Szkoła bez wykluczenia i dyskryminacji. "Nauczyciele pytają, co będzie na slajdach. A tutaj bazujemy na ich emocjach"

Część nauczycieli pyta wprost, co będzie na slajdach. A tu żadnych slajdów czy prezentacji nie ma. Są rozmowy i praktyczne ćwiczenia na emocjach - w taki sposób stołeczni pedagodzy uczą się o tym, jak przekazywać najmłodszym wiedzę o prawach człowieka.

Wszystko zaczęło się w 2018 roku na warszawskiej Ochocie, gdzie program był realizowany w ramach pilotażu w sumie w dziewięciu szkołach. Władze Warszawy uznały, że warto to kontynuować, stąd decyzja wiceprezydent Renaty Kaznowskiej o systemowym wdrożeniu programu w całym mieście. W tym roku szkolnym - na warszawskiej Woli, w Wilanowie i w dzielnicy Wawer.

Koncepcję programu opracowała - i go koordynuje - Izabela Podsiadło-Dacewicz z Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń. Uznała, że warsztaty muszą objąć kadrę pedagogiczną w poszczególnych szkołach, ale też kadrę niepedagogiczną (dozorca, woźna, panie z kuchni), jak również rodziców i uczniów.

Warsztaty dla nauczycieli - w sumie w każdej szkole 32 godziny zajęć - są prowadzone przez wykwalifikowanych trenerów i trenerki. Chodzi o przeciwdziałanie przemocy, ale też wykluczeniu równieśniczemu czy dyskryminacji, która pojawia się w każdej szkole. Na różnym tle.

Jak szkoły reagują na obowiązkowy program?

- Każda szkoła jest inna, ma inne priorytety, więc i reakcja jest bardzo różna. Od szkół, które bardzo chętnie, z dużą otwartością wchodzą do programu do takich, które sygnalizują, że to dla nich duże obciążenie logistyczne i organizacyjne - mówi Agnieszka Kozakoszczak, trenerka umiejętności społecznych i trenerka antydyskryminacyjna, koordynatorka współpracy ze szkołami w dzielnicy Wilanów.

Jak podkreśla, żadna ze szkół, które w program weszły - się z niego nie wycofała.

Czego uczą się nauczyciele?

- Szkolenia, które proponujemy, bazują na kilku różnych poziomach. Z jednej strony pracujemy na ich postawach i umiejętnościach, z drugiej - dostarczamy im pewnych nowych narzędzie do rozwiązywania konfliktów rówieśniczych i reagowania na przemoc. Z trzeciej strony, próbujemy przekonać nauczycieli do tego, że aby skutecznie przeciwdziałać przemowy w szkole, nie wystarczy tylko to, że zareagujemy na konkretną przemocową sytuację - mówi Anna Dąbrowska ze Stowarzyszenia "Homo Faber", jedna z osób, które te szkolenia prowadzą.

Dąbrowska przyznaje, że praca z nauczycielami opiera się w dużej mierze na emocjach. - Pracujemy na ich postawach, na ich uprzedzeniach, na stereotypach, które mają w głowach. Cieszę się bardzo, że dochodzimy zwykle do takiego momentu, że pracujemy też na konkretnych przypadkach, o których opowiadają - przypadkach, z którymi sobie poradzili albo nie poradzili. I mam wrażenie, że jesteśmy w stanie wypracować taki poziom zaufania, że jesteśmy traktowani jako osoby, które przychodzą im z pomocą - mówi. Nie kryje, że na początku bywa ciężko - część nauczycieli pyta wprost, co będzie na slajdach. A tu żadnych slajdów czy prezentacji nie ma. Są rozmowy i praktyczne ćwiczenia.

- Pierwszy blok zajęć, 16-godzinny dotyczy tematyki związanej z wykluczeniem i przeciwdziałaniem dyskryminacji; zrozumieniem źródeł, przyczyn i tego, jakie mogą być skutki takich działań. Rozmawiamy m.in. o tym, jakie mogą być skutki niereagowania na występowanie stereotypów i uprzedzeń. A drugi blok to blok scenariuszowy, w którym staramy się dostarczyć nauczycielom narzędzia do pracy z dziećmi i młodzieżą - mówi Izabela Podsiadło-Dacewicz.

Trenerki antydyskryminacyjne, z którymi rozmawialiśmy, nie mają wątpliwości, że takie programy jak ten warszawski są potrzebne w szkołach w całej Polsce. Dlaczego? - Bo jeżeli będziemy się uczyć szacunku do siebie nawzajem od najmłodszych lat, to będziemy się szanować jako dorośli ludzie - mówi Agnieszka Kozakoszczak.

- Bo nie ma w Polsce szkoły, w której nie ma przemocy rówieśniczej - dodaje Anna Dąbrowska. - Bo nikt nie zasługuje na to, by doświadczać przemocy, a życie w poczuciu bezpieczeństwa jest jednym z podstawowych praw człowieka, praw każdego dziecka - podsumowuje Izabela Podsiadło - Dacewicz.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Szkolą nauczycieli z praw człowieka. "Pytają, co będzie na slajdach. A tutaj bazujemy na ich emocjach"
Zaloguj się
  • robertes777

    0

    Dlaczego, podejmowany jest temat edukacji seksualnej. Większy problem jest w innej dziedzinie. Badania są różne np. naukowcy z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zajrzeli Polakom w usta i sprawdzili, jak myjemy zęby. Okazało się, że aż 70 procent z nas robi to źle – najczęściej zbyt niedbale. Efekt jest zatrważający. 99 procent Polaków ma próchnicę. Co ciekawe, 2 procent uznaje, że nie warto zamartwiać się higieną jamy ustnej, więc nie myje wcale. Ponad 90 proc. Polaków sądzi, że mycie zębów można zastąpić zjedzeniem jabłka. 76% dzieci w wieku 7-9 lat ma próchnicę. Albo: Próchnicę ma 80 proc. polskich 12-latków- alarmuje Ministerstwo Zdrowia. Z innego raportu wynika, że "Stan zdrowia jamy ustnej dzieci w wieku 3 lat i młodzieży w wieku 15 lat" próchnica występowała u połowy trzylatków i niemal wszystkich piętnastolatków. Wiele się zmienia w podejściu rodziców do jednej z przyczyn rozwoju próchnicy - słodkich przekąsek i napojów. Robiąc zakupy, często słyszę mamę tłumaczącą swojemu dziecku, że nie może dostać batonika, "bo to trujące, niezdrowe i będziesz od tego grubszy". Warto by jeszcze dodać: "I będziesz miał próchnicę". Ale tu problemu LGBT nie widzi, bo nie ma tu żadnego interesu, nawet gdyby dostali od Colgate setki tubek pasty.

  • robertes777

    0

    A może z taką samą siłą i zaangażowaniem zacząć przeciwdziałać kradzieżom w sklepach, na ulicy i kradzieżom samochodów? A to poprzez dokładne pokazywanie jak to robią zawodowcy, jak otwiera się zamki, jak cicho wybija się szybę, otwieranie aut na walizkę itd. Albo pokazywać jak działają kieszonkowcy w komunikacji miejskiej czy PKP, ze szczegółowym instruktażem jak to się robi, a to wszystko po to, by umieć temu przeciwdziałać.

  • endrju1521

    Oceniono 3 razy -1

    Weźcie do ręki europejską kartę praw człowieka!

  • Bartosz Cieśla

    Oceniono 5 razy -1

    Kolejna akcja mówiąca, że imigranci są cacy, a pedofilia homoseksualna spoko?

  • marudna.maruda

    Oceniono 4 razy -2

    Dyskryminacja jest w każdej szkole. I nie dotyczy tylko imigrantów czy nieheteroseksualnych. Bywa na linii uczeń- uczeń, bo drażnią odmienne zainteresowani, nauczyciel- nauczyciel, a (np. gusta muzyczne czy preferencje sportowe), na linii nauczyciel- uczeń, nauczyciel- sprzątaczka. Nauczenie, że trzeba się wzajemnie szanować, może tylko polepszyć funkcjonowanie szkoły. W każdej instytucji pracuje się źle, jeżeli są konflikty, obrażanie, poniżanie. Dobrze, że w naszym kraju przynajmniej stolica podchodzi do tematu konkretnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX