Pozdrowienia do więzienia przez... Telegazetę. Ekspert: Chcą ominąć "nieformalną" karę

Rodziny osób odbywających karę pozbawienia wolności chwytają się rozmaitych sposobów, żeby skontaktować się z bliskimi. Nawet używają do tego zapomnianej wydawałoby się... Telegazety. - Komunikaty są świadectwem dobrej więzi rodzinnej, a to w przypadku więźniów nieprawdopodobnie ważne - mówił w TOK FM Paweł Moczydłowski, ekspert w dziedzinie więziennictwa.

Telegazeta, choć już dawno zapomniana i bardzo przestarzała, nadal funkcjonuje. Nadawcy umieszczają tam np. napisy do programów i filmów. Korzystają z nich niesłyszący lub niedosłyszący widzowie. Telegazeta służy też do zamieszczania drobnych ogłoszeń.

Dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej" Sławomir Wikariak odkrył ostatnio, że umieszcza się tam wiadomości adresowane do osób osadzonych w zakładach karnych. To głównie pełne ciepła informacje od rodzin więźniów. Dzięki nim, osadzeni dowiadują się, co słychać u ich najbliższych, dodają też wyrazy miłości i wsparcia.

Jak tłumaczył w TOK FM były szef więziennictwa Paweł Moczydłowski, taka droga nie jest zakazana prawnie. 

- Komunikaty są świadectwem dobrej więzi rodzinnej, a to w przypadku więźniów nieprawdopodobnie ważne. Jest to ważne też dla społeczeństwa, ponieważ kiedy skończy karę, będzie miał dokąd wrócić. Największe zło więzienia jest takie, że prowadzi do zerwania więzi rodzinnych - zauważył. 

Jest to jednak kosztowny sposób komunikacji - ponad 6 zł za wysłanie informacji. Dlaczego więc się z niego korzysta?

Jak wyjaśniał Paweł Moczydłowski, powodów jest kilka. Zwrócił uwagę na fakt, że taka komunikacja jest bardziej “na bieżąco” niż list, dociera szybciej. Ponadto, korespondencja więźniów jest kontrolowana, żeby nie konsultowano w niej np. planów ucieczki.

Nieformalna kara

Ekspert dodał też, że chociaż więźniowie mają prawo do widzeń ze swoimi rodzinami, to w praktyce nie są one zbyt częste. - Jest zbyt mało funkcjonariuszy w stosunku do liczby więźniów. A widzenia wymagają kontroli, w ich trakcie zdarzały się nawet morderstwa - tłumaczył.  

Rodziny odbywających karę naprawdę potrafią być zdeterminowane w poszukiwaniu kontaktu z nimi. Widać to na przykładzie osób, które rozmawiają z lokatorami cel, krzycząc spod murów więziennych - wprost do okien. Często taki dialog przerywany jest przez policję, wezwaną przez ludzi, skarżących się na hałas. 

Paweł Moczydłowski wymienił jeszcze jedną przyczynę odcinania więźniów od komunikacji z bliskimi. - Stosuje się to jako nieformalną karę, albo sposób na wyciągnięcie od osadzonego informacji - mówił. Jak tłumaczył, prowadzi się działania mające na celu “rozbicie osobowości” więźnia, dzięki czemu łatwiej jest z niego “wycisnąć” zeznania.

Pobierz aplikację i słuchaj na smartfonie

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (32)
Pozdrowienia do więzienia przez... Telegazetę. Ekspert: Chcą ominąć "nieformalną" karę
Zaloguj się
  • matylda1001

    Oceniono 22 razy 10

    Takie ogłoszenie ukaże się wkrótce :D
    "Najukochańszy Prezespanie, kot ma się dobrze pod opieką Pani Premier Kidawy-Błońskiej, która przygarnęła biedne stworzenie. Ps. Pozdrowienia dla pana Zbigniewa z sąsiedniego apartamentu"

  • pan.szklanka

    Oceniono 7 razy 5

    Urzędnicy Ministerstwa Cyfryzacji podobno hejtują w telegazecie.

  • koment22

    Oceniono 5 razy 3

    Będąc dzieckiem często wchodziłem na telegazetę i wyobrażałem sobie, że przeglądam internet, który wtedy był dostępny dla bogatszych. Bardzo lubiłem kolej i ciągle przesiadywałem na dziale z rozkładami jazdy. Ach, skromne ale szczęśliwe czasy.

  • xinfx

    Oceniono 2 razy 2

    Tam się toczą nawet polityczne dyskusje... omg płacić kilka zł żeby napisać komentarz w tg.

    www.telegazeta.pI/telegazeta.php?channel=TG1&page=842_0002

  • frogmark

    Oceniono 1 raz 1

    Nie do przecenienia jest też rola TVP (bo przecież inne telewizje nie mają tam miejsca) w przekazywaniu "ważnie społecznych treści" .

  • arrrgh

    Oceniono 1 raz 1

    Podobną funkcję spełniają też paski z SMSami od widzów na kanałach typu 4funTV.

  • vomiting_frog

    Oceniono 1 raz 1

    W Katowicach pod śledczym jechali migowym. Nie wiem czy to był migowy prawdziwy czy jakiś
    "dialekt" natomiast ja bym się skupił na tym czy w ten kanał informacji nie był wykorzystywany do czegoś jeszcze, bo to czy ogłoszenia nie niosły jeszcze jakiejś treści ukrytej jest nie do ustalenia bo wszystko zależy od klucza ale powiedzmy że pierwsze litery wyrazów komunikatu kodują kapusia. I kolejne pytanie czy nie ma równie kreatywnego kanału zwrotnego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX