Tygrysy zatrzymane na granicy dotarły już do ZOO w Poznaniu. Są w strasznym stanie. W jednej klatce "brak oznak życia"

Ciężarówka z dziewięcioma tygrysami, które utknęły na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie, dotarła w czwartek po północy do poznańskiego zoo. Zwierzęta mają tam spędzić kilka dni, potem trafią do azylu w Hiszpanii.

Rzecznik prasowy poznańskiego ogrodu zoologicznego Małgorzata Chodyła powiedziała w czwartek PAP, że ze względu na kondycję zwierząt ich wyładunek w może potrwać kilka godzin.

- Nie znamy jeszcze stanu tygrysów, które są zamknięte w drewnianych skrzyniach na końcu ciężarówki. Nie możemy w tej chwili potwierdzić, czy wszystkie zwierzęta żyją. Dowiemy się tego, kiedy wypakujemy je wszystkie. Ile godzin to potrwa, nie wiemy - powiedziała rzeczniczka.

Dwa tygrysy dowiezione do Poznania od razu załadowano do osobnej ciężarówki, którą mają zostać przewiezione do zoo w Człuchowie (w województwie pomorskim). - To jest akcja spontaniczna. Nie jesteśmy przygotowani na przyjęcie tylu dużych zwierząt, więc dwa zawozimy do Człuchowa, gdzie będą miały dobrą opiekę i warunki - powiedziała lekarz weterynarii z poznańskiego ogrodu zoologicznego Monika Olejniczak.

Wrocław też pomaga tygrysom

Ciężarówka z tygrysami wyruszyła z przejścia granicznego w Koroszczynie w środę po południu. Transport trwał kilka godzin. Przedstawiciele poznańskiego zoo na bieżąco relacjonowali go na Facebooku. Poinformowali m.in., że na autostradzie nie pobierano od nich opłat. 

Również w środę po południu władze zoo we Wrocławiu poinformowały, że zdecydowały się na przekazanie na rzecz tygrysów z transportu zatrzymanego na granicy polsko-białoruskiej pomocy finansowej w kwocie 20 000 zł. 

"Jesteśmy głęboko poruszeni losem tych pięknych dzikich kotów. Ponieważ zdajemy sobie sprawę, że zwierzęta te powinny trafić do dobrze zabezpieczonych miejsc o odpowiednim standardzie, nie mogliśmy odpowiedzialnie sprostać temu wyzwaniu, przyjmując je do ZOO Wrocław. Jednak naszym celem i obowiązkiem, jako ogrodu zoologicznego, jest nieść pomoc zwierzętom i dbać o nie. Nie tylko poprzez działania na terenie zoo, ale również poza nim" - czytamy o oświadczeniu ogrodu. 

Decyzję dotyczącą czasowego odebrania zwierząt opiekunom wydał - zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt - wójt gminy Terespol. - Decyzja została wydana zgodnie z wnioskiem policji - poinformował PAP zastępca wójta gminy Terespol Bogdan Daniluk.

Główny Inspektorat Weterynarii w komunikacie przesłanym w środę PAP poinformował, że kwestie możliwości przejęcia tych zwierząt od właściciela reguluje art. 7 ustawy o ochronie zwierząt. - Organy Inspekcji Weterynaryjnej nie są wymienione w ustawie jako posiadające uprawnienia do odebrania zwierząt - zaznaczono w komunikacie.

Tygrysy w dramatycznym stanie

Transport 10 tygrysów dotarł na przejście graniczne w Koroszczynie w sobotę 26 października. Jak poinformował Główny Inspektorat Weterynarii, zwierzęta zostały wysłane z Włoch 22 października z zamiarem przewiezienia do Federacji Rosyjskiej (Dagestan) - zgodnie z informacją umieszczoną w dokumencie INTRA wygenerowanym przez jednostkę weterynaryjną we Włoszech.

Transport został przepuszczony przez polskie służby graniczne, przewożący tygrysy mężczyźni przedstawili dokumenty wymagane w Unii Europejskiej przy przewożeniu zwierząt objętych ochroną na mocy Konwencji Waszyngtońskiej. Białoruskie służby graniczne odmówiły wjazdu na teren Białorusi, ponieważ brakowało wymaganych na Białorusi urzędowych certyfikatów weterynaryjnych, wystawionych przez włoskie służby weterynaryjne, a dodatkowo kierowcy nie mieli aktualnych wiz.

Ciężarówka z tygrysami została cofnięta, umieszczona na terminalu w Koroszczynie. Jeden z tygrysów padł.

Dyrektor poznańskiego ZOO Ewa Zgrabczyńska informowała wcześniej na konferencji prasowej, że dzięki decyzji władz Poznania zoo otrzymało "zielone światło", żeby zaopiekować się w okresie krótkoterminowym całą grupą tygrysów z transportu zatrzymanego na przejściu w Koroszczynie.

Zgrabczyńska powiedziała, że nie wiadomo, ile z pozostałych dziewięciu tygrysów uda się utrzymać przy życiu, dlatego że zwierzęta są w tragicznej kondycji, trzymane w skrzyniach, które uniemożliwiają pojenie i dokarmianie. Tygrysy, po kilku dniach pobytu w poznańskim zoo, mają trafić do azylu w Hiszpanii, dzięki pomocy holenderskiego stowarzyszenia Adwokaci Zwierząt.

Sprawę transportu tygrysów bada Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej.

Główny Inspektorat Weterynarii poinformował, że o fakcie przewożenia zwierząt bez dokumentacji weterynaryjnej zostały powiadomione włoskie służby weterynaryjne oraz Ambasada Włoch w Warszawie.

Poznańskie zoo prosi o pomoc i wsparcie finansowe w związku z przyjęciem tylu tygrysów i potrzebą szybkiego dostosowania infrastruktury ogrodu do wymagań tych zwierząt. - To początek walki o utrzymanie ich przy życiu (...) Nie wiemy, ile przeżyje. Ale nie poddamy się, każdy zwierzak jest dla nas bezcenny- napisano na portalu społecznościowym zoo.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Tygrysy zatrzymane na granicy dotarły do ZOO w Poznaniu
Zaloguj się
  • dar61

    0

    '...dokumenty wymagane w Unii Europejskiej...'
    Dokumenty dokumentami, ale może by tak, Italiańcy, zacząć WYMAGAĆ odpowiednich dla transportu zwierząt KRÓTKICH terminów i ODPOWIEDNICH klatek, żeby o zagęszczeniu ich czy niemożności kontroli i karmienia zwierząt w samochodzie nie wspominać.

    Oby „czasowe odebranie zwierząt” sądownie nabrało cech trwałości.

    ****
    Dzięki słownikowi SOJP wiemy, że to orto-byk, Redakcjo zakochana w komach:
    '...mają trafić do azylu w Hiszpanii, dzięki pomocy...' [PRZECINKOZA]
    >>> ...w Hiszpanii dzięki pomocy... [BEZ PRZECINKA]

    '...zoo we Wrocławiu [...] do zoo w...'
    >>> ...ogrodu zoologicznego...

    '...powiedziała lekarz weterynarii z poznańskiego ogrodu zoologicznego Monika Olejniczak...'
    >>> ...powiedziała LEKARKA weterynarii z poznańskiego ogrodu zoologicznego, [PRZECINEK] Monika...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX