Publicystka: "System ochrony zdrowia to rudera z grzybem, a pan minister wchodzi z wiaderkiem farby"

Kryzys lekowy to niejedyny poważny problem, z którym zmaga się polski system ochrony zdrowotnej. O obecnych i przyszłych zagrożeniach mówiła w TOK FM Małgorzata Solecka z z miesięcznika "Służba zdrowia".

W aptekach w całej Polsce brakuje lekarstw m.in. na nadciśnienie, cukrzycę, tarczycę czy choroby serca. Problem pojawił się około dwa miesiące temu, ale - jak przyznają sami aptekarze - nasilił się w ostatnich dniach. 

Jak tłumaczyła w TOK FM Małgorzata Solecka z miesięcznika “Służba zdrowia”, problem wynika m.in. z tego, że cały przemysł farmaceutyczny przestawił się na importowanie substancji czynnych z Chin. A dostawy stamtąd zmniejszyły się ze względu na wzmożone kontrole u tamtejszych producentów leków. 

- Bezpieczeństwo lekowe stoi pod dużym znakiem zapytania od dłuższego czasu. Ministerstwo zdrowia co miesiąc publikuje listy leków zagrożone brakiem dostępności. Liczba tych pozycji wzrasta, to trwa od bardzo dawna - mówiła. 

Jak wyjaśniła, sytuacja wiąże się też z nielegalnym procederem. Ponieważ leki w Polsce są relatywnie tanie, hurtownie i apteki zaczęły je sprzedawać za granicę. Jest to tzw. “odwrócony łańcuch dostaw”.

Zdaniem ekspertki rząd powinien zachęcić polskie firmy farmaceutyczne i zagraniczne koncerny do produkcji substancji czynnych w Europie, również w Polsce, aby uniezależnić się od Chin.  

Kryzys lekowy to niejedyny problem związany z polskim systemem ochrony zdrowia. Dużo mówi się o problemie Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, które nie radzą sobie z liczbą pacjentów. Głośno było ostatnio o sprawie mężczyzny, który zmarł na jednym z SOR-ów podczas wielogodzinnego oczekiwania na pomoc.

Aby poprawić sytuację rząd wprowadza system triaż, który polega na segregowaniu pacjentów na takich, którym pomoc musi zostać udzielona priorytetowo i takich, którzy będą musieli poczekać dłużej. System zaczął już funkcjonować wielu dużych szpitalach. 

- Głównym problemem SOR-ów jest fakt, że ok. 80 procent pacjentów wcale nie powinno się tam znaleźć.  System triażu niewiele tu zmienia - oceniła Małgorzata Solecka. 

Jak mówiła, pacjenci “niebiescy i zieloni” (czyli mniej pilni - red.) powinni trafić do nocnej opieki lekarskiej albo wrócić do domu i trafić do podstawowej opieki zdrowotnej.

- Jak zareagują pacjenci, jest zagadką. Może wybuchnąć jakaś rewolucja, nie wiem, czy ministerstwo jest gotowe - dodała. 

Przypomniała też, że przedstawiciele szpitali wojewódzkich skrytykowali niedawno system triażu. - Liczne kłopoty, o których mówili, mają jeden wspólny mianownik, czyli brak pieniędzy. Jest ich za mało, żeby zapłacić lekarzom i zwiększyć obsadę SOR-u. A pielęgniarek i tak brakuje, nawet gdyby były dla nich pieniądze. A niebawem połowa z tych, które są, odejdzie na emeryturę - wymieniała publicystka. 

- Mam wrażenie, że system ochrony zdrowia to stara rudera z grzybem, a pan minister wchodzi z wiaderkiem farby i zaczyna malować w kąciku. W taki sposób się nie dokonuje remontu, zmiany w systemie - stwierdziła. 

Małgorzata Solecka przewiduje, że sytuację pogorszą rosnące koszty pracy oraz energii i mediów. 

- Szpitale to odczują, bo są firmami, nie są chronione żadnymi regulacjami - w przeciwieństwie do prywatnych konsumentów - tłumaczyła.

W aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (14)
Publicystka: "System ochrony zdrowia to rudera z grzybem, a pan minister wchodzi z wiaderkiem farby"
Zaloguj się
  • wejsunek47

    Oceniono 7 razy 7

    jest za mało pieniędzy bo za mało ludzi płaci składki NFZ..np rolnicy nic nie płacą a korzystają sami i ich rodziny...druga sprawa to patologiczny system zamówień publicznych..strzykawka za 3 grosze w "przetargu" dla szpitala kosztuje 1,20zł i tak jest z całym sprzętem i z lekami..... ale PIS ma inne priorytety przekopy...milion samochodów elektrycznych....kosmodrom w Radomiu .... patologiczne wynagrodzenia dla zasłużonych.... 500+ na winko pod sklepikiem...

  • mer-llink

    Oceniono 3 razy 3

    Nie ma pieniędzy na leki.
    Nie ma na lekarzy.
    Nie ma na etaty w OPS i DPS-ach.
    Ale setki milionów są na:
    - Fundację NArodową PiS-u.
    - Na pana Kubicę w autku demo.
    - Na jachcik, którym po świecie żeglują krewni i znajomi Kaczuszki, pardon, Króliczka.

    A Suweren cały wniebowzięty...
    I o to w polityce chodzi.

  • czy2plus2to4

    Oceniono 1 raz 1

    Służbę Zdrowia głęboko w ......... miały i mają WSZYSTKIE rządy. Bez politycznej zgody w tej sprawie nie da się także nic zmienić, bo to zmiany idące w setki miliardów i rozłożone na dekady. Krzycząc dziś na PiS a 5 lat temu na platformę dziennikarze wchodzą w spór polityczny, dowodząc tym samym, że mają dokładnie takie samo podejście jak politycy. Zarobić na temacie-jedyny cel.

  • raz1dwa2trzy3

    Oceniono 1 raz 1

    pińcet sie liczy
    pińćet je we wiosce!

    i wyngiel

  • starsza10

    Oceniono 1 raz 1

    Służba zdrowia w praktyce nie istnieje, dla tysięcy dzieci brakuje miejsc w szkołach, że o przedszkolach i żłobkach miłosiernie nie wspomnę. Rząd radośnie rozdaje kolejne "+", ale nie robi nic, żeby było komu płacić podatki, składki na NFZ, tak jakby to byli gorsi wyborcy. Może są mniej liczni i nie zgromadzą większości, ale jak zabraknie ich kasy, bo wymrą, albo po prostu wyjadą, to "+" się sam nie wyżywi i system padnie. To tak ku pamięci rządu i opozycji.

  • slarwar

    0

    Odnoszę wrażenie, że ten bajzel w służbie zdrowia wielu osobom odpowiada, zwłaszcza lekarzom z długim stażem zawodowym. Po prostu - im gorzej, tym dla nas . . . .

  • stjack

    Oceniono 3 razy -1

    A co zrobił dobrego Pinokio Arlukowicz i "uszczelniam system" Kopacz? Wszyscy siebie warci. Nikt niezaleznie od opcji politycznej nie chce tak na prawde reformowac systemu. Nikt nie ma i nie bedzie mial odwagi wprowadzuc wspolplacenia za swiadczenia w tym oplaty hotelowej i podnieść skladki zdrowotnej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX