Uboczny skutek wyższej płacy minimalnej. "Coraz więcej dzieci wypada z Funduszu Alimentacyjnego"

To, że kryterium dochodowe przy Funduszu Alimentacyjnym było zamrożone przez 11 lat, to przykład państwa teoretycznego - przekonywał w "Analizach" TOK FM Robert Damski, komornik sądowy.

Środowy "Dziennik Gazeta Prawna" donosił, że tylko 241 tys. dzieci sięga po pomoc z Funduszu Alimentacyjnego. To najmniejsza liczba w historii.

Przypomnijmy, Fundusz Alimentacyjny to pomoc finansowa dla osób, którym komornik nie jest w stanie wyegzekwować zasądzonych alimentów. Świadczenie wypłaca wtedy gmina. Pieniądze przysługują jednak jedynie tym rodzicom, których dochody nie przekraczają 725 zł miesięcznie w przeliczeniu na członka rodziny. To kryterium było zamrożono przez 11 lat. 

Jak oceniał Robert Damski, komornik sądowy i członek zespołu RP ds. Alimentów, to przykład tzw. państwa teoretycznego. - Bo wraz ze wzrostem z roku na rok wynagrodzenia minimalnego, coraz więcej dzieci wypada z tego funduszu – mówił Damski. Po prostu ich rodzice zarabiając więcej, nie spełnia kryterium, które pozwalałoby na wypłatę świadczenia z funduszu.

Prowadząca "Analizy" TOK FM Agata Kowalska mówiła, że rząd odrzuca taką argumentację twierdząc, że pojawiły się przecież pieniądze z 500 plus, co zapewne podreperowało niejeden domowy budżet. Robert Damski podkreślił, że takie stawianie sprawy nie rozwiązuje problemów z funduszem. - Przecież pieniądze z niego nie są formą bezzwrotnej pomocy socjalnej. Osoba, które nie płaci alimentów i tak musi je oddać. Zaciąga dług w funduszu. To zamrożenie kryterium dochodowego w mojej ocenie było celowym działaniem każdej poprzedniej ekipy rządzącej, żeby państwo musiało wydawać jak najmniej pieniędzy – przekonywał ekspert.

Od 1 października kryterium ma wzrosnąć do 800 zł. Jednak Damski ma w związku z tym spore wątpliwości. - Jestem wdzięczny obecnej ekipie, że to dostrzegła. Tylko diabeł tkwi w szczegółach. Moje obawy są takie, że na takim poziomie ta kwota zostanie zamrożona na wiele lat – ostrzegał adwokat.

Damski mówił także, w jaki sposób można byłoby rozwiązać problem funduszu. - Rozwiązanie problemu jest proste. Należy powiązać kryterium dochodowe z najniższym wynagrodzeniem i waloryzować je w sposób analogiczny – apelował ekspert.

Ziobro na wojnie z alimenciarzami

W maju 2017 znowelizowano przepisy dotyczące alimentów. Mowa o art. 209 paragraf 1 Kodeksu karnego, który, zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Sprawiedliwości, miał być batem na osoby, które uchylają się od płacenia alimentów. Przepis ten pozwala na ściganie takich osób i na skierowanie przeciwko nim aktu oskarżenia. Wystarczy, że ojciec czy matka przez minimum 3 miesiące nie płaci na dziecko.

- Po zmianie przepisów dotyczących pociągania do odpowiedzialności osób, które uchylają się od płacenia alimentów, ściągalność świadczeń do Funduszu Alimentacyjnego wzrosła przeszło 2,5-krotnie - chwalił się w lutym 2019 roku minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Fundusz alimentacyjny. Uboczny skutek większej płacy minimalnej. Dzieci nie dostają alimentów
Zaloguj się
  • hipo krater

    Oceniono 2 razy 2

    Pincet wydane, ale ile za to oszczędności z Funduszu Alimentacyjnego? Suwerena to trzeba albo kijem , albo pałą. Najlepiej tak ,żeby mu przywalić, ale tak ,żeby myślał, ze został pogłaskany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX