Po wyroku TSUE. "Iustitia" apeluje do sędziów powołanych przez nową KRS o powstrzymanie się od orzekania

Apelujemy do sędziów powołanych na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, aby powstrzymali się od orzekania - powiedział prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Krystian Markiewicz, podczas konferencji prasowej ws. wyroku TSUE.

Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego. Trybunał orzekł, że to Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku. Zdaniem TSUE, jeśli SN uznałby, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności i bezstronności, mógłby - zgodnie z wyrokiem TSUE - przestać stosować przepisy, na mocy których to właśnie do tej Izby należy rozpoznawanie sporów dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów SN.

- To oczywiście nie jest wyrok, który jednoznacznie rozstrzyga indywidualnie kwestię kilkudziesięciu sędziów SN powołanych niedawno, czy też tych prawie 300 sędziów powszechnych powołanych po postępowaniach przed nową Krajową Radą Sądownictwa. Ostateczne uprawnienie ma cały czas sąd pytający TSUE, czyli Izba Pracy Sądu Najwyższego - wskazał Markiewicz.

Jak dodał, "jednak to, co zostało zawarte w wyroku TSUE, a dokładnie w jego uzasadnieniu, które stanowi integralną część orzeczenia TSUE, daje wyraźną podstawę do tego, że należy się spodziewać, iż Sąd Najwyższy także te zastrzeżenia podzieli i zostanie zakwestionowana wówczas skuteczność powołania tych sędziów".

- W związku z tym apelujemy do tych sędziów, którzy zostali powołani na skutek wniosku obecnie funkcjonującej KRS, aby powstrzymali się od orzekania - powiedział Markiewicz. Jak wskazał, "dobro obywateli jest ważniejsze niż jakieś prywatne potrzeby orzekania". - To będzie dojrzała sędziowska decyzja, żeby powstrzymać się z dokonywaniem jakichkolwiek czynności do momentu, aż zostanie przesądzona jednoznacznie ta kwestia przez SN - podkreślił.

Jak rozumieć wyrok TSUE?

Orzeczenie TSUE w programie specjalnym na tokfm.pl komentowała Agata Kowalska wraz ze swoimi gośćmi. Dziennikarka zwróciła uwagę, że wtorkowy wyrok jest znacznie bardziej powściągliwy od opinii, którą w czerwcu - w tej samej sprawie - wydał rzecznik generalny TSUE Ewgenij Tanczew. Ten uznał bowiem wprost, że "sposób powoływania członków nowej KRS ujawnia nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych".

Profesor Marcin Marczak z Uniwersytetu Warszawskiego przyznał, że wtorkowym orzeczeniem TSUE wcale nie jest rozczarowany. - To jest jakiś wyraz mądrości trybunału. Sytuacja w Unii Europejskiej w ostatnim czasie jest bardzo napięta i trybunał próbuje zachować się jak prawdziwy sąd. Rzecznik nie jest sądem, więc mógł powiedzieć coś ostrzej. Natomiast sąd jest po to, żeby łagodzić konflikt, a nie go zaostrzać - ocenił gość Agaty Kowalskiej.

- Martwię się, że rząd PiS zamiast uszanować ten wyrok (…) może mieć pokusę, żeby powiedzieć: to świetnie, że TSUE naszym sędziom przekazał możliwość decydowania, czy to wszystko, co się u nas dzieje, jest legalne. Jedyne, co musimy zrobić, to sprawić, żeby ci nasi sędziowie byli naprawdę nasi - dopowiedział gość Agaty Kowalskiej. - Tak naprawdę ten wyrok jest petardą wręczoną polskim sędziom do wykonania i oni muszą ją odpalić - przekonywał ekspert.

Posłuchaj całej audycji. W aplikacji TOK FM zrobisz to sprytnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
Po wyroku TSUE. "Iustitia" apeluje do sędziów powołanych przez nową KRS o powstrzymanie się od orzekania
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX