Uczniowie w proteście przeciwko reformie edukacji przyszli do kuratorium. Usłyszeli: "Marzenia nie zawsze się spełniają"

Około trzydziestu uczniów przyszło w poniedziałek przed lubelskie Kuratorium Oświaty, by zaprotestować przeciwko tegorocznej rekrutacji do liceów. W Lublinie około 600 osób nie dostało się do żadnej szkoły, wśród nich m.in. laureaci olimpiad. Protestujących zaprosiła do siebie tamtejsza kurator.

"Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie w każdej szkole jest miejsce na kolejną klasę. Pragniemy jednak zwrócić uwagę na fakt, iż wystarczy pięć nowych oddziałów klasowych w lubelskich szkołach tzw. renomowanych, by wszyscy, którzy mieli czerwony pasek, a nie dostali się do ŻADNEJ szkoły, mogli kontynuować edukację na godnym poziomie. Pięć klas" - napisali w liście otwartym do kuratora oświaty i wojewody lubelskiego członkowie Lubelskiego Komitetu Młodzieżowego. 

Ich przedstawiciele przyszli w poniedziałek przed Kuratorium Oświaty w Lublinie. Jak mówili, zależy im na tym, aby w związku z rekrutacyjnym kryzysem dorośli usiedli do rozmów i wypracowali jakieś rozwiązanie. 

Lubelska kurator Teresa Misiuk, która zaprosiła uczniów do kuratorium, przekonywała, że dla wszystkich wystarczy miejsc w liceach. W trakcie rozmowy z młodzieżą zwróciła jednak uwagę, że protestujących jest "niewielu". Uznała, że powinna rozmawiać wyłącznie z absolwentami podstawówek i gimnazjów, których ten problem bezpośrednio dotyczy, a tych na spotkaniu było zaledwie ośmiu. - Nie mówiłbym uczniom, którzy w wakacje, w złą pogodę zebrali się, aby przyjść pod kuratorium, że są grupą nieliczną, bo po prostu tak nie wypada. Myślimy, że wszyscy, którzy tu jesteśmy, mamy prawo do tego, by podjąć dyskusję z panią, niezależnie od tego, czy jesteśmy tegorocznymi absolwentami czy też nie - argumentował Jakub Karpiński, uczeń III LO.

Pani kurator po raz kolejny powiedziała też uczniom, że "marzenia nie zawsze się spełniają" i że co roku  grupa osób nie dostaje się do wybranych przez siebie szkół. Te argumenty uczniów jednak nie przekonały. - My to wiemy. Ale nie wypada tego mówić uczniom, którzy są pokrzywdzeni w wyniku reformy edukacji, która zdublowała roczniki i ograniczyła liczbę oddziałów klasowych w poszczególnych szkołach. I proszę nie mówić, że byliśmy do tego dobrze przygotowani - mówił dalej Kuba Karpiński.

"Pani kurator nie odpowiadała na nasze pytania"

Jednym z uczniów, który w pierwszym etapie rekrutacji nie dostał się do żadnej szkoły jest Bartosz (nie chce ujawniać nazwiska). Chłopak też był na spotkaniu z panią kurator. - Miałem wrażenie, że w ogóle nie odpowiadała na nasze pytania, tylko omijała je bokiem - stwierdził. Podkreślił, że aplikował o przyjęcie do maksymalnej w Lublinie liczby sześciu szkół, a w każdej szkole - do kilku klas. Nie dostał się nigdzie. - W życiu bym nie pomyślał, że coś takiego w ogóle jest możliwe. Nie mam wątpliwości, że to wina reformy i podwójnego rocznika. Nie wiem, co będzie. Wszędzie słyszę, że trzeba czekać, że po 12 lipca wyjaśni się, gdzie są jeszcze ewentualnie wolne miejsca - mówił Bartek.

Teresa Misiuk - po wystąpieniu Kuby Karpińskiego - podsumowała, że rozumie, iż "obecność kamer na młodym człowieku robi wrażenie i chce od razu powiedzieć wszystko" - sugerując tym samym, że uczniowi zależy na popularności.

- To nieprawda. Te słowa są bardzo krzywdzące. Wielu młodych ludzi, którzy są tu dzisiaj, to aktywni działacze, którzy niejednokrotnie mieli okazję występować przed kamerami. Dlatego proszę nie mówić, że młodzi ludzie przychodzą, by zabłyszczeć - odpowiedział uczeń III LO.

"Tym dzieciom wali się świat"

Rodzice uczniów, którzy - w systemie rekrutacji - nie zostali przyporządkowani do żadnej ze szkół, codziennie pukają do wiceprezydenta Mariusza Banacha. - To są bardzo dramatyczne rozmowy, jest płacz, ogromne emocje. Tym dzieciom świat wali się na głowę. Oni wymarzyli sobie określone szkoły i się do nich nie dostali - mówi prezydent.

Podkreśla, że miasto szuka w tej sprawie rozwiązania - będzie się starało stworzyć jeszcze jakieś dodatkowe klasy w najlepszych szkołach (decyzje zapadną po 12 lipca, czyli po wywieszeniu list z nazwiskami przyjętych).

- Jest naprawdę duża grupa bardzo dobrych uczniów, z czerwonymi paskami, są też laureaci olimpiad. Chcieli się dostać do dwóch-trzech szkół, wierząc, że dostaną się bez problemu. A stało się inaczej i jest dramat - dodaje Banach. Jak mówi, miasto nie pozwoli na to, by uczniowie mieli dojeżdżać do liceów w innych gminach.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (73)
Lublin. Uczniowie w proteście przeciwko reformie edukacji przyszli do kuratorium.
Zaloguj się
  • bartosz.no

    Oceniono 8 razy -6

    Teraz troska o "los" uczniow? Gdzie wyborcza byla jak nauczyciele grozili, ze doprowadza do powtarzania klas przez maturzystów? Spadacie coraz nizej, jestescie nawozem dla pisu.

  • panicyniczna

    Oceniono 6 razy -4

    Składali dokumenty do samych renomowanych i nie dostali się do żadnej z nich, bo byli lepsi od nich. Na pewno są miejsca w mniej renomowanych, w nich matura będzie taka sama. Uczniowie zdolni zdają maturę na 100% nawet w prowincjonalnych szkołach.

  • Wojtuś -

    Oceniono 15 razy -3

    Moim zdaniem sama reforma ma sens. Niestety w wykonaniu pis-u wyszło to delikatnie mówiąc źle. Podobnie jest z reformą szkolnictwa wyższego. Obydwoje pp. Ministrowie już wcześniej pokazali że do niczego się nie nadają. Ponadto p. Gowin zrobił reformę pod siebie, czyli pod szkolnictwo prywatne.

  • greg-40

    Oceniono 5 razy -1

    Spawaczy trzeba a nie prawników. Prawnik nie pospawa polskiego promu w szczecińskiej stoczni

  • pwpafcio

    Oceniono 4 razy 0

    Ciekawe ilu tych co się dostało dostało punkty za pochodzenie. A swoją drogą ta kur..atorka powinna się podszkolić w dziedzinie kamer

  • finli

    Oceniono 1 raz 1

    To juz nawet za komuny było lepiej. Pamiętam jak w 80ym którymś zdawałem do warszawskiego najlepszego matfizu (Staszic). Dostali się wszyscy kandydaci, co do jednego (pomimo pogłosek przed egzaminami o frekfencji 7 osób na 1 miejsce). I raptem przyszła dobra zmiana i pokazała dzieciakom, że państwo dba jedynie o zarodki i płody. Urodziłeś się, dalej musisz radzić sobie sam. Jeśli jesteś uzdolnionym małolatem (kto wie co mógłbyś osiągnąć w życiu dzięki właściwej edukacji), wiedz, że nie zawsze marzenia się spełniają. Idź do zawodówki (wszak robotników u nas brakuje), na pewno spełnisz się w zawodzie ślusarza, albo operatora tokarki.

  • misell

    Oceniono 1 raz 1

    Zachowanie tej pani dowodzi, że nie potrafi rozmawiać z ludzmi, z uczniami na rzecz których powinna przecież pracować. Jedyne na czym jej zależy, to utrzymanie się na stołku kuratora. Dlatego kompletnie nie nadaje się na
    to stanowisko.

  • mirarob

    Oceniono 1 raz 1

    podłe słowa piskuratorki, zero empatii dla uczuć dzieci, którym zrobiono świństwo

  • hipis3308

    Oceniono 5 razy 1

    I bardzo dobrze, że taki z edukacją PiS zrobił burdel. To tylko pokazuje, jakie mamy kretyńskie społeczeństwo. Kiedy był czas na protesty, to gdzie byli nauczyciele, rodzice i uczniowie. Gdyby ich wyszło na ulice kilkaset tysięcy i poszli protestować pod sejm, na Nowogrodzką i pod dom prezesa, to nie wierzę, że tej pseudo reformy nie dało by się zatrzymać, a że każdy to olewał, mają to na co jako głąby społeczne zasłużyli i wcale mnie ich nie żal.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX