Cudzoziemki z ośrodka na Lubelszczyźnie. Nie wiedzą, czy będą mogły zostać w Polsce, ale nie siedzą z założonymi rękami

Stowarzyszenie "Dla Ziemi", które od lat działa na rzecz migrantów, w Ośrodku dla Cudzoziemców w Łukowie na Lubelszczyźnie stworzyło Klub Spotkań Kobiet. Czeczenki, Kurdyjka i Białorusinka spotykają się, rozmawiają, ale też uczą się przedsiębiorczości.

Stowarzyszenie od wielu lat pomaga przebywającym w Polsce cudzoziemcom i cudzoziemkom. Przez lata otaczało opieką kilka ośrodków - organizowało im zajęcia językowe, kursy zawodowe czy atrakcje dla dzieci. W tej chwili - ze względu na ograniczone finansowanie (m.in. wstrzymanie dotacji z FAMI - Funduszu Azylu, Migracji i Integracji) - działacze stowarzyszenia są tylko w jednym ośrodku, w Łukowie.

W ramach działań na rzecz integracji i edukacji cudzoziemek stworzono Klub Spotkań Kobiet. W ośrodku w Łukowie ma on już nawet własną przestrzeń. - Staramy się teraz ją wyposażyć, by było miło i przytulnie. Mamy gotowy projekt wyposażenia, przygotowany przez jednego ze studentów Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie - mówi prezeska Ewa Kozdraj.

Cudzoziemki uczą się introligatorstwa, szyją, tkają

Cudzoziemki, które (najczęściej razem z dziećmi) czekają w ośrodku na decyzję, czy dostaną szansę na pobyt w Polsce, czy też nie - są w ciągłym zawieszeniu. To "tymczasowe życie" niejednokrotnie trwa miesiącami, a nawet latami. I nikt do końca nie wie, jaka będzie ostateczna decyzja administracyjna polskich władz.

Cudzoziemki nie chcą jednak bezczynnie siedzieć i czekać. Z myślą o nich powstał partycypacyjny projekt artystyczny polegający na stworzeniu mikro-marki "Notesy z Łukowa" (m.in. dzięki wsparciu Fundacji Batorego).

Wszystko pod okiem Pameli Bożek, artystki sztuk wizualnych, doktorantki Wydziału Rzeźby ASP w Krakowie. To, jak wyglądają notesy i jak są tworzone, można sprawdzić na specjalnie przygotowanym filmiku dostępnym w internecie.

 

Notesy są robione ręcznie, z materiałów z recyclingu. Są elegancko oprawione - mają srebrzyste okładki powstałe z worków po ziarnach kawy, przekazanych cudzoziemkom przez jedną z palarni. Założono nawet internetowy sklep, w którym notesy można kupić.

Jak słyszymy, nie chodzi o wielki zarobek, ale raczej o poczucie sprawczości i celu. - Sprzedaż notesów stała się możliwa, a ich autorki otrzymują legalne umowy i wynagrodzenie za swoją pracę - mówi Ewa Kozdraj.

Apel o pomoc

Stowarzyszenie aktualnie szuka sponsorów, by móc wyposażyć pracownię dla migrantek. - Jest wiele osób, które w ostanim czasie nas wspierają. Dzięki nim mamy pieniądze na działalność, ale tu są potrzebne większe środki, stąd nasz apel o pomoc - mówi Ewa Kozdraj.

Inicjatywę - "ze względu na społeczne znaczenie projektu” - wsparła m.in. dziekan Wydziału Form Przemysłowych ASP prof. Maria Dziedzic.

Prezeska fundacji ma nadzieję, że apel odniesie skutek. - Jestem przekonana, że to się uda - mówi Kozdraj.

Warto dodać, że prezeska Stowarzyszenia "Dla Ziemi" jest obecnie jedną z bohaterek kampanii Komisji Europejskiej "EU Protects - Chronimy Wspólnie" - programu, który pomaga uchodźcom i migrantom w integracji w danym kraju.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (8)
Cudzoziemki z ośrodka na Lubelszczyźnie. Nie wiedzą, czy będą mogły zostać w Polsce, ale nie siedzą z założonymi rękami
Zaloguj się
  • oloros11

    Oceniono 13 razy 3

    godne pochwaly i wsparcia
    sam przed wieloma laty bylem cudoziemcem i spotkalem sie z pomoca zupelnie obcych ludzi - wiem jaka to ma wartosc i co oznacza - nie ja jeden wielu Polakow z tego skorzystalo - jestem im wdzieczny do grobu - pozniej osiagnalem w zyciu w obcym mi srodowisku sukces o jakim nigdy bym nie marzyl - ale na poczatku tej drogi pomogli mi Jak przyjezdzam do Polski to z prawdziwym bolem obserwuje jak ludzie nichetni sa Obcym - tak po prostu nie bo nie i to w kraju ktory przezyl tyle nieszczesc i biedy i to wsrod ludzi ktorzy setkami tysiecy doswiadczyli uchodzctwa i poniewierki - i niczego sie nie nauczyli? to jest calkowiecie niezrozumiale

  • grzegorz_uciekinier

    Oceniono 4 razy 2

    Ja już czekam dwa lata na decyzję władz imigracyjnych USA i poczekam jeszcze pewnie co najmniej dwa następne lata, o ile nie dłużej.

  • kolektywnie

    Oceniono 8 razy 0

    Dlaczego takie organizacje muszą prosić o pomoc lub wyciągać rękę po kasę podatnika? Przecież środowisko lewicy w Polsce, które deklaruje przygarniecie całego świata, to zamożni ludzie. Czyżby mieli tylko puste hasła i węża w kieszeni?
    Na centrum solidarności zebrali miliony a wspomóc takiej akcji nie potrafią?!

  • wesslingharald

    Oceniono 8 razy 0

    No i fajnie. :)

  • Daniel Kepinski

    Oceniono 1 raz -1

    Żyjecie w bańce mydlanej napewno jestem za pomaganiem ludzia tylko nie macie pojęcia na jakim świecie żyjecie po co wielkie koncerny zaprosiły do Europy 10milionow uchodźców najpierw niszcząc ich kraje i gospodarki? W Polsce po wejść do unii stało się podobnie 80% przemysłu sprzedano na złom to są celowe działania w jednym celu nabić sobie kasę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX