Kolekcja Se-ma-fora ma trafić do Narodowego Centrum Kultury Filmowej

Decyzją prokuratury kolekcja zamkniętego muzeum animacji Se-ma-for w Łodzi ma trafić do mieszczącego się w tym mieście Narodowego Centrum Kultury Filmowej, czyli instytucji należącej do miasta i resortu kultury.

Chodzi m.in. o lalki Misia Uszatka czy scenografie oscarowych produkcji "Tango" i "Piotruś i wilk".

Firma prowadząca muzeum zamknęła je ponad rok remu m.in. z powodu długów. Zbiory trafiły do komornika, a później do magazynów innej firmy w Warszawie - nie wiadomo jednak, czy zgodnie z prawem.

Jednocześnie kilka miesięcy po zamknięciu placówki władze Łodzi zawiadomiły prokuraturę, że zbiory są uszkodzone.

Do momentu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości zbiory Se-ma-foru mają być teraz w depozycie Narodowego Centrum Kultury Filmowej i niewykluczone, że będzie można je oglądać, chociaż sama siedziba NCKF może nie powstać na czas, czyli w przyszłym roku. - Nie ma żadnych przeszkód, żeby te nasze filmowe skarby pokazywać wcześniej. Oczywiście wszystko się będzie dziać w porozumieniu z prokuraturą - mówi wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski.

Magistrat liczy, że decyzją sądu kolekcja założonej ponad 70 lat temu wytwórni Se-ma-for trafi na własność do miasta.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny