Jak się żyje gejowi na Lubelszczyźnie? "Ten rok jest przełomowy. Zło narosło do tego stopnia, że pojawiły się strefy wolne od LGBT"

- Jestem przedstawicielem mniejszości nie tyle seksualnej, co uczuciowej. Bo to właśnie uczucie, afekt, emocja gra główną rolę w naszej miłości, być może nietypowej, ale już zaakceptowanej na całym świecie. Tylko na Lubelszczyźnie są z tym problemy - mówi w radiu TOK FM prof. Tomasz Kitliński z UMCS. To przeciwko niemu były wojewoda lubelski złożył zawiadomienie do prokuratury.

Profesor Tomasz Kitliński - polski filozof i przedstawiciel społeczności LGBT - znalazł się w tarapatach. Były już wojewoda lubelski - a obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości - Przemysław Czarnek złożył przeciwko niemu zawiadomienie do prokuratury. Zarzuca mu uderzenie w konstytucyjny organ państwa za to, że napisał list protestacyjny, w którym sprzeciwia się przyznaniu Czarnkowi medalu szczególnie zasłużonego dla Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej. - Pan wojewoda [były] szczyci się nienawiścią do Ukraińców, muzułmanów, LGBT, a rolę kobiet ogranicza do reprodukcji. Wiele razy wypowiadał się na te tematy i niestety zapisał się niechlubną kartą w historii Lubelszczyzny - mówi w TOK FM Kitliński.

Przemysław Czarnek wielokrotnie publicznie sprzeciwiał się - jak mówił - "ideologii LGBT". Przyznawał też medale samorządowcom, którzy przyjmowali uchwały antyLGBT w swoich gminach lub powiatach.

- Ideologia to fałszywa świadomość. My absolutnie nie mamy fałszywej świadomości - protestuje w rozmowie z Mikołajem Lizutem Kitliński. Przyznaje, że sam jest częścią mniejszości LGBT, którą nazywa nie tyle "mniejszością seksualną", co "uczuciową". - Bo to właśnie uczucie, afekt, emocja gra główną rolę w naszej miłości, być może nietypowej, ale już zaakceptowanej na całym świecie. Tylko na Lubelszczyźnie są z tym problemy - dopowiada profesor.

Kitliński zaznacza, że Lubelszczyzna jest i zawsze była krainą nie tylko wielokulturową, ale też międzykulturową, w której występowały razem różne religie, kultury czy narodowości. - Tu jest tradycja współistnienia pokojowego, bez nienawiści - wskazuje.

- Również Ukraińcy to nasi bracia i siostry, którzy już od wieków współistnieją z nami na Lubelszczyźnie i to jest ważne, żeby to współistnienie było jak najbardziej z pozytywnymi uczuciami, a nie z fobią - przekonuje dalej profesor. Podkreśla, że nie powinno się pozwalać na uprzedzenia, bo one są niczym "miałki nacjonalizm". - A nacjonalizm być może był ważny, kiedy nie było państwa w XIX wieku, ale teraz to już jest prąd przebrzmiały, zupełnie niepotrzebny i tylko ekstremum prawicy lubi ten prąd i znowu z nim wychodzi na sztandarach - komentuje gość TOK FM.

Kitliński wspominał też, że uczestniczył w posiedzeniu sejmiku województwa, na którym przyjęto stanowisko przeciwko "ideologii LGBT". - To jest potworne. To tak, jakby nas można było wygnać, zlikwidować, żebyśmy zniknęli - przekonuje.

Przypomnijmy, przed kilkoma dniami informowaliśmy, że Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył pięć uchwał wymierzonych w środowisko LGBT do sądu. Wśród nich znalazła się uchwała rady gminy Serniki w województwie lubelskim. Zdaniem Adama Bodnara, tego typu akty są niezgodne z prawem, dyskryminują i ograniczają prawa i wolności mieszkańców.

Tomasz Kitliński już wiele lat temu przyznał się do swojego homoseksualizmu. W 2003 roku - wraz ze swoim mężem - wystąpił w akcji "Niech Nas Zobaczą" - pierwszej tego typu kampanii społecznej w Polsce, poruszającej problemy gejów i lesbijek. W ramach niej sfotografowano 30 par, a ich zdjęcia zaprezentowano na plakatach w całym kraju.

Dziś - pytany, jak mu się żyje na Lubelszczyźnie - opowiada, że w ciągu ostatnich lat spotykał się w zasadzie wyłącznie z przejawami sympatii i przyjaźni.

- Było wiele osób popierających, były uśmiechy, również na UMCS, kiedy dedykowałem moją habilitację mężowi, panie w wydawnictwie bardzo to popierały - wspomina. Podkreśla jednak, że to zmieniło się w ciągu ostatnich miesięcy. - Ten rok jest zupełnie przełomowy. Zło narosło do tego stopnia, że pojawiły się strefy wolne od LGBT w całym województwie lubelskim. Pojawił się też ten pozew przeciwko mnie (…) Nagle mi Lublin i Lubelszczyzna bardzo zszarzały - przyznaje.

Całej rozmowy z profesorem Kitlińskim posłuchaj wygodnie w telefonie - w Aplikacji TOK FM!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (105)
Jak się żyje gejowi na Lubelszczyźnie?
Zaloguj się
  • bloxyx

    Oceniono 25 razy 7

    Maryja rodząc Jezusa miała ok.13 lat. To katolikom jakoś nie przeszkadza...

  • aeromonas

    Oceniono 14 razy 6

    Drobna uwaga - język! Co znaczy "przyznał się do swojego homoseksualizmu"? "Przyznać się" można do czegoś, co jest wstydliwe lub złe. Natomiast orientację seksualną można co najwyżej ujawnić. Dbajmy o język, nie dajmy go sobie odebrać ani narzucić. Tylko odpowiednim językiem można wyrazić pozytywny przekaz.

  • slade1972

    Oceniono 11 razy 3

    Geje mogą kupić na Lubelszczyźnie tylko ogórki i marchewki krojone! Faktycznie żle się im żyje!

  • sigizm

    Oceniono 8 razy 2

    "były wojewoda lubelski złożył zawiadomienie do prokuratury"
    łoj, jak ktoś zarży bezpodstawnie, to się naraża na wyrok karny, problem ma ten były wojewoda lubelski, jakiś głupi jest, bo przez najbliższe 10 lat może mieć zakaz pracy w urzędzie państwowym

  • oleg3

    Oceniono 4 razy 2

    > uchwała rady gminy Serniki w województwie lubelskim

    Nie ma takiej gminy. Jest gmina Sarnaki. Nie wiem czy akurat o nią chodzi.

  • rabieg

    Oceniono 5 razy 1

    Nie rozumiem jak taki Kitliński może domagać się że jest wielbłądem jak nim nie jest?

  • ds215

    Oceniono 15 razy 1

    Mysle ze juz dosc by geje bezkarnie wyzywali ludzi od faszystow, ludzi siejacych nienawisc do mniejszosci. Ja mysle ze takich osob siejacych mowe nienawisci jak bochater artykulu nalezy golic na lyso i tarzac w smole i pierzu.

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 13 razy 1

    Problemem tego osobnika jest to, że nie jest tak jak w Kanadzie. Otóż tam właśnie zakończył się proces pewnego potomka imigrantów z Indii, który dostał propozycję nie do odrzucenia od managera pewnej finansowej firmy, iż albo dołączy się do klubu "geje i bisexy", albo nici z awansu, i to nawet pomimo tego, że on powinien awansować ze względu na wyniki. Wprawdzie ów Kanadyjczyk nie dostał odszkodowania w setkach tysięcy, jak to ma miejsce w przypadku amerykańskim dziuń, do których manager się źle uśmiechnął, ale sąd uznał dyskryminację i kazał wypłacić połowę żądanej kwoty w postaci kilku tysięcy dolarów.

  • westgreg

    Oceniono 11 razy 1

    No ale, że gejom żyje się gorzej na Lubelszczyźnie, bo wojewoda złożył donos do prokuratury na tego pana (bo ten pan wojewodę w organ konstytucyjny uderzył), a lokalne samorządy uchwalają jakieś agitki?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX