Kajetan P. nie usłyszy dziś wyroku? Nieoczekiwany zwrot akcji. "Sąd podjął decyzję, żeby przeprowadzić dodatkowe dowody"

Sąd nie wyda dziś wyroku w sprawie Kajetana P. Mężczyzna oskarżony jest o brutalne zabójstwo tłumaczki języka włoskiego. Proces jest utajniony, dlatego wiadomo tylko tyle, że sąd zdecydował o przeprowadzeniu dodatkowych czynności dowodowych.

Sąd Okręgowy w Warszawie miał dziś ogłosić wyrok w sprawie Kajetana P.  Jednak sąd zdecydował się jednak ponownie otworzyć przewód sądowy w tym procesie. Oznacza to, że wyrok nie zapadnie w zaplanowanym terminie.

- Będą przeprowadzone dodatkowe dowody, z urzędu. Sąd podjął decyzję, żeby jeszcze przeprowadzić dodatkowe dowody - mówił pełnomocnik rodziny ofiary Rafał Carko. - Hipotetycznie można uznać, że skoro sąd uznał, że należy wznowić przewód sądowy, to zapewne ma w tym jakiś cel - przyznał z kolei obrońca Kajetana P. Piotr Dałkowski. Obaj prawnicy podkreślali, że nie mogą powiedzieć nic więcej, ponieważ proces toczy się z wyłączeniem jawności.  

Sąd wyznaczył też terminy trzech kolejnych rozpraw w tym procesie. Najbliższa została zaplanowana na 4 października.

Proces Kajetana P. trwał 13 miesięcy i odbywał się za zamkniętymi drzwiami. P. za każdym razem - blisko 20 razy - był dowożony do warszawskiego sądu z zachowaniem najwyższych środków ostrożności. Prokuratura wniosła o wymierzenie Kajetanowi P. kary dożywotniego pozbawienia wolności. Pod koniec czerwca strony wygłosiły mowy końcowe, a wyrok poznać mieliśmy dziś.

Zabójstwo lektorki

Sprawa Kajetana P. wstrząsnęła Polską na początku 2016 roku. Według śledczych pochodzący z Poznania bibliotekarz, w mieszkaniu na warszawskiej Woli, brutalnie zamordował 30-letnią lektorkę języka włoskiego. Zadał jej kilka ciosów nożem w szyję. Ciało kobiety miał poćwiartować i przewieźć do swojego mieszkania, gdzie je podpalił (pożar mieszkania ugasili strażacy). Kajetana P. przez blisko dwa tygodnie szukali policjanci. Mężczyzna wpadł na Malcie. W trakcie konwoju do Polski miał zaatakować policjanta, za co usłyszał drugi zarzut.

Podczas przesłuchania w warszawskiej prokuraturze P. przyznał się do tego, co zarzucali mu śledczy. Powiedział, że zabójstwo było "elementem planu samodoskonalenia, pozbywania się własnych słabości". Mężczyzna wyznał, że miesiąc przed spotkaniem poczuł, że "musi zabić człowieka". Tłumaczył, że chciał "przekonać się, że życie ludzkie nie jest więcej warte niż świni i komara".

Co Kajetan P. mówił przed sądem? Tego nie wiadomo z uwagi na tajność procesu. Od początku kontrowersje budziły ekspertyzy na temat jego poczytalności w chwili dokonywania zabójstwa. Jedna z nich mówiła, że był wtedy nieświadomy swoich czynów. Jednak nie przekonała ona prokuratorów, którzy wystąpili o kolejną. Biegli uznali, że Kajetan P. dopuścił się przestępstwa "w stanie ograniczonej poczytalności".

Sąd może teraz uznać go za poczytalnego i wydać wyrok. Może przychylić się do ekspertyzy o "ograniczonej poczytalności" i nadzwyczajnie złagodzić karę. Sędziowie mogą też uznać pierwszą ekspertyzę i umorzyć sprawę Kajetana P. ze względu na niepoczytalność sprawcy.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (12)
Wyrok w sprawie Kajetana P.
Zaloguj się
  • Zygfryd Mamut

    Oceniono 3 razy 3

    Skoro ludzkie życie znaczy dla niego tyle co życie świni lub komara, to należy zabić go jak świnię lub komara.
    Wtedy na własnej skórze poczuje czy osiągnął jeszcze wyższy poziom swojej doskonałości.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    Czy rodzina uruchomila wszystkie trybiki towarzysko kastowe, zobaczymy czy bedziemy mieli powtorke z najsztuba, kolejnej farsy panstwa.

  • bart8777

    0

    To jakaś bzdura z tą niepoczytalnością. Zwiać i ukrywać się jakoś potrafił. Wiadomo, że nikt normalny nie morduje dla zabawy,ale własne dla takich jest pudło.

  • nikodem0

    Oceniono 1 raz -1

    Ciekawe dlaczego nie zabił siebie - przekonałby się jeszcze lepiej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX