Policja po marszu równości w Białymstoku: kto dopuścił się naruszenia prawa musi liczyć się z konsekwencjami

Po marszu równości w Białymstoku zatrzymano do tej pory ponad 20 osób, które usłyszały zarzuty. Policja zapewnia, że każdy, kto złamał prawo powinien liczyć się z konsekwencjami. Do sprawy, z kilkunastogodzinnym opóźnieniem odnieśli się też przedstawiciele MSWiA.

W sobotę po południu ulicami Białegostoku przeszedł Pierwszy Marsz Równości. Było bardzo niebezpiecznie, zwłaszcza tuż przed początkiem imprezy. Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kibice, policja musiała użyć gazu. W uczestników rzucano kamieniami, jajkami i petardami. Policja poinformowała, że zatrzymano około 20 osób.

"Wczoraj w Białymstoku policja robiła wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom legalnych zgromadzeń i mieszkańcom miasta. 25 chuliganów zostało zatrzymanych i usłyszało zarzuty z Kodeku karnego i Kodeksu wykroczeń. Wszyscy, którzy złamali prawo zostaną zidentyfikowani i ukarani" - napisał w niedzielę, przed godziną 11, na Twitterze wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński.

Wcześniej do sprawy odnosiła się policja - również za pomocą mediów społecznościowych.

"Zapewniam, że nie ma na takie zachowania przyzwolenia i każdy, kto dopuścił się naruszenia prawa, musi liczyć się z konsekwencjami. Policja zawsze reaguje i zebrane dowody przekażemy prokuraturze. Nieważne są sympatie i głoszone hasła - ważne dla nas jest przestrzeganie prawa" - napisał w na Twitterze rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Ciarka.

Ciarka odpowiedział w ten sposób m.in. posłowi PO-KO Michałowi Szczerbie, który w swoim wpisie na Twitterze domagał się m.in. dymisji szefowej resortu spraw wewnętrznych i administracji Elżbiety Witek.

"Jestem wstrząśnięty atakami fizycznej agresji w Białymstoku. Państwo i podległe mu służby straciły kontrolę i nie zapewniły elementarnego bezpieczeństwa obywatelkom i obywatelom uczestniczącym w pokojowej manifestacji. Bandyci przejęli miasto. Czas na dymisję @elzbietawitek" - napisał Szczerba.

Również w niedzielę głos zabrała minister spraw wewnętrznych i administracji. Elżbieta Witek napisała na Twitterze: "Nie było i nie ma przyzwolenia na chuligańskie zachowania, godzące w prawa innych". Podobnie jak policjanci - zapewniła, że każda osoba, która naruszyła prawo poniesie z tego tytułu konsekwencje. 

"Funkcjonariusze zapewniają bezpieczeństwo bez względu na głoszone przez obywateli hasła, światopogląd oraz przekonania. Funkcjonariusze działają na podstawie i w granicach obowiązującego prawa" - napisała szefowa MSWiA. Podała także, że funkcjonariusze cały czas analizują nagrania z monitoringu, co oznacza, że zatrzymanych może być więcej.

Do najpoważniejszego - zdaniem policji - zdarzenia w czasie przemarszu doszło w pobliżu białostockiej katedry, gdzie kontrmanifestanci - próbując zablokować marsz - rzucali w stronę policji kamieniami, kostką brukową i butelkami; funkcjonariusze musieli użyć środków przymusu.

- Zmuszeni byliśmy natychmiast zareagować, odpowiedzieć. Policjanci używali zarówno granatów hukowych, używali miotaczy pieprzu, siły fizycznej - powiedział dziennikarzom rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa.

Dziennikarz TOK FM Jakub Medek, który relacjonował marsz równości, podkreślał w niedzielę na naszej antenie, że marsz - choć atakowany - przeszedł przez Białystok zgodnie z planem. - Tych agresywnych zachowań naprawdę było wiele, zwłaszcza na początku i tuż po zakończeniu marszu - mówił. Poinformował, że kilka osób - uczestników marszu równości - zostało rannych. - Na szczęście nie są to groźne obrażenia, to głównie oparzenia wskutek petard i ślady po uderzeniach kamieniami - precyzował. 


Policja zaznacza, że marsz i inne sobotnie zgromadzenia zabezpieczało kilkuset policjantów nie tylko z regionu, ale też z innych miast. Policjantów wspierała również Straż Graniczna; jej śmigłowiec pomagał w monitorowaniu zgromadzeń z góry, ale też tego, co się dzieje na przyległych ulicach i przecznicach.

W ocenie policji w marszu wzięło udział ok. 800 osób. Służby porządkowe, a także władze Białegostoku informują, że uczestników było ok. tysiąca.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (21)
Policja po marszu równości w Białymstoku: kto dopuścił się naruszenia prawa musi liczyć się z konsekwencjami
Zaloguj się
  • jahodovy

    Oceniono 9 razy 5

    Jarosławie K., Dyr. Tadeuszu R., co żeście uczynili z mojego kraju?! Mam nadzieję, że reszta życia spędzicie w pierdlu!

  • getz54

    Oceniono 8 razy 4

    ,,Kto dopuścił się naruszenia prawa musi liczyc się z konsekwencjam,, Pierdu, pierdu. To nie wydarzyło się dzisiaj, ani wczoraj, to się dzieje w Białymstoku od lat. Kibole Jagielloni z ONR-owcami, podejmowani są w bazylijce archikatedralnej na mszach celebrowanych przez miejscowych biskupów. Jezdzą na Jasną Górę po błogosławieństwo do Paulinów (im zaden pieniądz nie śmierdzi, zdarza się). Eskortowani są przez milicję, zeby zadna krzywda ich nie spotkała po drodze. Wychwalani są przez Kaczyńskiego, który nie moze wyjśc z podziwu, jaką mamy silną i patriotyczną młodziez w tym Białymstoku, oni są jak irańska gwardia rewolucyjna, ortodoksyjni katolicy i gorący patrioci. Dzięki tym ludziom jeszcze Polska PiS-owska nie zginęła, jeszcze trwa, i będzie trwac, .....qwa mac. (przynajmniej do pazdzernikowych wyborów)

  • safelogica

    Oceniono 8 razy 4

    To teraz będzie zalew wniosków policji białostockiej jak to szkód narobił młodzian,/dziewczę, który biegł i nie pozwolił sie zatrzymać wysportowanym kibicom, a chcieli mu zapewnić bezpieczeństwo grożące niepotrzebnie biegnącemu. Tym bieganiem i wyrywaniem się kibicom naraził lud białostocki na nieprzyjemne widoki, brocząc krwią. A ran narobił sobie sam nie pozwalając się zatrzymać wysportowanym kibicom. Za takie karygodne zachowanie otrzyma karę dwóch lat więzienia. Natomiast wysportowani kibice otrzymają medale, które wręczy pan Zieliński z MSWiA

  • eski57

    Oceniono 7 razy 3

    Oto wyrazy „miłości bliźniego” i ohydne kłamstwa wyrażane przez biskupów w Częstochowie będące wskazaniami dla sadystycznych homofobów w Białymstoku ;
    – Naciera bezbożny potop demoralizacji, niszczenia małżeństw i rodzin, gorszenia dzieci, niszczenia wiary w Boga – grzmiał biskup na Jasnej Górze, po czym jeszcze rozwinął swoją myśl. – Idzie potop genderyzmu, LGBT, uczenia dewiacji już nawet przedszkolaków, ….  Podobnie wypowiadał się biskup Ignacy Dec.
    – Dziś na Jasnej Górze mówimy "nie" dla marszów równości, w których ma miejsce ubliżanie, wyśmiewanie świętych znaków, ośmieszanie i opluwanie wartości chrześcijańskich i narodowych … - Jak zwykle , biskupi każdą krytykę skierowaną do nich , teraz za NIE rozliczenie się i dalej skrywanie pedofili i innych wykroczeń duchownych , ohydnie Kłamiąc wmawiają wiernym , że KTOŚ robi wojnę religijną !!- A może ONI przypominają i straszą wojnami , które katolicyzm prowadził Krzyżowcami i Konkwistadorami i maja na sumieniu miliony ofir !
    Biskupi również NIE chcą zrozumieć , że Katolicyzm NIE jest światową wyrocznią , są inne , ale przede wszystkim są ludzie , dla których ogólnoludzkie wartości Humanistyczne stanowią podstawę dla sposobu bycia i życia !
     - A papież Franciszek mówiąc do homoseksualisty ; „takim cię Bóg stworzył i takim cię kocha” , jednoznacznie potwierdził , że homoseksualista takim się rodzi , NIE jest to zboczenie , ani choroba i NIE jest „coś obrzydliwego” ! O Rydzyk zamiast Tolerancji , Szerzy Obrzydliwą Homofobię !! -

  • iza_szczypka

    Oceniono 7 razy 3

    "Nie ma przyzwolenia"... Pani minister, tam były oddziały PREWENCJI. Wie Pani, co to prewencja? To jest proszę Pani ZAPOBIEGANIE pobiciom, a nie lanie krokodylich łez, jak kogoś pobiją, bo NIEUDOLNE oddziały prewencji były na miejscu i nie umiały ZAPOBIEC przemocy. Albo nie chciały, wszystko jedno. Tak czy owak, nie zapobiegły niczemu. To za co dostają pieniądze???
    W normalnym kraju, na widok dużego oddziału prewencji każdy chuligan sra w gacie ze strachu, a normalny człowiek oddycha z ulgą, że jest już bezpieczny. W Polsce - na odwrót...

  • maz9

    Oceniono 6 razy 2

    Gangi handlarzy narkotykami, handlarzy ludźmi, stręczycieli i zwykli nazywani są "kibolami". Mają poparcie dla swoich działań ze strony skrajnej prawicy.
    Od 1989 żadna ekipa nic się z tym systemowo nie robi.
    Liberałowie nie ruszają tego tematu, bo wtedy protestuje nie tylko skrajna prawica, że naruszane są swobody obywatelskie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX