"Nielegalni" bezdomni nie trafią na bruk. Jest zapewnienie warszawskich urzędników

Udało się rozwiązać problem dotyczący 19 osób w kryzysie bezdomności, które przebywają obecnie w schronisku Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej. Ponieważ nie posiadały wymaganej przez prawo decyzji administracyjnej, groziła im utrata schronienia. Dyrektorka schroniska uzyskała jednak zapewnienie urzędników, że do takiej sytuacji nie dojdzie.

W schronisku Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej przebywa obecnie 19 osób, które nie mają decyzji administracyjnej, więc są tam nielegalnie. Dyrektorka schroniska Adriana Porowska tłumaczyła, że próby zdobycia tego dokumentu były podejmowane, lecz spełzły na niczym. - Zrobiliśmy chyba wszystko, co możliwe i już nie wiem, co możemy robić dalej. Nie chcę myśleć, że chodzi o wyeliminowanie tych ludzi znów do parku, bo nie po to ich z tego parku ściągałam - mówiła w czwartek w TOK FM. 

Relacjonowała też, że komunikacja ze stołecznymi urzędnikami nie była prosta - część dialogu odbywała się publicznie, na mediach społecznościowych - a na problem osób bezdomnych bez decyzji administracyjnych zwraca uwagę od dawna i zabiegała o zmiany w prawie, które by te kwestie uregulowały.

Po piątkowym spotkaniu z przedstawicielami miasta, Adriana Porowska dostała zapewnienie, że nikogo nie będzie musiała nikogo wyrzucać, nie straci też finansowania. Urzędnicy mają znaleźć sposób, żeby bezdomni mogli zostać w ośrodku pomimo braku tej decyzji. 

Jak tłumaczył w TOK FM wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej, wszystkiemu winne są “bezduszne” przepisy. 

- Nie uwzględniają skomplikowania ludzkich losów, ale urzędnicy muszą ich przestrzegać. Mamy sytuacje, których ustawa nie przewiduje, np, że ktoś nie ma numeru PESEL - wyjaśniał

Zapewnił też, że 19 bezdomnym nie zagraża wyrzucenie na ulicę. 

- Pochylimy się jeszcze raz nad losami osób, których ta sytuacja mogłaby dotyczyć. A - podkreślam - nie będzie dotyczyła, nie było takiej groźby. W każdej sytuacji jakoś sobie radzimy, trzeba znajdować rozwiązania. Sprawdzimy, jakie są przesłanki, żeby wydać pozytywne decyzje - mówił. 

Paweł Rabiej przyznał też, że urzędnicy powinni byli zająć się rozwiązywaniem tego problemu wcześniej, bo Adriana Porowska nagłośniła sprawę już w styczniu

- Choć nie lubię być złośliwa, to jednak:lepiej późno niż wcale. Czy trzeba było rozróby, żeby urzędnicy wreszcie zaczęli myśleć "obywatelsko"? Toć od dawna o tym krzyczymy. BRAWO Ada! - napisała na Facebooku siostra Małgorzata Chmielewska z Fundacji Domy Wspólnoty Chleb Życia, która również zajmuje się pomaganiem osobom w kryzysie bezdomności.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny