"Jedwabne to wierzchołek góry lodowej", ale najnowsze ustalenia historyków nie przedostają się do szkolnych podręczników

10 lipca 1941 roku w Jedwabnem zginęło ponad 300 Żydów, a za atakiem na nich stali Polacy. Obecna narracja IPN jest jednak taka, że "Polacy byli sprawcami sensu stricte, zaś sprawstwo sensu largo należy przypisać Niemcom, którzy byli obecni podczas zbrodni".

Instytut Pamięci Narodowej próbuje szukać usprawiedliwienia dla wydarzeń sprzed lat, pisząc dziś - w dniu rocznicy: "Jak wynika ze śledztwa IPN zbrodni dokonało m.in. ok. 40 miejscowych Polaków, którzy, jak ustalono byli sprawcami sensu stricte, zaś sprawstwo sensu largo należy przypisać Niemcom, którzy byli obecni podczas zbrodni".

Zdaniem prof. Piotra Foreckiego z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, politologa, który od lat zajmuje się tematyką polsko-żydowską, historia jest inna niż ta, którą próbuje się nam narzucać. - Dziś wiedzy na temat współudziału Polaków w Zagładzie tylko i wyłącznie przybywa. Jedwabne to jest naprawdę wierzchołek góry lodowej. Jeżeli przyjrzeć się publikacjom pracowników i pracowniczek Centrum Badań nad Zagładą Żydów, w tym ostatniej publikacji "Dalej jest noc", to obraz, który się z tych publikacji wyłania, jest zatrważający - mówi Forecki.

Książka "Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski" autorstwa prof. Barbary Engelking i prof. Jana Grabowskiego wywołała ogromne poruszenie w IPN. Odpowiedziano na nią odrębną publikacją, zaprzeczając części faktów. - Recenzję IPN trudno nazwać jakąś polemiką naukową. Naprawdę - tłumaczy P. Forecki.

Jak dodaje, problemem jest to, że najnowsze ustalenia historyków nie przedostają się do szkolnych podręczników. - Zadajmy sobie pytanie, co zostało z debaty jedwabieńskiej i co znalazło się w podręcznikach? Ta problematyka albo w ogóle jest nieobecna, albo jest obecna, ale utkana rozmaitymi kliszami, co uniemożliwia zrozumienie wielu procesów. Skutki takiej polityki historycznej będziemy zbierać przez wiele lat. Zresztą już je zbieramy - tłumaczy prof. Forecki.

"Były winy polskie i żydowskie? Otóż nie!"

- Każdy fakt, który ma charakter faktu problematycznego, u nas w Polsce znajduje wytłumaczenie. Uznaje się, że wszystko można jakoś opisać i usprawiedliwić. Wychodzi się z założenia, że były i winy polskie, i winy żydowskie. Otóż nie! - mówi kategorycznie Piotr Forecki.

Jak mówi dr Alicja Bartuś z Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu, to, jak dziś przekazujmy wiedzę o Holocauście, będzie mieć znaczenie dla przyszłych pokoleń. - Dużo zależy od tego, jak będziemy kształtować dzieci ze szkoły podstawowej. Nie chodzi tylko o to, czego będziemy je uczyć, choć to też jest ważne. Ale chodzi też o to, jakie wartości będziemy im przekazywać, bo oni potem te wartości, w swoim dorosłym życiu, będą powielać - mówi nasza rozmówczyni.

Jak dodaje, najważniejsze, by potrafić wyciągać wnioski z tego, co było. - Młodzież nie umie łączyć przeszłości, tego co się zdarzyło ze współczesnością. Nie widzą ścieżek, które powodują, że mechanizmy zbrodni są takie same, bez względu na to, czy zbrodnia wydarzyła się w latach 40-tych czy dzieje się dzisiaj - tłumaczy dr Bartuś.

W jej ocenie, zbyt często wychodzimy z założenia, że mowa nienawiści to tylko słowa. - To nie jest tak. Każda zbrodnia zaczyna się od słów, słowo jest na początku, a potem za tym idą czyny. Jeśli prześledzi się kilka ludobójstw, obserwuje się to tu i teraz, dzisiaj, to powinna się nam zaświecić czerwonka lampka: "Na razie to tylko słowo, ale co będzie dalej"? Musimy znać fakty, znać mechanizmy, żeby nie być jak chorągiewka - mówi Alicja Bartuś. 

"Niepotrzebnie dzielimy historię na My i Oni"

Adam Musiał prowadzi z młodzieżą zajęcia o Holocauście, oprowadza też po miejscach Zagłady. Jak podkreśla, ważne, by nie dzielić tego, co wydarzyło się przed laty, na My i Oni - na to, co dotyczyło Żydów, i na to co dotyczyło Polaków. - To jest nasza wspólna historia, a o tym zapominamy - mówi Musiał.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Pan Adam często rozmawia o tym z młodzieżą, łączy historię z teraźniejszością.  Podaje jeden z przykładów, które wprost odnoszą się do nienawiści – to dyskusje wokół uchodźców, niechęć do nich.

- Zrobiłem lekcję poświęconą temu zagadnieniu. Pokazałem, że setki tysięcy, a właściwie miliony Polaków w przeszłości też były uchodźcami. W latach 40-tych ponad 100 tysięcy polskich uchodźców ze Związku Radzieckiego wyjechało do muzułmańskiego Iranu, który nie stawiał żadnych warunków i przyjął wszystkich, w tym mnóstwo dzieci. Ale jest też przykład ostatni, z lat 80-tych, przykład Polaków, którzy uciekali przez Austrię na Zachód. Pokazałem młodzieży gazetę "New York Times", w której cytowano austriackich mieszkańców i austriackich oficjeli. Już wtedy mówili tym samym językiem, co dziś - o "zalewie", o "napływie", o "fali uchodźców". I to dotyczyło polskich uchodźców. Uczniowie byli bardzo zdumieni, że to byli Polacy - tłumaczy Musiał.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (344)
"Jedwabne to wierzchołek góry lodowej", ale najnowsze ustalenia historyków nie przedostają się do szkolnych podręczników
Zaloguj się
  • glos_z_sali

    Oceniono 21 razy 15

    I znowu zmanipulowane porównanie do Iranu 1942. Panie Adam Musiał - albo pan nie zna historii, albo celowo ściemna: Iran nie miał nic do gadania w kwestii przyjmowania uchodźców, bo był pod okupacją sowiecko-angielską. Polacy nie byli uchodźcami ekonomicznymi i nie planowali pozostać w Iranie. Zresztą wkrótce go opuścili. Prawdziwe jest tylko to że ludność Iranu zachowywała się przyjaźnie.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 35 razy 13

    Pomieszanie z poplątaniem.

    <<< Wychodzi się z założenia, że były i winy polskie, i winy żydowskie. Otóż nie! - mówi kategorycznie Piotr Forecki. >>>

    Otóż tak! - mówi kategorycznie kapitan.kirk. Jeśli Polacy nakłonieni lub przymuszeni przez Niemców do współudziału w mordowaniu Żydów są winni ich śmierci (a wg mnie są), to Żydzi nakłonieni lub przymuszeni w mordowaniu innych Żydów (jak policja w gettach) również są winni. Dzielenie według kryteriów narodowości na winnych i niewinnych takich samych czynów jest czystym rasizmem.

    <<< Jak podkreśla, ważne, by nie dzielić tego, co wydarzyło się przed laty, na My i Oni - na to, co dotyczyło Żydów, i na to co dotyczyło Polaków. - To jest nasza wspólna historia, a o tym zapominamy - mówi Musiał. >>>

    Ale sęk przecież w tym, że tezie o wspólnocie okupacyjnych losów Polaków i Żydów najsilniej sprzeciwiają się właśnie środowiska żydowskie...

    <<< Ale jest też przykład ostatni, z lat 80-tych, przykład Polaków, którzy uciekali przez Austrię na Zachód. Pokazałem młodzieży gazetę "New York Times", w której cytowano austriackich mieszkańców i austriackich oficjeli. Już wtedy mówili tym samym językiem, co dziś - o "zalewie", o "napływie", o "fali uchodźców". I to dotyczyło polskich uchodźców. >>>

    A zatem dlaczego powinniśmy się zachowywać wobec imigrantów lepiej niż Austriacy w 1982...?

    <<< W latach 40-tych ponad 100 tysięcy polskich uchodźców ze Związku Radzieckiego wyjechało do muzułmańskiego Iranu, który nie stawiał żadnych warunków i przyjął wszystkich, w tym mnóstwo dzieci. >>>

    Muzułmański Iran miał wtedy tyle do powiedzenia w takich sprawach, co krowa w rzeźni, bo od 1941 znajdował się pod brytyjsko-radziecką okupacją wojskową. Nie negując ogólnie przyjaznego stosunku Irańczyków do Polaków w tym czasie (choć zdarzały się i rozboje oraz pobicia za "bezbożny" sposób ubierania się etc.) - porównanie to jest również o tyle pozbawione sensu, że Polacy wcale nie zamierzali zostać w Iranie i wszyscy doskonale wiedzieli, że jak się im tylko na to pozwoli, to natychmiast go opuszczą żeby wywalczyć sobie drogę do kraju; co też się i po kilkunastu miesiącach stało.

    Pozdrawiam

  • barli1

    Oceniono 29 razy 11

    Widzę, że gazetka stara się budować podwaliny pod przyszłe roszczenia Żydowskie związane z ustawą 447, za mienie bezspadkowe, tzw pierzynowe, bo po wywiezieniu Żydów, Polacy brali z opuszczonych domów żydowskich pierzyny, garnki czy inne sprzęty, niech więc teraz zapłacą pierzynowe w wysokości godziliona dolarów.
    Ale żeby to pierzynowe miało jakiśkolwiek sens to trzeba wrobić Polaków we współudział w ludobójstwie.

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 18 razy 10

    Ciekawe, że ten rewizjonizm historyczny nowych "badaczy Holokaustu" wychodzi ze swoimi tezami dopiero teraz, gdy świadkowie już w większości poodchodzili. Póki żyli, nie dało się tych bzdetów opowiadać, a co dopiero publikować. Trochę tych świadków jeszcze zostało (np. Edward Mosberg, który izraelskiego ministra spraw zagranicznych, propagującego rewizjonistyczną narrację, nazwał idiotą). Ale gdy ich zabraknie za parę lat, to dopiero będzie jazda! Bo się opłaca.

  • piesnakoty

    Oceniono 18 razy 10

    o, widzę, że leci redakcyjne kasowanko komentarzy. przed chwilą wyświetlało się u góry, że wszystkich komentarzy jest ponad 240, a teraz wyświetla się, że jest ich 215... ot, wolność słowa po czersku...

  • jozbieszczad

    Oceniono 16 razy 10

    Historia

    Dzisiaj jest 11 lipca

    11 lipca 1943 roku oddziały ukraińskich nacjonalistów dokonały zaplanowanego ataku na 99 polskich miejscowości na Wołyniu. Dzień ten stał się apogeum mordów dokonywanych od lutego 1943 roku do wiosny 1945 roku. Tego dnia, według obliczeń badaczy zbrodni, mogło zginąć około 8 tysięcy osób polskiego pochodzenia – były to głównie kobiety, dzieci i starcy. Oprawcy mordowali z zimną krwią i czym popadnie – siekierami, widłami, nożami.

  • sineguanon

    Oceniono 26 razy 10

    A mnie zawsze nurtowalo pytanie jak w kraju w ktorym przez setki lat zydzi cieszyli sie najwiekszymi swobodami w Europie nagle od 40r. zaczelo dochodzic do ich pogramow. Wiele wyjasnilo zapoznaie ze wspomnieniami zolnierzy wrzesnia 39. Na kresach wschodnich armie czerwona witano w dwoch jezykach rosyjskim i idish. Zydowskie bojowki atakowaly polskich zolnierzy odpierajacych armie czerwona. Po 17 wrzesnia te same bojowki przekazywaly list polakow do aresztowan NKWD i aktywnie uczestniczyly w esterminacji polakow i to nie byly przypadki incydentalne. Troche mi to rozjasnilo sytuacje.

  • blazejmarchewka

    Oceniono 30 razy 10

    Uczciwie do końca. Uczyć dzieci jak naprawdę Polacy -Polaków żydowskiego pochodzenia prześladowali za okupacji hitlerowskiej. A na kolejnej lekcji uczyć ilu semitow było funkcyjnymi w MBP, ilu zamordowali polskich niepodległościowców. Kawa na ławę uczciwie do końca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX