W szpitalu w Pruszkowie jednak zamknięto oddział internistyczny. Powód? Nie ma lekarzy

Dyrekcja Szpitala Powiatowego w Pruszkowie czasowo wstrzymała przyjęcia na oddział internistyczny. Powód? Nie ma kto pracować. Jak dowiedział się nasz reporter, przynajmniej do końca sierpnia pacjenci muszą szukać pomocy w innych placówkach.

Kilka tygodni termu informowaliśmy, że z dnia na dzień z pracy w Szpitalu Powiatowym w Pruszkowie odeszli wszyscy interniści (przeszli do innej placówki), ale wtedy wojewoda mazowiecki nie zezwolił na zamknięcie oddziału. Dlaczego teraz wstrzymano przyjęcia pacjentów?

Do niedawna udawało się łatać grafik dyżurów lekarskich "łapanką" na rynku. Teraz dyrekcja doszła do momentu, w którym nie udało się znaleźć nikogo, kto zechciałby dyżurować. Dyrektor w piśmie przesłanym do TOK FM tłumaczy, że w związku z tym, nie może narażać bezpieczeństwa pacjentów, ani personelu, któremu za ewentualne problemy grozi odpowiedzialność prawna.

Stanowisko wojewody

Dyrektor musiał podjąć decyzję mimo sprzeciwu wojewody. Ten od początku twierdził, że sprawa obsady to sprawa dyrektora szpitala.  - Decyzja i pozwolenie zamknięcia jakiegoś oddziału musi być wyjątkowa. To nie jest kwestia, że np. lekarze zwalniają się - mówił jeszcze w czerwcu wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera. Potem jego decyzję podtrzymał minister zdrowia. 

Teraz trwa gorączkowe poszukiwanie ludzi do pracy. Podobno są już chętni, ale dyżury mogą zacząć dopiero od września. Do tego czasu pacjenci z interny muszą szukać pomocy w innych pruszkowskich szpitalach. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (13)
Pruszków. Zamknięto oddział internistyczny
Zaloguj się
  • getz54

    Oceniono 3 razy 3

    Co prawda zamknięto oddział internistyczny w szpitalu w Pruszkowie, ale za to gdzieś w Polsce wybudowano izbę pamięci Jana Pawła II, postawiono pomnik Lecha K. nadano imię jego zony, jakiejś ulicy, alei. Po co generowac koszty i utrzymywac oddział internistyczny w szpitalu, jak nie ma leków do leczenia chorych, a apteki szpitalne są puste ? Zamiast oddziału internistycznego pozostawiono powszechnie dostępną szpitalną kaplicę, obsługiwaną przez kapelanów szpitalnych, opłacanych z tej samej kasy co lekarze, pielęgniarki, salowe, laboranci, technicy medyczni. Oni za niewielką opłatą, co łaska, pomodlą się o zdrowie chorego, zgodnie z podanym na kartce numerem sali i nazwiskiem pacjenta. Za dodatkową opłatą zaprzyjazniony z dyrekcją szpitala kapłan egzorcysta, wygoni z ciała chorego choroby i diabła, który je przywlókł z piekła. Ale najlepiej zeby to były młode dziewczęta. A jak pacjent mimo to umrze ? No cóz, widocznie bóg tak chciał.

  • gblo

    Oceniono 2 razy 2

    Słyszałem onegdaj, że jak im się nie podoba /lekarzom/ to niech wyjeżdżają za granicę. Jakowaś białogłowa pisowska wygłosiła w sejmie słynne zdanie. I wyjechali, ale ducha nie gaście są ; egzorcyści, zdrowaśki, ludowi szamani, różanice , Rydzyk jako nadzieja i modlitwa. Jak ktoś zachoruje, to widocznie siła wyższa ma jakiś plan

  • gebe14

    Oceniono 1 raz 1

    nie rozumiem .. po co wam lekarze . prawdziwy prawicowiec leczy sie modlitwą i darem na tace . lekarze to wymysł lewactwa

  • qwertura

    Oceniono 1 raz 1

    W wyborach oddam swój głos na to ugrupowanie, które przedstawi REALNY sposób na SKUTECZNĄ reformę ochrony zdrowia w Polsce oraz złoży wyraźną deklarację, że ją ZREALIZUJE.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX