Co z nagrodami dla ratowników TOPR? "Mam nadzieję, że czas nie zatrze w pamięci złożonych deklaracji"

Nagrody dla ratowników, dodatkowe środki na funkcjonowanie pogotowia i wymianę sprzętu - takie deklaracje, bezpośrednio po brawurowej akcji ratunkowej TOPR składali politycy. Czy dotrzymają słowa? Sprawdzała reporterka TOK FM Paulina Nawrocka.

Ostatnie dni były dla ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wyjątkowo intensywne. Najpierw akcja ratunkowa w Jaskini Wielkiej Śnieżnej związana z wydobyciem grotołazów (która jeszcze się nie skończyła), potem - akcja związana z uderzeniem pioruna w Giewont. Porażonych zostało około 200 osób, cztery zginęły, ponad 100 trafiło do szpitali.

Pracę ratowników TOPR - ich szybkość i doskonałe zorganizowanie chwalił m.in. sam premier Mateusz Morawiecki, który w dniu tragedii (w czwartek) przybył do Zakopanego. Zadeklarował, że jeśli po akcji "trzeba będzie uzupełnić finanse pogotowia, to nie będzie z tym żadnego problemu".

Wsparcie ratowników zapowiadały także m.in. władze województwa małopolskiego.

Naczelnik TOPR: Mam nadzieję, że czas nie zatrze deklaracji

Naczelnik TOPR Jan Krzysztof liczy na to, że politycy dotrzymają słowa. - Mam nadzieję, że czas nie zatrze w pamięci tych deklaracji, które zostały złożone - powiedział. - W TOPR nie dostaje się żadnych wynagrodzeń za udział w akcji ratunkowej, bez względu na to, czy jest się w czasie wolnym, czy w czasie pracy - poinformował naczelnik i przyznał, iż chciałby, aby ratownicy, którzy brali udział w ostatniej akcji pod Giewontem otrzymali nagrody.

Marszałek małopolski Witold Kozłowski zadeklarował pieniądze na naprawę sprzętu zniszczonego w czasie działań ratunkowych. Zapewnia, że słowa dotrzyma, choć na razie nie wiadomo kiedy. - Nie możemy jeszcze na tym etapie mówić o kwotach. Zostaną podsumowane ewentualne ubytki w sprzęcie, to wtedy my zajmiemy się tym, by doprowadzić do uzupełnienia tego sprzętu, który uległ zniszczeniu - powiedział reporterce TOK FM.

Publiczna zbiórka dla TOPR

Nie czekając na działania rządzących z własną inicjatywą finansowego wsparcia ratowników wyszli internauci i zorganizowali zrzutkę. Od piątku zebrano już 35 tysięcy złotych. Jak piszą organizatorzy zbiórki, jest ona podziękowaniem za "heroizm, poświęcenie, siłę i walkę" ratowników, by "nie musieli przy tym wszystkim jeszcze myśleć o finansach".

Ratownicy górscy zarabiają około 2,5 tys. złotych na rękę. O podwyżki apelują do rządu od wielu miesięcy. Informowali o tym m.in. podczas spotkania z Beatą Szydło, które odbyło się w maju ubiegłego roku. Apelowali wtedy też o możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę. W tym momencie ratownicy przechodzą na emeryturę w wieku 65 lat. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Nagrody dla ratowników TOPR. "Mam nadzieję, że czas nie zatrze w pamięci złożonych deklaracji"
Zaloguj się
  • kap_jeden

    Oceniono 1 raz 1

    nic nie dostana , bo to modlitwa trzykrotnie ranionego piorunem ksiedza na Giewoncie uratowała ludzi, tak będzie tez w służbie zdrowia, trzy razy Zdrowaś Maryjo , zamiast leków, tylko biskupi i Kaczyński będą mieć lekarzy dowolnych na skinienie, w końcu muszą pokazać że Bóg ich chroni.

  • zielona-galazka

    0

    Na razie maja prokuratura na karku. Pozew złożony przez kogoś nawiedzonego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX