Nękanie psychiczne, szantaże, bezzasadne zwolnienia. Spór pracowników z dyrektorem Muzeum Narodowego

- Dyrektor Miziołek zaczął bezzasadnie zwalniać pracowników. Nikomu nie wytłumaczył, czemu ma to służyć - przekonuje w audycji "Kultura Osobista" Piotr Wojnowski, przewodniczący Związku Pracowników Muzeum Narodowego w Warszawie. Konflikt w MNW trwa od wiosny.

NSZZ żąda zmiany niedawno powołanego dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie (MNW) - Jerzego Miziołka. Profesor kieruje placówką od końca listopada minionego roku. Zrobiło się o nim głośno w kwietniu, gdy z Galerii Sztuki XX i XXI wieku nakazał usunięcie słynnych prac Natalii LL i Katarzyny Kozyry. W akcie sprzeciwu zorganizowano manifestację, podczas której dziesiątki uczestników jadło banany przed gmachem MNW. Potem pracownicy też organizowali protesty.

Jak tłumaczy w audycji "Kultura Osobista" Piotr Wojnowski, przewodniczący Związku Pracowników Muzeum Narodowego w Warszawie, konflikt z dyrektorem zaczął się na początku roku. - Kiedy prof. Miziołek zaczął bezzasadnie zwalniać pracowników. Nie wytłumaczył, czemu te zwolnienia mają służyć - mówił Wojnowski i dodawał, że dużą, negatywną, rolę w tej sprawie odegrali doradcy dyrektora MNW. - Decydowali o zwolnieniach, a w uzasadnieniach jako podstawę zwolnienia wpisywali na przykład: ma inną wizję muzeum - zdradzał związkowiec.

Jak mówił dalej, rozmowy pracowników z pomocnikami dyrektora nie były prowadzone w odpowiedniej atmosferze. - Jasno było dawane do zrozumienia, że albo pan/pani odejdzie z muzeum, albo - no niestety - będziemy musieli się rozstać. Pracownicy skarżyli się, że byli psychiczne nękani - przyznawał Piotr Wojnowski. Jak dodał, sam także spotkał się z próbami szantażu. - Jeżeli jest wakat, przychodzi młody pracownik po studiach i mówi mi się, że ja zatrudnię tą panią, ale pod warunkiem, że zwolnię tego pana, który ma blisko do wieku emerytalnego, a najlepiej zrobię to za miesiąc, to na czym polega współpraca? Na tym, że robi się czystki i brakuje zainteresowania samym muzeum - przekonywał związkowiec.

Inny z gości "Kultury Osobistej" mówił, że szerokim echem odbiło się zwolnienie dyscyplinarnie wybitnego naukowca i kuratora prof. Antoniego Ziemby. Doszło do niego na początku lipca. - Z punktu widzenia Stowarzyszenia Muzealników Polskich, które działa 20 lat, to mam wrażenie, że takiej złej dynamiki wewnątrz instytucji jeszcze nie zanotowaliśmy. Decyzja zwolnienia prof. Ziemby bardzo nas rozgoryczyła. Mamy przekonanie, że była pochopna - ocenił Michał Niezabitowski, prezes Stowarzyszenia Muzealników Polskich.

Łącznie, w ciągu ostatnich kilku miesięcy, aż 50 osób zostało zwolnionych lub zrezygnowało z pracy w MNW. Od maja w placówce trwa spór zbiorowy. Pracownicy punktują nie tylko politykę kadrową nowego dyrektora, ale też - jak mówią - brak strategii na rozwój instytucji.

Cała rozmowa z pracownikami Muzeum Narodowego w Warszawie już dzisiaj w TOK FM po godzinie 19!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (38)
Nękanie psychiczne, szantaże, bezzasadne zwolnienia. Spór pracowników z dyrektor Muzeum Narodowego
Zaloguj się
  • tempa-dzida2

    Oceniono 10 razy 8

    Dlaczego, jak już coś staje się "narodowe" to przestaje być ... ludzkie ????

  • misiek12321

    Oceniono 10 razy 8

    Facjata chama idealnie pasuje do zachowania tego pana...

  • piotraa81

    Oceniono 10 razy 8

    To zdjęcie na początku wiele tłumaczy...

  • biesczad1

    Oceniono 9 razy 7

    Skoro Muzeum Narodowe ma być Muzeum PiSowskim, to wiadomo, że Polacy będą zwalniani...

  • Bob Bob

    Oceniono 8 razy 6

    PiS niszczy wszystko na swej drodze. kulturę, sztukę, gospodarkę, ludzi... jest jak zaprogramowany bot - przejmuj i zniszcz.

  • notremak

    Oceniono 8 razy 6

    Twarzoczaszka tego faceta mówi wszystko.
    Niech zgadnę... on z pissu lub z pissiego nadania?

  • uzaz

    Oceniono 7 razy 5

    Miziołek to przecież kot prezesa.

  • maxym9

    Oceniono 9 razy 5

    To taka stara metoda zarządzania - jak się nie ma kompetencji, wystarczy zakrzyczeć, wystraszyć, zwolnić i nikt nie zapyta już. Pan Dyrektor zapatrzył się w swojego ministra a kompetencje podobne.
    A co do Wyborczej - mimo, że Was prenumeruję od lat to cały czas pamiętam jak postąpiliście z Jackiem Kalabińskim gdy śmiertelnie zachorował. To było haniebne i brak słów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX