Rozpacz i frustracja w służbie zdrowia. "Gdy w Złotoryi zrezygnował jeden lekarz, trzeba było zamknąć trzy oddziały"

Lekarze znów, tak jak dwa lata temu, zaczynają wypowiadać klauzule opt-out, pozwalające na pracę ponad standardowy wymiar czasu. O tym, czy może się skończyć zmiana sytuacji w służbie zdrowia, mówił w audycji "Połączenie" Łukasz Jankowski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Związkowcy, czyli Porozumienie Rezydentów i Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL) przy wsparciu Naczelnej Izby Lekarskiej namawiają lekarzy do Akcji Zdrowa Praca. Do końca sierpnia rezydenci będą wypowiadali klauzulę opt-out, to znaczy, że nie będą się godzić na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo. Od początku października zaś rezygnować mają z dodatkowych prac. A to może oznaczać problemy na wielu oddziałach szpitalnych. 

- Akcja "Zdrowa Praca" to powrót do naszego postulatu, zgodnie z którym lekarz powinien być wypoczęty, powinien pracować zgodnie z Kodeksem pracy, czyli 48 godzin w tygodniu. Namawiamy lekarzy do tego, żeby pracowali zdrowo. Tak, jak pracuje się na Zachodzie i tak, jak pracuje się w innych zawodach - tłumaczył w TOK FM Łukasz Jankowski. 

Komentował też słowa nowego wiceministra zdrowia, Waldemara Kraski. Stwierdził on, że postulaty rezydentów są dla niego "troszeczkę może dziwne". - Słyszeliśmy w czasie strajku o wzroście nakładów na zdrowie do 6 proc. PKB, ten postulat został spełniony, w 2024 r. osiągniemy to finansowanie. W tej chwili słyszymy, że to ma być 6,8, za chwilę usłyszymy, że 7 itd. Myślę, że jeśli chodzi o rezydentów, to staramy się tę grupę doceniać - mówił wiceminister. Dodał, że "ten protest nie jest odpowiedni w tym czasie". Waldemar Kraska przywołał również początki swojej kariery, kiedy - 30 lat temu - jako młody chirurg starał się "pracować jak najwięcej", żeby jak najszybciej zdobyć umiejętności. - Brałem bardzo dużo dyżurów, jak szef prosił, żeby zostać w pracy i dodatkowo operować, bardzo chętnie zostawałem, bo wiedziałem, że to inwestycja we mnie. Teraz może młodzi ludzie troszkę inaczej myślą, nie mam im tego za złe. Nie dziwię się, że chcą mniej pracować, bo to na pewno jest ważne, żeby lekarz był wypoczęty, ale też miał czas na kształcenie, bo wiedza medyczna się zmienia bardzo szybko, więc ten czas jest potrzebny - przekonywał wiceminister.

Łukasz Jankowski stwierdził, że ma deja vu. - Dwa lata temu, w czasie protestu, już to wszystko słyszeliśmy. Że mamy się uczyć, że mamy pracować dla idei, że kiedyś to było gorzej. Słyszeliśmy, kto ile brał dyżurów, i pewnie to było za darmo - wspominał. Podkreślił, że brakuje tu rozumienia problemów całego systemu ochrony zdrowia, że nie chodzi o to, że lekarzom nie chce się pracować. 

Potwierdził też, że rezydenci będą nadal domagać się wzrostu nakładów na służbę zdrowia - dziś jest do 4,6 proc., w 2024 ma być 6 proc. - 6,8 to jest minimum, a dążymy do 9 proc. Niemcy mają ponad 11 proc., Francja ma 11 proc. - wyliczał Łukasz Jankowski. 

Lekarz odchodzi, szpital zamiera

Pytany o potencjalne skutki trwającej właśnie akcji, wiceszef Porozumienia Rezydentów przyznał, że dziś trudno je dokładnie oszacować. - Ciągle słyszymy o zamykaniu się oddziałów szpitalnych i trochę już nie wiemy, czy system ochrony zdrowia jest już w tak trudnym położeniu, czy też jest to efektem tego, że lekarze ograniczają pracę w danym oddziale - tłumaczył. Wspomniał o sytuacji w Szpitalu Powiatowym im. Wolańczyka w Złotoryi na Dolnym Śląsku, w którym z pracy zrezygnował jeden lekarz i w związku z tym trzeba było zamknąć aż trzy oddziały: neonatologiczny, pediatryczny i położniczy. Dyrekcja nie była w stanie znaleźć neonatologa z II stopniem specjalizacji. 

Jankowski podkreślał jednak, że nie taki jest cel akcji "Zdrowa Praca". - Ta akcja nie służy temu, by zamykać oddziały. To nie lekarze są odpowiedzialni za utrzymanie pracy oddziałów, za zarządzanie systemem ochrony zdrowia - mówił, wskazując, że lekarze chcą po prostu pracować w normalnym wymiarze pracy, a nie dźwigać na sobie bolączki rozpadającego się systemu. - Nie ma komu pracować. Szczególnie szpitale powiatowe borykają się z brakiem kadr. To jest moment trochę rozpaczliwy - dodał.

Na dowód podawał liczby, które w czerwcowym raporcie zamieściła Najwyższa Izba Kontroli. Wynika z nich, że w Polsce lekarze przyjmują rocznie 3104 pacjentów, podczas gdy średnio w całej Unii Europejskiej - 2147, a w Szwecji zaledwie 670. - Stajemy w obronie całej służby zdrowia. Znów musimy tłumaczyć, że nie jesteśmy wielbłądami. Wracamy do tego, co było dwa lata temu w czasie protestu - mówił gość Jakuba Janiszewskiego. 

Pytany o nastroje wśród współpracowników - nie tylko tych protestujących - przyznał, że najczęstszą reakcją jest zniechęcenie. - Część lekarzy otrzymała podwyżki, uposażenia więc nie są tak niegodne jak wcześniej. Jest frustracja z powodu tego, czym musimy się zajmować, jakie bariery stawia nam system. To jest jak pilotowanie boeinga i lądowanie na trawie. Kiedy mamy wiedzę, ale na badania musimy czekać miesiącami. Kiedy salowa się zwolniła i nie ma komu posłać łóżka, a czeka pacjent z SOR-u - wskazywał. 

O tym, czego możemy się spodziewać jesienią, posłuchaj posłuchasz sprytnie w Aplikacji TOK FM na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (41)
Rozpacz i frustracja w służbie zdrowia
Zaloguj się
  • anders76

    0

    "Brałem bardzo dużo dyżurów, jak szef prosił, żeby zostać w pracy i dodatkowo operować, bardzo chętnie zostawałem, bo wiedziałem, że to inwestycja we mnie."
    I psu na bude, mogl byc dobrym chirurgiem a zostal urzedniczyna.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 1 raz 1

    Wyjazd kilku tysięcy lekarzy spowoduje zapaść służby zdrowia. Wyjazd kilkuset lekarzy specjalistów spowoduje całkowity paraliż szpitali.

    Podziękujcie Kaczyńskiemu.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 4 razy -2

    Rozpacz to dopiero nastapi, w cztery lata nie cofnie sie procesow zapoczatkowanych przy wodzie w magdalence..Za pyche 27 lat przyjdzie zpalcic Polakom tyle ze jeszcze nie poznali keoty na rachunku wystawionym im przez ekonomow postkomuny.

  • Paweł Gaweł

    Oceniono 2 razy 2

    A nie można tak co w stylu: jak Bóg da to będzie żył... Albo Bóg tak chciał.... I tak się robi największe interesy. Po co apteki jest chleb i pajęczyna. A jak coś się wydarzy to się znajdzie kogoś na stos... Czarne żarty, ale czarne czasy wracają...Chciałoby się rzec Ciemnota.

  • optymistaa43

    Oceniono 2 razy 2

    PiS stawia wszystkim bariery do godnego zycia bo swoim i zbrodniczemu( TARGOWICA-ZABORY )wzgledem Narodu Polski kosciolowi katolickiemu nalezy dac bo" im sie nalezy" jak powieedziala,zamuczala ich krowa Szydlo.
    Precz z faszystowskim PiSem.

  • sieceonk

    Oceniono 2 razy 2

    zapaść w opiece zdrowotnej to konsekwencja 30 lat braku działań
    zawsze pomstowano, że lekarz za dużo zarabia - ale nikt nie pamiętał że to etat, dyżury, przychodnia
    płacono mało bo brakowało ludzi i w ten sposób zmuszano ich do dodatkowej pracy i tak jest obecnie
    podwyżki np. 2 x doprowadzą do katastrofy bo nikt z lekarzy nie będzie chciał pracować ponad 160 godzin i system runie, nie zapominajmy , że sztucznie utrzymywany jest przy życiu dzięki powszechnej pracy emerytów.
    mamy chyba najmniej lekarzy na 100 tyś mieszkańców
    każda opowieść opozycji (w czasach PO jak i teraz) jak to skrócą kolejki to niezła bajka - jak to zrobią?, skrócą administracyjnie czas wizyty, wydłużą czas pracy, podwyższą wiek emerytalny dla lekarzy)

  • abcacy

    Oceniono 7 razy -3

    Zacznie wreszcie być normalnie. Ukrywanie patologii systemu. 1 lekarz na kilku pełnych etatach, po to by utrzymywać oddziały, które otrzymują kasę za rzekomo świadczona opieki medycznej. Jak ten lekarz jest w jednym miejscu pracy to jak funkcjonują pozostałe 2? Ale tego nie da się od tak załatwiać bo większość szpitali to polityczne łupy. W Polsce potrzebnych jest 300 szpitali a jest ich 800!! Te 300 mogłyby świadczyć usługi na najwyższym światowym poziomie ale 500 ich finansowo dołują, jak dodamy wpływ magii lekowych to powinnismy mieć pełen obraz. Jak ktos odważny tego nie zmieni za pare lat ten chory system sie wywróci

  • maciek_s

    Oceniono 10 razy 6

    przecież lekarze nie mają obowiązku celibatu, mogą robić dzieci i otrzymywać 500+

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX