Gdańsk. Szpital psychiatryczny wstrzymuje przyjęcia. "Wygląda to jak lazaret z XIX wieku"

Szpital psychiatryczny w Gdańsku wstrzymuje przyjęcia na skrajnie przepełniony oddział dziecięco-młodzieżowy. Wypowiedzenia złożyli tam wszyscy psychiatrzy.

Dramatyczna sytuacja w gdańskim szpitalu psychiatrycznym. Dyrekcja wstrzymała w piątek przyjęcia na oddział dziecięco-młodzieżowy. Wypowiedzenia złożyli tam wszyscy psychiatrzy. Oddział za trzy miesiące, bo taki jest okres wypowiedzenia, może zostać zamknięty. - W tej chwili mamy 53 pacjentów, a miejsc jest 35. Podłoga zasłana jest materacami. To wygląda jak lazaret w XIX wieku - przyznaje pełniący obowiązki dyrektor szpitala Arkadiusz Bobowski. 

Wicemarszałek Agnieszka Kapała-Sokalska zapewnia, że będzie próbowała przekonać lekarzy, by wycofali wypowiedzenia. - Naszą propozycją jest skierowanie odpowiednich wystąpień do właściwych organów. Cały czas piszemy do NFZ, że psychiatra jest niedofinansowana - mówi Kapała-Sokalska

Oddział wstrzymał przyjmowanie najmłodszych pacjentów na razie na weekend, natomiast ci, którzy będą potrzebowali pomocy, będą odsyłani do innych placówek, także poza województwo. 

Jak przypomina trójmiejska "Gazeta Wyborcza", żeby radzić sobie przepełnieniem zezwolono, żeby część młodych pacjentów i pacjentek była umieszczana na oddziałach dla dorosłych. Taka sytuacja doprowadziła do serii przypadków molestowania nieletnich przez dorosłych pacjentów. To poskutkowało dymisją dyrektora szpitala.

Psychiatria do remontu

Psychiatrzy od lat biją na alarm, że ich profesja jest szczególnie niedofinansowana.  W sierpniu minister zdrowia Łukasz Szumowski ustanowił pełnomocnika ds. reformy w psychiatrii; został nim dr Marek Balicki. - Ten pełnomocnik ma też charakter symboliczny, że ochrona zdrowia psychicznego została mocniej dostrzeżona. Zaraz po wyborach przystąpimy do prac nad nowelizacją ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Chodzi o między innymi poprawę ochroną praw obywatelskich i finansowania – mówił wtedy w TOK FM Balicki. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (29)
Gdańsk. Szpital psychiatryczny wstrzymuje przyjęcia. "Wygląda to jak lazaret z XIX wieku"
Zaloguj się
  • borsuk07

    Oceniono 6 razy 6

    od 1989 r. tj od upadku komuny WSZYSTKIE rządy nic nie zrobiły w tym zakresie. A o miejscowych politykach lepiej nie mówić.

  • freud1

    Oceniono 9 razy 3

    W wolsce sa juz jedynie egzorcysci. I slusznie, bo przeciez te cale choroby psychiczne, to lewacki wymysl albo "inni szatani". Takiemu mlodemu wystarczy po staropolsku wpie...c i bedzie trybil jak wolskie auto elektryczne. A starych sie do egzorcysty wysle i bedzie git.
    Czekam jeszcze na stosy dla przypadkow beznadziejnsch i flagelantow na wolskich ulicach. Jak mowi naczelnik ten narod "ma misje dziejowa do spelnienia".

  • 1234qwerty

    Oceniono 6 razy 2

    Jak wydamy ponad 500 mld na zabawki dla szwejów to może cuś wam skapnie.

  • felekstankiewicz

    Oceniono 6 razy 2

    coz,lekarz psychiatra,to tez czlowiek,chce normalnie pracowac w godziwych warunkach pracy......jeszcze jeden syptom upadku,tekturowego panstwa.....

  • Oceniono 6 razy 2

    Wprawdzie Antoniusz do młodzieży nie należy ale to był ostatni ośrodek ze wszystkich znajdujących się w Polsce który jego obecność tam tolerował jako pacjenta ponieważ wszędzie widział zagrożenie ze strony bomb barycznych i innych materiałów mogących spowodować zniszczenie wnętrza dowolnie czego.

  • doomsday

    Oceniono 9 razy 1

    W Polsce tragiczna sytuacja panuje w lecznictwie psychiatrycznym szpitalnym już od zakończenia II WŚ.
    Elitom nie zalezy na poprawie , ponieważ po 1945 roku Żydokomuna zainstalowana w PRL przez Stalina stworzyła dwutorowy system lecznictwa szpitalnego psychiatrycznego.
    Ok. 10% populacji , przewaznie żydowskiego pochodzenia leczona jest w Klinikach Psychiatrycznych przy Uniwersytetach Medycznych, gdzie warunki są dobre. Salki trzy osobowe, dobra kuchnia, adekwatna liczba personelu.
    Reszta 90% populacji kierowana jest do Wojewódzkich Szpitali Psychiatrycznych, zwanych też Szpitalami dla Nerwowo-chorych.
    Tam pacjentów się nie leczy a "lekuje", czyli zabija psychotropami. Sale są 20-25 osobowe, stawka żywieniwa pacjenta jest mniejsza od stawki żywieniowej policyjnego psa. personel jest szkieletowy, który w takich warunkach musi "lekować" pacjentów, by utrzymać jako taki porządek na sali.
    Można tą sytuację zobrazować na przykładzie Szpitla Klinicznego w Poznaniu i "Dziekanki" w Gnieżnie. pacjenci bez znajomości są odsyłani z izby przyjęc z tego pierwszego do Gniezna, pod pretekstem, że nie są ciakawymi przypadkami naukowymi. W Klinicznym widziałem na mszy w niedzielę 6 księży KK, w Dziekance księża poznikali po 1989 roku.
    Długosć życia w Dziekance, to 3 miesiące przeciętnie od przyjęcia. W Klinicznym szpitalu zgonów praktycznie nie ma. W Dziekance w każdej sali jest przynajmniej jedno zejście tygodniowo. W Dziekance na 300 osób personelu przypada ponad tysiąc pacjentów. W klinicznym ta statystyka jest odwrotna.
    W Polsce dopóki Żydzi nie będą mysleć tylko o sobie, ta sytuacja będzie trwała.
    Ta dwutorowość szpitalana nie wystepuje w żadnym zachodnim kraju. To jest ewnement stworzony przez Żydokomunę, który trwa dalej.

  • disneyland_after_dark

    Oceniono 7 razy 1

    przyszedł PiS i wszystko rozpieprzył. za min.Arłukowicza, ta palacówka była wiodącym szpitalem w kraju a nakłady na psychitrię rosły lawinowo z roku na rok...

  • estrim

    0

    Psychiatria od lat niedofinansowana, potem nic dziwnego, że taki pis do władzy się dobiera - nie została im na czas udzielona odpowiednia pomoc medyczna, nawet diagnoz nie mają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX