16 tys. podpisów pod petycjami do Towarzystwa Chrystusowego. Chodzi o skargę kasacyjną ws. odszkodowania dla ofiary księdza pedofila

Sygnatariusze petycji apelują do Towarzystwa Chrustusowego o wycofanie skargi kasacyjnej, którą złożyło ono od niekorzystnego dla siebie wyroku do Sądu Najwyższego. Chcą także by - jeśli dojdzie do rozpatrzenia - zajęli się nią bezstronni sędziowie.

Sprawa, którą w grudniu ma zająć się Sąd Najwyższy, dotyczy miliona złotych zadośćuczynienia, które zakon wypłacił Katarzynie, w przeszłości gwałconej przez Romana B., byłego Chrystusowca.  

Petycję złożyły w środę na ręce przełożonego Domu Towarzystwa Chrystusowego Dla Polonii Zagranicznej ks. Marka Grygiela cztery kobiety, wśród nich m.in. poznańska aktywistka Agnieszka Ziółkowska.
- Chciałabym przekazać dwie petycje, łącznie 16 tysięcy podpisów. Mam nadzieję, że w duchu chrześcijańskim, zadośćuczynienia za krzywdy, państwo wezmą poważnie pod uwagę ten głos obywateli, również wielu członków i członkiń Kościoła - mówiła aktywistka.

Rzecznik przyjął pismo, zapewniając, że nigdy nie było i nie będzie przyzwolenia na działania, jakich dopuścił się Roman B. Podkreślił, że zakon pochyli się nad petycją. Na pytanie dziennikarzy, czy Towarzystwo Chrystusowe rozważa wycofanie skargi, odparł, że "sprawa ma charakter prawny, więc decyzja co do petycji zostanie podjęta w najbliższym czasie". Zakon ma wydać w jej sprawie także specjalne oświadczenie. 

- Towarzystwo Chrystusowe ma czas do 20 grudnia, żeby zachować się po chrześcijańsku, zadośćuczynić krzywdom, żeby wziąć odpowiedzialność za tę ogromną krzywdę, której dopuścił się Roman B., właśnie będąc członkiem Towarzystwa Chrystusowego - powiedziała dziennikarzom Ziółkowska.

Jedna z petycji została także wysłana do Sądu Najwyższego. Organizatorzy akcji #MuremZaKasią domagają się sprawiedliwego składu sędziowskiego, który będzie rozpatrywał skargę Chrystusowców. Chodzi o to, by nie byli to sędziowie związani z Kościołem katolickim.

Ziółkowska dodała, iż wierzy w to, że Sąd Najwyższy zagwarantuje bezstronność procesu. - W momencie składania tych podpisów wypowiadał się rzecznik Sądu Najwyższego, który mówił, że sędziowie muszą bezstronni nie tylko wewnętrznie, ale również w oglądzie zewnętrzynym - zaznaczyła. 

Milion złotych odszkodowania 

Pokrzywdzoną w całej sprawie jest pani Katarzyna, która jako 13-letnia dziewczynka była wykorzystywana przez księdza Romana B. Miał ją podstępnie wywieźć od rodziców, przez kilkanaście miesięcy więzić i gwałcić. Ponadto, w jego komputerze śledczy mieli znaleźć także treści pedofilskie i korespondencję z innymi dziećmi. Mężczyznę aresztowano w 2008 roku.

Poza sprawą karną poszkodowana kobieta wytoczyła proces także Towarzystwu Chrystusowemu dla Polonii Zagranicznej, do którego należał ksiądz Roman B. Sąd Okręgowy w Poznaniu, w styczniu 2018 roku, zasądził na rzecz kobiety 1 milion złotych zadośćuczynienia i 800 zł miesięcznie dożywotniej renty od zgromadzenia.

W październiku zeszłego roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy orzeczenie sądu I instancji. 

Po prawomocnym wyroku sądu, na mocy którego zakon musiał wypłacić poszkodowanej kobiecie zadośćuczynienie, prawnicy Towarzystwa Chrystusowego złożyli skargę kasacyjną, domagając się równocześnie zwrotu wypłaconych pieniędzy.

W 2009 roku ksiądz Roman B. został skazany w procesie karnym na osiem lat więzienia. Obrońcy odwołali się od decyzji sądu i sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia. W sądzie Roman B. miał przyznać się do kilkudziesięciu przestępstw seksualnych, ale zaprzeczał biciu ofiary i planowaniu działań z góry. Sąd podjął wówczas decyzję o zmniejszeniu kary do 4,5 roku leczenia psychiatrycznego na oddziale szpitalnym w zakładzie karnym.

W 2010 roku wyrok został złagodzony o pół roku. Ksiądz wyszedł na wolność dwa lata później. Administracyjny proces karny ks. Romana B. zakończył się jego wydaleniem ze stanu duchownego. Roman B. nie jest już także członkiem zgromadzenia Towarzystwa Chrystusowego.

Pobierz aplikację TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Pedofilia w Kościele. Towarzystwo Chrystusowe skarga kasacyjna
Zaloguj się
  • liwia01

    Oceniono 4 razy 2

    Dla zakonu,podobnie jak dla całego kk pieniążki najważniejsze.Katolikom gratuluję przewodników "duchowych". Obrzydliwość tej ziemi.

  • robertes777

    0

    a i z innej beczki - prawo do krytyki postulatów ruchu LGBT potwierdził niedawno Sąd Okręgowy w Gdańsku, który napisał w postanowieniu: „powszechnie wiadome jest, że ruch LGBT jest zwolennikiem wprowadzenia edukacji seksualnej zgodnie ze standardami WHO”. Sąd nie miał wątpliwości, że matryce standardów WHO zawierają postulat, by uczyć „4-latki masturbacji”, „6-latki wyrażania zgody na seks”, a „9-latki pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu”.
    Od kilku tygodni obserwujemy też zupełnie nowe, podstępne strategie dotarcia do szkół, nauczycieli i dzieci. W Warszawie i szeregu innych miast czy miasteczek władze rozpoczynają wdrażanie agresywnych programów edukacyjnych pisanych pod dyktando ideologów skrajnej lewicy. Aktywiści LGBT, nauczeni niedawnym porażkami, sprytnie unikają konfrontacji z rodzicami, kierując swoje działania do nauczycieli. Dobrze wiedzą, że wykorzystując autorytet nauczyciela, mogą skuteczniej dotrzeć do naszych dzieci.

  • robertes777

    0

    Szanowna Pani! cyt. "Chciałabym przekazać dwie petycje, łącznie 16 tysięcy podpisów. Mam nadzieję, że w duchu chrześcijańskim, zadośćuczynienia za krzywdy ...", przecież Towarzystwo zgadza się z tym, że popełniono zło i zadośćuczynienie jest na miejscu. Wydaje się jednak, że żądanie go od całego Zakonu jest nadużyciem; przecież nie zakon jest winowajcą ale jeden człowiek i to On może odpowiedzieć karnie za swój występek. Jeżeli pracownik socjalny mopr-u będzie wykorzystywał seksualnie podopieczną, to odszkodowanie zapłaci miasto - urząd jako zwierzchnik czy raczej osoba fizyczna odpowie samodzielnie?

  • gblo

    Oceniono 2 razy 0

    Nic ich tak nie boli ,jak pozbawienie kasy, wpływów i władzy. Pasożytnicza przestępcza organizacja niszcząca ludzi na początku życia. Samo zło

  • Musi Cus

    Oceniono 2 razy 0

    SChr-om potrzeba kasy na utrzymywanie enklaw wolskości poza granicami.

  • getz54

    Oceniono 2 razy 0

    Pani Agnieszko, zapewniam Panią, ze Zakon Chrystusowy jak sama nazwa juz wskazuje, nie pochyli się nad tą petycją tylko kucnie. Funkcjonariusze kościoła katolickiego są niezwykle ostrozni przy nachylaniu się. Kazdy człowiek po prostu podejrzewa drugiego człowieka o to do czego sam jest zdolny. Głódz wyzywa swoich kleryków
    od ciot pier...ch bo dobrze pamięta w jaki sposób on sam robił karierę. Petzowi nikt nie podskoczył bo on świadczył ponoc swoje usługi w Watykanie samemu szefowi. Degollado z Legionów Chrystusa, kumpel Dziwisza i Wojtyły płacił do Watykanu cięzką kasę za tuszowanie swoich podłych czynów. Pracownicy kościoła katolickiego na całym świecie są tak chciwi, ze za jedną złotówką, peso, półdolarówką, są w stanie wczołac się do własnej d&py.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX