czuc obawe o swoj rozwoj.

  • tegepe

    Oceniono 2 razy 0

    Czyli ta kryptociota wojewoda musi epatować publiczność swoimi kompleksami?

  • eski57

    Oceniono 2 razy 0

    NO TO trza zrezygnować ze stanowiska i udać się do psychiatryka !
    - Do rządzenia i kierowania instytucjami , trzeba inteligencji wiedzy i mocnego charakteru !

  • michal.sajko

    0

    "Bo widząc tego typu obrzydliwe sceny, mój rozwój psychiczny też jest zagrożony". Po prostu facet boi się, bo od samego patrzenia na takie sceny narasta w nim homoseksualny pociąg seksualny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX