Pożar busa na Trasie Toruńskiej w Warszawie. Kierowca wyprowadził dzieci z płonącego auta

Do pożaru busa, którym podróżowały dzieci, doszło w czwartek na Trasie Toruńskiej w Warszawie w okolicy węzła Łabiszyńska w ciągu drogi S8. Kierowca wyprowadził dzieci z pojazdu. Nikt nie ucierpiał. Wrak auta został przeniesiony na pas awaryjny, dzięki czemu nie ma utrudnień w ruchu.

Jak przekazała PAP kom. Ewa Szymańska z Komendy Stołecznej Policji, na Trasie Toruńskiej w trakcie jazdy zapalił się bus, którym podróżowały wracające z kolonii dzieci. Zgłoszenie funkcjonariusze otrzymali przed godz. 17. Auto doszczętnie spłonęło.

Bohaterska akcja kierowcy. Nikomu nic się nie stało

Kierowcy udało się wyprowadzić dzieci z płonącego pojazdu. Na miejsce profilaktycznie wezwano karetkę pogotowia. Nikomu nic się jednak nie stało. Prowadzący bus był trzeźwy.

Dyżurny Punktu Informacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poinformował PAP, że wrak pojazdu został przeniesiony na pas awaryjny, gdzie skutki zdarzenia usuwają odpowiednie służby.

Akcja ukraińskiego kierowcy na A6

W czerwcu całą Polską wstrząsnął karambol na autostradzie na A6 pod Szczecinem, w którym zginęło sześć osób, a cztery trafiły do szpitala. Ofiar mogło być więcej, gdyby nie bohaterska postawa jednego ze świadków wypadku. Ukrainiec Andreij Sirowatskij wyciągał ludzi z płonących samochodów. W rozmowie z dziennikarzami opowiadał o tym, jak wyciągał ludzi z samochodu, który wybuchł i płonął, jak w pewnej chwili zobaczył rękę dziecka uderzającą w szybę wewnątrz samochodu, jak uwalniał przypiętą pasami kobietę.

Kierowca usłyszał obietnicę przyspieszenia procedury nadania mu polskiego obywatelstwa. Niedawno na Facebooku pisał, że "gdy się cały szum medialny zakończył, wszystko nagle ucichło".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM