Protesty przeciwko karaniu za prowadzenie edukacji seksualnej. Demonstracje w kilku miastach Polski

Twórcy obywatelskiego projektu "Stop Pedofili" chcą, aby penalizowane było propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez dzieci obcowania płciowego. Jego przeciwnicy alarmują, że wprowadzenie proponowanych zmian doprowadzi do karania osób prowadzących zajęcia edukacji seksualnej.

W Sejmie we wtorek (15 października) odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego "Stop Pedofilii". Według proponowanych zmian karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich obcowania płciowego. Jednocześnie osoba, która będzie propagować lub pochwalać takie zachowania "za pomocą środków masowego komunikowania", ma podlegać karze ograniczenia wolności do lat trzech. 

Pod projektem podpisało się 265 tys. osób. Popiera go PiS i poseł Jacek Wilk, który obecnie działa w Konfederacji, choć do "starego" Sejmu dostał się z listy Kukiz'15. Według partii rządzącej, ponieważ przestępstwo zagrożone karą do trzech lat więzienia, może zostać warunkowo umorzone, wprowadzona przez nowelizację kara powinna być wyższa i wynosić pięć lat więzienia. Wątpliwości zgłosiły Koalicja Obywatelska, PSL i Teraz!. Joanna Scheuring-Wielgus podkreślała podczas przemówienia w Sejmie, że ustawa będzie "młotem, który ma zniszczyć jakąkolwiek edukację seksualną i jest straszakiem dla wszystkich edukatorów, którzy robią świetną robotę". - Nie dość, że sam pomysł jest chory, to jeszcze implementacja tego pomysłu jest niebezpieczna i szkodliwa dla wszystkich, szczególnie dla dzieci - zaznaczyła. Według posłanki Teraz! "kara więzienia za edukację seksualną to standardy rodem z systemu totalitarnego". Zaapelowała o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. 

"Jesień średniowiecza". Aktywiści organizują protesty

W całym kraju planowane są protesty przeciwko proponowanym w projekcie zmianom. Aktywiści sprzeciwiają się próbom karania za prowadzenie zajęć edukacji seksualnej. 

"#SilniRazem kimkolwiek jesteście, pomóżcie. Jutro przeciw zakazowi edukacji seksualnej lokalnie i w Warszawie pod Sejmem, w piątek finał pod Senatem" - napisała na Twitterze Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

W Warszawie protestujący zbiorą się pod Sejmem o 17.30. Akcja potrwa dwie godziny. O tej samej godzinie organizowane są także protesty w innych miastach Polski, m.in. w Bydgoszczy, Cieszynie, Elblągu, Olsztynie, Poznaniu, Kielcach, Krakowie, Toruniu, Szczecinie, a nawet w Londynie. 

Projekt ustawy "Stop Pedofilii"

Projekt powstał z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do Życia. Zakłada on nowelizację art. 200 b Kodeksu karnego.  

Obecnie w art. 200 b mowa jest jedynie o publicznym propagowaniu treści o charakterze pedofilskim, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. 

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (14)
Protesty przeciwko karaniu za prowadzenie edukacji seksualnej. Aktywiści mówią o"jesieni średniowiecza"
Zaloguj się
  • Bartosz Cieśla

    Oceniono 2 razy 2

    JAK TO??? Przecież protesty miały być w całej Polsce!!! Pewnie Kaczyński z Ziobrą jeżdżą na rowerze po ulicach i wyłapują protestujących do przyczepki!!! De-mon-krancja! Koń-sty-tuncja! Wol-ne sondy!

  • robertes777

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiście, że człowiek jest istotą seksualną od urodzenia i to jest część naszej natury i był istotą seksualną zanim powstał Kościół. Z tym, że dopiero teraz ta "rozwinięta" cywilizacja chce uświadamiać i uczyć dzieci zachowań przypisanych osobom dorosłym. Proponowana nowelizacja polega na "zakazie publicznego POCHWALANIA i PROPAGOWANIA seksualnej aktywności osób MAŁOLETNICH". Tak często odwołujemy się do zachodu, do krajów mocno rozwiniętych i co można tam dostrzec, że ta pochwalana nauka i kształcenie seksualne nie wyszło im na dobre. Małoletnich rodziców przybyło, młodzież ma wstręt albo uprzedzenie do rodzicielstwa i dzieci nie chcą mieć albo nie są do tego fizycznie zdolni nie mówiąc już o ich wychowaniu. Dlaczego tak wielu dąży do tego wątpliwego "wychowania" skoro nie przyniosło ono pożądanego efektu? A może nie o samo wychowanie chodziło, a jakiś interes? Dlaczego Polska chce iść w tę stronę. Mój ojciec przy różnych okazjach mi mówił: lepiej się uczyć na cudzych błędach. Czy każdy Polak musi włożyć rękę do ognia żeby doświadczyć że to parzy?

  • robertes777

    0

    Jan Łopuszański - prawnik, nauczyciel akademicki, publicysta, poseł na Sejm X, I, III i IV kadencji miał rację. W roku 2003 LPR (Liga Polskich Rodzin) głosiła m.in., że z chwilą wejścia do UE nastąpi deprawacja w mediach i w kulturze, legalizacja zabijania nienarodzonych i eutanazja, niszczenie rodziny i nowe prawa dla homoseksualistów. I stało się. Oby w stolicy pieniędzy brakło jak najdłużej.

  • robertes777

    0

    któryś "mądrych" opozycyjnych posłów o propozycji ustawy powiedział cyt.: to jest nagonka/zamach PIS na seksualizację dzieci"

  • OLA O

    Oceniono 2 razy 0

    Pójde siedzieć!
    Ostatnio rozmawiałam z córką i siostrzenica o okresie i dojżewaniu u chłopców i dziewczynek.
    Nawet obrazki pokazywałam
    Za córe może odpuszczą, bo moja, ale ?świadamianie siostrzenicy

  • Janek Pl

    Oceniono 3 razy -1

    Ktoś kiedyś powiedział.....Nauka jeśli się pomyli przyzna ci rację, a religia cię zabije żeby udowodnić że ma rację.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX