Wybuch gazu w hotelu w Białce Tatrzańskiej. Kilka osób rannych. Straż i LPR w akcji

W jednym z hoteli w Białce Tatrzańskiej doszło do wybuchu gazu. Kilka osób zostało poparzonych, w tym dwie ciężko. W akcji bierze udział osiem zastępów straży pożarnej  oraz LPR.

Do wybuchu gazu doszło prawdopodobnie w kuchni jednego z hoteli przy ulicy Środkowej znajdującego się nieopodal kompleksu termalnego.

W wyniku zdarzenia poparzonych zostało sześć osób. Jak poinformował PAP dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, ze wstępnych informacji wynika, że są to pracownicy hotelu. Tygodnik Podhalański precyzował, że dwóch poszkodowanych jest ciężko rannych, a po jednego z nich leci Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Jeszcze przed przyjazdem służb z budynku ewakuowano około 20 osób. Prawdopodobnie wszystkie, które znajdowały się w nim w momencie wybuchu. Na miejscu pracowało osiem zastępów straży pożarnej.

Po godzinie 10 rzecznik małopolskiej straży Sebastian Woźniak przekazał, że w wyniku wybuchu gazu ciężko ranne zostały trzy osoby. - Są to pracownicy hotelu, którzy doznali poparzeń drugiego lub trzeciego stopnia. Dwóch z nich karetkami przetransportowano do zakopiańskiego szpitala, po trzecią, najciężej ranną przyleciał śmigłowiec lotniczego pogotowia ratowniczego i trafiła ona do szpitala w Krakowie - mówił strażak, potwierdzając wcześniej podane informacje Tygodnika Podhalańskiego.

"Wybuch był bardzo silny"

Kilka szczegółów o całej akcji podał też rzecznik zakopiańskiej straży pożarnej Andrzej Król-Łęgowski. Jak mówił, zgłoszenie o pożarze dotarło do strażaków o godzinie 7.20. - Mówiło ono o pożarze, który jest wynikiem wybuchu gazu. Pierwszy zastęp, który przybył na miejsce zdarzenia, potwierdził tę informację. Przystąpiono do ewakuacji mieszkańców tego budynku, zarówno gości pensjonatu, jak i właścicieli, którzy mieszkają w tym obiekcie - relacjonował rzecznik.

Wyjaśnił, że działania prowadzone były na partnerze budynku, gdzie doszło do wybuchu; tam znajduje się część gastronomiczna i restauracja. - Goście hotelu nie byli zagrożeni, w obrębie pierwszego piętra, gdzie przebywali i oni, i właściciele nie ma żadnych zniszczeń. Wszystko skumulowało się w obrębie parteru i pomieszczeń piwnicznych - wskazał rzecznik.

Jak ocenił Król-Łęgowski "wybuch był bardzo silny". - Wszystkie okna są zniszczone, cała elewacja budynku, która odpadała wraz z oknami - również. Także zniszczenia są bardzo duże, cały parter jest kompletnie zniszczony. Żadne sprzęty gastronomiczne nie nadają się do użytku - zaznaczył.

Hotel zostanie przeszukany. Udał się do niego pracownik nadzoru budowlanego i pracownik pogotowia gazowego. Doszło do uszkodzeń najniższej kondygnacji budynku. Jak ustalono, znajdowała się w nim wewnętrzna instalacja gazowa, zasilana zewnętrzną butlą, zatem to pogotowie gazowe szukać będzie przyczyn wybuchu. Wcześniej podawano, że doszło do niego prawdopodobnie w kuchni hotelu.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny