Ten wyrok może być dla PiS ogromnym problemem. Sąd wstrzymuje inwestycję w blok C elektrowni w Ostrołęce

Tego wyroku łatwo było nie zauważyć, a może on spowodować potężny ból głowy u rządzących. Chodzi o jedną z najbardziej kontrowersyjnych inwestycji firmowanych przez PiS - budowę bloku C elektrowni w Ostrołęce. O tym, dlaczego orzeczenie sądu jest dla rządu tak kłopotliwe, mówią w podcaście eksperci Polityki Insight.

Budowa mającego wytwarzać 1000 MW bloku węglowego Ostrołęka C ruszyła tuż przed końcem 2018 roku. To jedna z najbardziej kontrowersyjnych inwestycji w polskiej energetyce w ostatnich latach. Za realizację projektu odpowiedzialne jest konsorcjum firm GE Power i Alstom Power Systems, a całość ma kosztować 6 mld zł. Podwykonawcami są polskie firmy, a inwestorami - polskie spółki energetyczne: Enea i Energa, każda z udziałem 50 proc. Elektrownia ma zacząć działać w 2023 roku. 

We wrześniu ubiegłego roku akcjonariusze najpierw Energi, a potem Enei w czasie walnych zgromadzeń wyrazili zgodę na przystąpienie spółek do budowy bloku Ostrołęka C. Jednak tę drugą zgodę zaskarżył do sądu mniejszościowy udziałowiec firmy energetycznej, którym jest fundacja ClientEarth - Prawnicy dla Ziemi. Walczy ona o nadanie odpowiednio istotnej rangi polityce klimatycznej. Najpierw w dialogu z zarządem Enei, a potem w pozwie argumentowała ona, że są poważne przesłanki mówiące o nierentowności inwestycji. W związku z tym budowa elektrowni akcjonariuszom przynieść może tylko straty. Jej głos nie został uznany, fundacja poszła więc do sądu. I na razie wygrała - sąd uznał uchwałę walnego zgromadzenia za nieważną. Wyrok zapadł w pierwszej instancji, na razie jest nieprawomocny. 

Wojciech Pawłuszko z Polityki Insight przyznaje, że spodziewa się odwołania od wyroku. - Bez tej uchwały inwestycja w Ostrołęce nie będzie mogła być kontynuowana. Nie będzie bowiem zgody kluczowej dla tej inwestycji spółki. Jest jeszcze Energa, ale ona nie jest w stanie sama sfinansować tego przedsięwzięcia - tłumaczy w podcaście. Ale o ile na rozstrzygnięcie ewentualnej apelacji czekać możemy około roku, o tyle przez cały ten czas budowa wciąż się toczy i toczyć będzie, pochłaniając kolejne, niemałe pieniądze - elektrownia pochłonęła do dziś 890 mln zł. 

Elektrownia Ostrołęka C. Kontrowersje i coraz więcej problemów

- To, co jest najbardziej kontrowersyjne w tym projekcie, to że praktycznie ze strony wszystkich ekspertów branżowych płyną głosy o pewnej nierentowności po jej powstaniu. Ona nie będzie w stanie zarabiać na produkcji prądu - tłumaczy w podcaście Dominik Brodacki, ekspert branży energetycznej z Polityki Insight. Druga kwestia to opór w rządzie, a nawet sprzeciw samego Mateusza Morawieckiego. Potężnym zwolennikiem budowy bloku Ostrołęka C jest przede wszystkim minister energii Krzysztof Tchórzewski, który już obiecał nowe miejsca pracy w elektrowni. A jest to - co warto dodać - region, w którym szefuje on strukturom PiS. Sam Tchórzewski tłumaczył, że nowa siłownia ma być rynkiem zbytu dla polskich kopalń i zabezpieczeniem na wypadek problemów z rozwojem odnawialnych źródeł energii. 

Problem w tym, że na prąd z Ostrołęki C nie ma już zapotrzebowania, ponieważ w Polsce są na ukończeniu kolejne elektrownie. Jaworzno, Opole, Turów - tu powstały już nowe bloki węglowe, które wkrótce mają zostać podłączone do sieci. One z powodzeniem poradzą sobie z możliwymi obciążeniami. 

Premier zabronił finansować elektrownię?

Kolejny problem to finansowanie - wciąż nie wiadomo, kto wyłoży całą kwotę, potrzebną na realizację inwestycji. - Inwestycja ruszyła oficjalnie w grudniu 2018 roku i do dnia dzisiejszego nie ma oficjalnie spiętego budżetu. Enea i Energa zadeklarowały, że wyłożą 3 mld, więc drugie tyle trzeba znaleźć gdzieś na rynku - tłumaczy Dominik Brodacki. I dodaje, że kłopot jest tym poważniejszy, że wsparcia odmówiły banki zarówno prywatne, jak i państwowe. - Nieoficjalnie na rynku mówi się, że przeciwny projektowi premier Morawiecki zabronił udzielania na nią kredytów - dodaje. 

Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, jeśli zdamy sobie sprawę, że budowa trwa, a więc na placu są podwykonawcy, którzy mają ważne kontrakty. W wielu przypadkach kluczowe dla ich funkcjonowania. Z kolei dla amerykańskiego GE, które w USA ma poważne problemy, a które w Polsce zatrudnia 7 tys. osób, to największy projekt realizowany nad Wisłą. - Te przedsiębiorstwa na pewno walczyłyby o odszkodowania, jeśli doszłoby do zerwania umów na wykonanie tej siłowni - zwraca uwagę Wojciech Pawłuszko. A Dominik Brodacki dodaje, że taka sytuacja mogłaby wpłynąć na relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji? Posłuchaj podcastu Polityki Insight - gościnnie w TOK FM. Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (86)
Elektrownia w Ostrołęce nie powstanie? Budowa bloku C wstrzymana wyrokiem sądu. Co zrobi PiS?
Zaloguj się
  • ks-t

    Oceniono 25 razy 17

    No a gdzie będzie się spalać węgiel z Donbasu? Oficer prowadzący dał juz Balbinie polecenie i po krzyku.

  • Mr. X

    Oceniono 21 razy 13

    Czy PiSlamiści potrafią zrobić coś z sensem?
    Im dłużej to trwa tym bardziej pokazuje typowe PRLowskie myślenie dzisiejszej PiSowskiej władzy.
    Co to oznacza?
    Wystarczy zerknąć do historii PRL-u.

  • Marco B.

    Oceniono 20 razy 10

    Jakim problemem? PiS po prostu nie wykona kolejnego wyroku i tyle. Mają w tym doświadczenie.

  • przyganiacz

    Oceniono 17 razy 9

    Ten wyrok może być dla PiS ogromnym problemem. Sąd wstrzymuje inwestycję w blok C elektrowni w Ostrołęce

    Co tam wyrok sądowy. Oleje się i po krzyku, tak jak wiele innych wyroków. A potem się podusimy...

  • zakrzyczny

    Oceniono 15 razy 7

    Później zdziwieni, skąd biorą się opłaty za emisję CO2. Ja p..ę

  • js08836

    Oceniono 10 razy 4

    Misiów cały wór, PiS to oszukańczy stwór. Wszystkich z PiS -u wsadzić do wora i fora ze dwora. Dojna zmiana którą ciemnota wzięła na barana.

  • geddy35

    Oceniono 8 razy 4

    A od kiedy prawomocny wyrok w PRL-bis rządzonym przez sektę kato-bolszewicką stanowi jakis problem? Adrian powiedział ,że Sądy nie są jakąs tam Alfa czy Omegą , odpowiedni urzędnik w Ostrolęce po analizie stwierdzi ,że Sąd się myli i po kłopocie

  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 8 razy 4

    Pisbolszewia nie wykonuje prawomocnych wyroków gdyż jak oświadczył krzywogęby ojciec notorycznego kłamcy, Mateusza Morawieckiego (chwilowo premiera RP). Wola suwerena jest ponad prawem stanowionym, że nie wspomnę o prawie boskim (nie wiadomo, którego boga) Jarosław Kaczyński, żoliborski kołtun, nie wykonuje wyroków sądów.

  • bardzozimnylk

    Oceniono 7 razy 3

    Wyrok ? Olać wyrok, alleluja i do przodu !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX