Rosnący problem alkoholizmu kobiet. "W miastach dotyka nawet co drugą, co trzecią Polkę"

- Alkoholizm dotyka każdej kobiety, zarówno pani z torebką Prady, jak i tej, która śpi pod mostem - mówiła w TOK FM Monika Sławecka, autorka książki o alkoholizmie wśród Polek. Jak dodała, problem ten jest coraz poważniejszy i natychmiast należy przestać wypierać go ze społecznej świadomości.

Książka Moniki Sławeckiej ukaże się we wrześniu. Autorka - w odpowiedzi na pytanie - dlaczego zajęła się sprawą akurat alkoholizmu kobiet odpowiedziała, iż jest to "galopujący i bolesny temat", który w miastach dotyczy nawet "co drugiej, co trzeciej Polki". - Jeśli idzie o mniejsze miejscowości lub wsie, tam ten problem nie jest aż tak powszechny. Patrzy się na kobietę pijaną czy też spożywającą alkohol z większym ostracyzmem - oceniła Sławecka.

W większych miastach - jak dodała - jest to w pewnym stopniu społecznie akceptowalne. Wystarczy przejść się wieczorem po ulicach Warszawy, by zobaczyć dziesiątki kobiet spożywających kufle piwa lub karafki wina w kawiarnianych ogródkach. Według Sławeckiej, wielu "wydaje się to fajne", tymczasem nie zdajemy sobie sprawy, że za niektórymi przypadkami mogą stać tragiczne historie.  

- Obecnie pijemy więcej niż w czasach PRL. Statystyki są do tego stopnia alarmujące, że codziennie wypijamy trzy miliony małpek, a największa ich liczba jest sprzedawana przed naszym pójściem do pracy. To jest przerażające - oceniła rozmówczyni Przemysława Iwańczyka.

Alkoholizm kobiet. Wstydzą się, ukrywają w domu 

Sławecka zwróciła też uwagę na to, w jak różny sposób patrzy się na pijane kobiety, a jak na mężczyzn. Przekonywała, że pijanych mężczyzn (np. leżących na przystankach, na ulicy) społeczeństwo jako tako akceptuje. Nie jest to zjawisko nadzwyczaj dziwne czy odrażające. Spotykamy się z nim wcale nie rzadko. - Natomiast na pijaną kobietę patrzymy jak na ulicznicę, latawicę. One są od razu marginalizowane i stygmatyzowane - wskazała autorka. Nie chcemy zajmować się pijanymi kobietami, nie chcemy im pomagać. Panowie mogą pozwolić sobie na różnego typu zachowania, ale kobietom nie wolno - dodała.

W rozmowie z redaktorem Iwańczykiem Sławecka przytoczyła też badania, z których wynika, że na dziesięć małżeństw, w których występuje problem z alkoholizmem jednego ze współmałżonków - rozwód przypada na jedno - jeśli alkoholikiem jest mężczyzna i aż na dziewięć - jeśli chorobą alkoholową dotknięta jest kobieta.

Podobne problemy spotykają kobiety w życiu zawodowym. - Jeśli podczas delegacji się upiją, są od razu spychane na margines społeczeństwa w pracy - mówiła. Dlatego, jak przyznała Sławecka, Polkom mającym problem z chorobą alkoholową, bardzo często towarzyszy wstyd. Ukrywają się ze swoim piciem w domu, do alkoholu "dostosowują swoje życie i harmonogram dnia".

Jak pomóc pijącym kobietom?

Zdaniem naszego gościa, aby pomóc pijącym kobietom, należy zacząć je uświadamiać i przestać wypierać ten problem ze społecznej świadomości. - Dlatego ja biję na alarm - podkreśliła, nawiązując do powodów napisania swojej książki. - Alkohol to jest nic innego, jak podawanie sobie trucizny, która nas prędzej, czy później, doprowadzi do śmierci. O tym też zapominamy: alkohol zabija! Tylko po cichu. To jest jak z efektem Czarnobyla - nikt nie widzi, ale to się dzieje - oceniła Monika Sławecka.

Podkreśliła, że pracując nad swoją publikacją, rozmawiała zarówno z kobietami pijącymi, jak i tymi, które stronią od alkoholu. Chciała "dotrzeć do źródła problemu" i spojrzeć na niego z różnych perspektyw. - Zależało mi też na tym, żeby stworzyć taki kalejdoskop kobiecego picia. Alkoholizm dotyka bowiem każdej kobiety, zarówno pani z torebką Prady, jak i tej, która śpi pod mostem. Chciałam, żeby każda z nich mogła się zderzyć ze swoją historią - mówiła autorka.

Polska Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych od lat bije na alarm w tej sprawie. W swoich raportach podkreśla, że rośnie liczba nadmiernie pijących młodych kobiet i dziewcząt, a ich poziom picia (co do ilości i częstości spożywanego alkoholu) zbliża się do poziomu picia mężczyzn. Zaznacza też, że alkohol działa inaczej (bardziej toksycznie) na organizm kobiety niż mężczyzny i że ryzyko negatywnych konsekwencji spożywania alkoholu przez kobiety jest znacznie większe. Alkohol powoduje u kobiet między innymi silniejsze dysfunkcje mózgu i w większym stopniu zakłóca zdolności psychomotoryczne - dotyczy to zwłaszcza osłabienia zdolności radzenia sobie z działaniami złożonymi (np. kierowaniem samochodem).

Poza tym kobiety słabiej metabolizują alkohol w żołądku, większa jego ilość dociera do wątroby. Powoduje to więc jej szybsze niszczenie. Rozwój dysfunkcji wątroby występuje u kobiet po krótszym okresie picia i po mniejszych dawkach alkoholu niż u mężczyzn.

Bezwzględnie należy też pamiętać, że każda ilość alkoholu spożywanego przez kobiety w ciąży działa toksycznie na rozwijające się w ich łonie dziecko. U kobiet pijących alkohol podczas ciąży znacznie wcześniej występują przedwczesne porody oraz poronienia.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (94)
Problem alkoholizmu kobiet. "W miastach dotyka nawet co drugiej, co trzeciej Polki"
Zaloguj się
  • żararaka straszny

    Oceniono 15 razy 11

    No cóż alkoholizm to jest demokratyczna choroba dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn zakonnic księży policjantów policjantek pana lub pani chirurg nawet na wsi nie oszczędzi kobiet. Podobno jedyną osobą która nie piję to jest prezes wszystkich prezesów ale w sumie nie wiadomo czy to jest kobieta czy mężczyzna.

  • merkury-3

    Oceniono 13 razy 9

    Rzad po cichu popiera masowe chlanie polakow . pijany narod jest latwy do manipulowania juz to widzieli hitletowcy
    Dlayego wóda jest bardzo tania i dostepna 24 godziny na kazdym rogu ulicy w polsce

  • rozal1971

    Oceniono 8 razy 8

    Co druga, trzecia kobieta w mieście ma problem alkoholowy? Poprosiłbym o podanie źródła tych wiarygodnych danych.

  • incipit

    Oceniono 13 razy 7

    Podatki dobrej zmianie są bezwzględnie potrzebne. Tak wraca większość 500+. I nikt oficjalnie nie będzie zmniejszał spożycia... Tak postępuje każdy okupant.

  • 162tony

    Oceniono 10 razy 6

    Księżniczkowały dziewczyny, księcia nie znalazły, dały kopa 10 fajnym facetom, teraz mogą co najwyżej umoczyć usta w drinku a romansów szukać na tinderze.

  • wykidajlo2

    Oceniono 10 razy 6

    Dziewczyny ze wsi pokończyły studia i stały się mieszczkami, tyle że poradzić sobie z psychiką nie mogą. Już lepiej było brać udział w zespołach żniwnych i kopać ziemniaki

  • iksis

    Oceniono 10 razy 6

    Alkohol to jest naukowo potwierdzona trucizna. Ale o tym nie uczą w szkołach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX