Kaja i Nela pojechały do domu. Pozostałe z pierwszych polskich sześcioraczków muszą jeszcze zostać w szpitalu

- Czują się dobrze. Już się trochę niecierpliwą, chcą do domku jechać - mówila dziennikarzom mam sześcioraczków - Klaudia Marzec. Kaja i Nela ważą najwięcej z rodzeństwa: 3-3,5 kg.

- Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze - powiedziała mama sześcioraczków z Tylmanowej. 

Rodzeństwo Kai i Neli zostaje na oddział kliniczny neonatologii szpitala uniwersyteckiego w Krakowie - muszą jeszcze przejść badania - cała szóstka ma się spotkać w domu pod koniec sierpnia - Nela, Kaja, Malwina, Zosia, Filip, Tymon to pierwsze polskie sześcioraczki - na świat przyszły 20 maja.

Lekarze zdecydowali, że jako pierwsze do domu pojadą Kaja i Nela, bo "z całego rodzeństwa o one jedzą najlepiej, czyli nie potrzebują już dodatkowego wsparcia sprzętu".

Pozostałe dzieci  zostają na Oddziale Klinicznym Neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, muszą jeszcze przejść badania. Cała szóstka w domu ma się spotkać pod koniec sierpnia.

Nela, Kaja, Malwina, Zosia, Filip, Tymon to pierwsze polskie sześcioraczki. Przyszły na świat 20 maja, przez cesarskie cięcie w 29. tygodniu ciąży. 

Według statystyk sześcioraczki rodzą się bardzo rzadko - raz na 4,7 miliarda ciąż na świecie.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny