Miała być konferencja naukowa IPN i turniej piłkarski, a była impreza zakrapiana alkoholem? Policja potwierdza

W trakcie konferencji IPN, która odbywała się w Krasnobrodzie, została wezwana policja, by zbadać alkomatem pracowników. Sprawa ma dotyczyć głównego organizatora konferencji.

Informację o tym, co miało wydarzyć się podczas konferencji, otrzymaliśmy od pracowników Instytutu Pamięci Narodowej. Mówili, że główny organizator, dyrektor IPN, miał być pod wpływem alkoholu. - A nie był tam przecież na urlopie - usłyszeliśmy od jednej z osób.

Oficjalnie na stronie IPN można przeczytać, że na początku czerwca w Krasnobrodzie, w jednym z ośrodków szkoleniowych, odbywała się konferencja popularnonaukowa „Polska piłka nożna w XX w.” organizowana przez lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Była mowa m.in. o agentach SB wśród piłkarzy, czy o "dziedzictwie dwóch piłkarskich Lechii". Konferencji towarzyszył turniej piłkarski.

Nasi rozmówcy twierdzą, że na wyjeździe nie brakowało alkoholu, że ktoś - anonimowo - wezwał policję. Milczy jednak i IPN, i właściciele ośrodka, w którym wszystko się odbywało.

Rzeczniczka zamojskiej policji, Dorota Krukowska-Bubiło potwierdziła nam, że dyżurny rzeczywiście dostał informację o możliwości wykonywania czynności zawodowych w czasie odbywającej się tam konferencji przez osobę nietrzeźwą. - Jedna z przebadanych na zawartość alkoholu w organizmie osób znajdowała się w stanie po użyciu alkoholu. Aktualnie policjanci prowadzą czynności, które wyjaśnią, czy doszło do naruszenia prawa - przekazała nam pani rzecznik. Stan "po użyciu alkoholu" to sytuacja, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi od 0,2 do 0,5 promila.

Dokument zamojskiej policjiDokument zamojskiej policji tokfm.pl

Czy IPN chce zamieść sprawę pod dywan?

Tak twierdzą nasi rozmówcy. Dodają, że dyrektor na konferencji przebywał w ramach delegacji służbowej, a to oznacza, że był w pracy. Czy tak rzeczywiście było? Wyjaśnia to policja.

Pytania wysłaliśmy do centrali instytutu w Warszawie oraz do lubelskiego oddziału. Odpowiedzi nie uzyskaliśmy. Rzecznik IPN w Warszawie, Adam Lewandowski, 12 lipca napisał nam co prawda "Odpowiedź przygotujemy na początku przyszłego tygodnia". Ale... do dziś milczy.

Pytaliśmy m.in., czy szefostwo IPN miało informację o tym, co wydarzyło się w Krasnobrodzie; kto i jak bardzo był "po użyciu alkoholu" i czy był w tym czasie w pracy. Chcieliśmy też wiedzieć, czy ktoś dostał upomnienie, mandat. 

Na nasze pytania nie odpowiedział też ani rzecznik, ani dyrektor lubelskiego oddziału IPN. Pytaliśmy, ile osób wzięło udział w konferencji i w turnieju w Krasnobrodzie oraz na jakich zasadach przebywali tam pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej (urlop, delegacje?). Chcieliśmy też wiedzieć, ile kosztowała organizacja konferencji i turnieju piłkarskiego i kto za to zapłacił.

Także w tym wypadku nie doczekaliśmy się żadnej odpowiedzi. 

W IPN szukają "kreta"?

Na pytania, zadane przez jedną z osób (chce pozostać anonimowa) na drodze dostępu do informacji publicznej, odpowiedział natomiast komendant miejski policji w Zamościu, Wiesław Pawluk. W piśmie, które jest w naszym posiadaniu, potwierdził, że interwencja została podjęta po telefonicznym, anonimowym zgłoszeniu. Jak napisał, policjanci sporządzili dokumentację służbową "w postaci zapisów w notatniku służbowym oraz dokumentację procesową, tj. notatkę urzędową, protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym". Dokumenty są teraz materiałem dowodowym we wszczętych czynnościach dotyczących sprawy o wykroczenie - chodzi o podejmowanie czynności zawodowych w stanie po użyciu alkoholu.

- Z krążących po instytucie plotek wynika, że szefostwo IPN próbuje teraz za wszelką cenę ustalić, kto anonimowo zadzwonił na policję. Nie wiem, czy to prawda, czy nie, ale sam fakt, że teraz skutecznie milczą, chyba o czymś świadczy - mówi jeden z naszych rozmówców. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (79)
IPN Lublin. Miała być konferencja naukowa IPN i turniej piłkarski, a była impreza zakrapiana alkoholem?
Zaloguj się
  • cezar85

    Oceniono 30 razy 24

    niby co mieli robić, nudzić się?

    przecież wszyscy wiedzą, że orzeczenia IPN'u idą z Nowogrodzkiej

  • ar.co

    Oceniono 27 razy 23

    Za te 430 milionów, które przeżerają bezproduktywnie z budżetu, to mogą się nieźle nawalić. nie tylko na 0.5 promila. A wiarygodność przed czy po użyciu u propagandystów z IPN taka sama - czyli żadna.

  • czechy11

    Oceniono 16 razy 16

    Polacy czas zlikwidowac partyjne wrzody do pasienia nieudaczników typu IPN CBA.

  • czechy11

    Oceniono 13 razy 13

    Gestapo Historyczne jak jego odpowiednik w hitletowskich Niemczech chleje na potęgę zagłuszając wyrzuty sumienia.

  • ptak57

    Oceniono 13 razy 13

    Najwyższy czas zlikwidować ten "instytut" fałszowania prawdy historycznej i tworzenia bohaterów ze zbrodniarzy !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX