Jak gen. Sierow Polskę sowietyzował. We wspomnieniach zdradził "sposób na wyłapywanie kłamstwa u Polaków"

Przez "górę" gen. Iwan Sierow był ceniony za bezwzględność, a tutaj robi z siebie dobrodusznego czekistę. Te wspomnienia to trochę fantazjowanie - w ten sposób historyk prof. Krzysztof Jasiewicz ocenił w TOK FM wspomnienia głównego "sowietyzatora" Polski.

Niedawno do księgarń trafiły dzienniki generała Iwana Sierowa, szefa NKWD, a od 1954 roku także KGB. Sierow był głównym "sowietyzatorem" Polski. "Tajemnice walizki generała Sierowa" to dość unikalny materiał, bo rzadko zdarzało się, żeby któryś z szefów państwa sowieckiego sporządzał pamiętniki. - Wątpię, żeby jako szef służb robił notatki. Raczej tworzył je już na emeryturze, odtwarzał zdarzenia - przekonywał prof. Krzysztof Jasiewicz historyk, politolog, ekonomista, pracownik naukowy Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Jak Sierow Polaków "łamał"

Wrażenie na czytelnikach mogą robić opisy tego, w jak łatwy sposób gen. Sierow i jego ludzie łamali opór polskich więźniów w czasie przesłuchań. Autor "Tajemnic walizki..." wspominał zatrzymanie księdza, który nie chciał zdradzić sowietom, gdzie ukryte są kościelne kosztowności. Sierow pisze, że duchowny sam zaproponował, że "tylko uciążliwe oddziaływanie fizyczne" może zwolnić go z utrzymywania informacji w tajemnicy. - Ksiądz stwierdził, że należy go pobić. Jednak Sierow opisuje, że wpadł na inny pomysł. Umieścił w celi obok innego Polaka, a księdza nie pobito, odegrano "klaskanie" rękoma, które miało udawać pobicie. I po tej "scence" ksiądz wszystko ujawnił - cytował pamiętniki Maciej Zakrocki, prowadzący audycję.

W podobny sposób gen. Sierow miał przekonać pewną kobietę, Bronisławę, do wydania adresu pobytu dowódcy Armii Krajowej generała Leopolda Okulickiego. - Odegraliśmy tę samą komedię, co z księdzem. Po trzech "spoliczkowaniach" wszystko wiedziałem - wspomina gen. Sierow i z takich sytuacji robi regułę. Profesor Jasiewicz ocenił, że autor wspomnień robi z siebie "dobrodusznego czekistę". - Przez górę gen. Sierow był ceniony za bezwzględność. Skuteczność służby, którą kierował, polegała na tym, że oni nie szukali wymyślnych sposobów. Po prostu bili tak długo, aż ktoś się przyznał - mówił profesor.

"Trochę fantazjowanie", dużo przemilczenia

Generał Sierow zdradził też swój sposób na wyłapywanie kłamstwa u Polaków. - Jeżeli umiejętnie przesłuchuje się katolika i przywoła się na świadka ich Matkę Boską, to wychodzi ciekawa sprawa. Przesłuchiwany może umiejętnie wodzić za nos oficera śledczego, ale nie jest w stanie skłamać Matce Jezusa - dlatego też na jego twarzy rysuje się zmieszanie, kiedy każe mu się przysięgać na nią, że wszystko, co zeznał, jest czystą prawdą - zauważa autor pamiętników.

Profesor Jasiewicz komentował, że część z tych opowieści może być "fantazją". - Te relacje z przesłuchań wyglądają tragikomicznie. Jest to jednak rzecz charakterystyczna dla wspomnień, że bohater chce się wybielić - ocenił historyk. I dodał, że Sierow w swoich wspomnieniach sporo rzeczy przemilczał. - Nie napisał o atmosferze terroru, strachu, wywózek. Nie wspomina słowem o zbrodni katyńskiej, a był wtedy szefem NKWD, więc musiał wiedzieć o niej wszystko - dodał profesor.

Dzienniki Sierowa w polskiej edycji liczą ok. 800 stron i składają się z ponad 20 rozdziałów od okresu jego pierwszych kroków w NKWD poprzez m.in. działania związane z deportacją mieszkańców państw bałtyckich, bezwzględną sowietyzację Polski, dalej okres powojenny i po śmierci Józefa Stalina, gdy został szefem KGB, a później GRU - Głównego Zarządu Wywiadu Sztabu Generalnego ZSRR aż do roku 1963, gdy został zwolniony po aferze szpiegowskiej.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (181)
Jak generał Sierow Polskę sowietyzował. "Wybiela się, wiele rzeczy przemilczał"
Zaloguj się
  • sieceonk

    Oceniono 36 razy 28

    jeśli chodzi o działania NKWD to lepszym źródłem są pamiętniki osób, które spotkały się z gościnnością ich katowni
    a nie oprawców

  • c.t.k

    Oceniono 21 razy 15

    I smieszno i straszno robi się wtedy, kiedy Sierow opisuje plan Stalina osuszenia Morza Kaspijskiego w celu łatwego pozyskania ropy naftowej. Zakładano odwrócenie biegu rzek wpadających do morza, oraz gigantyczne inwestycje budowlane. Iranem nikt się nie przejmował. Pewien urzędnik stwierdził, że wyginie cała populacja jesiotra, ale natychmiast się z tego stwierdzenia wycofał, kiedy Stalin oskarżył go o "niezrozumienie" tematu. Innymi słowy ledwo wywinął się od czapy.
    Tragiczne powstanie na Węgrzech, to osobna sprawa.

    Polecam tę książkę, ponieważ wiele osób, siedzących teraz wygodnie w fotelach, oskarżających powojenne, przetrzebione wojną, pokolenie o tchórzostwo, współpracę z Sowietami, być może zmieni zdanie. Obu nigdy nie znaleźli się w takiej sytuacji i nie musieli dokonywać tragicznych wyborów.

  • ukos

    Oceniono 21 razy 11

    Dlaczego recenzujecie wynurzenia tego ś c i e r w a? Wystarczyłaby krótka informacja, że jeszcze nie zdechł i wzorem innych przestępców próbuje się wybielać.

  • jael53

    Oceniono 16 razy 10

    Akurat prof. Krzysztof Jasiewicz jest bardzo kompetentnym komentatorem - trudno trudno uprawiać historię, nie publikując źródeł. Polecam doskonałe prace Jasiewicza: "Pierwsi po diable", "Zagłada polskich kresów", "Rzeczywistosc-sowiecka1939-1941w świadectwach polskich Żydów" oraz "Bóg i Jego polska owczarnia w dokumentach 1939 - 1945" i chwilę zastanowienia, dlaczego nie są to teksty porządnie dyskutowane.

  • forumforum101

    Oceniono 26 razy 10

    " Atak na LGBT to stare zagranie kościoła wielokrotnie powtarzane w innych krajach. Polecam ksiażkę Frederica Marte l: Sodoma. Kościoł istnieje tylko wtedy gdy geje są w podziemiu. Jesli geje beda mieli godną drogę życia seminaria duchowne opustoszeją. To będzie koniec kościola jaki znamy."
    moms

  • klamtusek

    Oceniono 25 razy 9

    Szczerbaty łapciuch z Nowogrodzkiej, antek psychopata i reszta pisowskich pasożytów sowietyzują Polskę w zastraszającym tempie, wprowadzając swoje zauralskie metody ochlokracji.

  • zd46

    Oceniono 14 razy 6

    A jakie "zasługi w sowietyzacji" Polski odegrał wujek Jarosława Kaczyńskiego, Henryk ŚWIĄTKOWSKI? Sprawował wazne urzędy a do Polski skierował go sam Józef Stalin? Bywał oni w rodzinnym domu Kaczyńskich po urodzeniu bliżniaków (1949). "Henryk Świątkowski był ministrem sprawiedliwości przez cały okres od 2 V 1945 do 21 IV 1956. Brał więc odpowiedzialność nie tylko za proces Pileckiego, ale w ogóle za wszystkie zbrodnie sądowe, jakie miały miejsce w tym okresie". Panie Kaczyńskia pan jak wspomina wujaszka „Wanię”? Ma pan wyjatkowo czarne plamy na rodzinie. Teraz pan pochyla się nad Witusiem Pileckim? A niech pana „dunder świśnie”,co za obłuda i zakłamanie, ale wladzy „prawie sowieckiej” się zachciewa? Można by porównać działania wuja Henryka i Zbysia od Ziobrów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX