Dron zamiast geodety. Katowice sprawdzają nowy sposób kontroli nad wysypiskami

Katowickie składowisko odpadów testuje nowy sposób analizowania sytuacji na wysypisku. Wykorzystuje się w nim drony. Dzięki temu proces ma być szybszy i dostarczać więcej informacji niż obecny.

Po raz pierwszy w Polsce dron został wysłany do analizy śmieci na wysypiskach. Takie testy nad katowickim składowiskiem odpadów przeprowadza Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia w ramach programu DronLab. Chodzi nie tylko o dokładne pomiary obszaru składowiska, ale i zbadanie zagrożenia pożarem oraz stopnia nasłonecznienia w kontekście potencjału technologii źródeł odnawialnych.

- Do tej pory pomiar to geodeci ręcznie dokonują pomiarów tego, ile jest składowanych odpadów na wysypisku - mówił Marcin Dziekański, kierownik projektu „Drony nad Metropolią”. Przelot dronem może znacznie skrócić ten proces. - Czas potrzebny na oblecenie całego obszaru wynosi ok. 10 - 15 min. Człowiek robiłby to 40 minut - dodał  Zbigniew Gorol z Flytronic S.A. 

- Dane pozyskane z różnych czujników, np. z kamery termowizyjnej, mogą posłużyć do określenia jak bardzo dane składowisko narażone jest na pożar w okresie suszy - tłumaczył. 

W ramach Programu DronLab w miastach na Górnych Śląsku i Zagłębiu drony mierzą też jakość powietrza i źródła zanieczyszczenia.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Dron zamiast geodety. Katowice sprawdzają nowy sposób kontroli nad wysypiskami
Zaloguj się
  • Jerzy Zukrowski

    0

    W Niemczech, policja stosuje drony do obserwacji ciężarówek na autostradach. A z góry widać lepiej i więcej... Już nie jeden kierowca był ciężko zdziwiony, skąd i jak?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX