Afera KNF. Marek Chrzanowski kłamał. Zaszkodziło mu badania wariografem

Marek Chrzanowski, były szef KNF, kłamał, gdy mówił, że nie składał korupcyjnej propozycji bankierowi Leszkowi Czarneckiemu. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", świadczy o tym m.in. badanie wariografem. Przed tygodniem do sądu wpłynął akt oskarżenia ws. Chrzanowskiego. Byłemu szefowi Komisji Nadzoru bankowego grozi nawet 10 lat więzienia.

Śledczy zarzucili Markowi Chrzanowskiemu przekroczenie uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego państwa w celu osiągnięcia korzyści osobistej.

Były szef KNF wpadł w potężne tarapaty po opublikowaniu przez "GW" zapisu rozmowy, do jakiej doszło między nim a milionerem Leszkiem Czarneckim. Korupcyjna rozmowa odbyła się pod koniec marca 2018 r. - Czarnecki nagrał rozmowę, ale nie całą. Jak przypomina "GW", na taśmie nie ma zasadniczego fragmentu - gdy Chrzanowski "określa kwotę łapówki". "Nie mówi tego, lecz na kartce zapisuje: '1%', potem kartkę niszczy" - przypomina Wyborcza. W całej intrydze chodziło o to, by Czarnecki zatrudnił u siebie wskazanego przez szefa KNF adwokata - Grzegorza Kowalczyka, w zamian za przychylność Komisji Nadzoru Finansowego dla interesów milionera. Leszek Czarnecki mówił, że wynagrodzenie Kowalczyka miało wynieść ok. 40 mln zł. To właśnie ów 1%, który pojawił się w czasie rozmowy z inicjatywy Chrzanowskiego. 

Po wybuchu afery KNF szef komisji podał się do dymisji. Były szef KNF został zatrzymany 27 listopada 2018 roku. Marek Chrzanowski w śledztwie nie kwestionował treści rozmowy, którą nagrał Czarnecki. "Ale tłumaczył, że nie popełnił przestępstwa i nie było żadnego zapisu „1%”. Dlatego zrobiono badanie wariografem i konfrontację bankiera z byłym urzędnikiem. Dla Chrzanowskiego badanie wypadło źle, za to 'zeznania Leszka Czarneckiego dotyczące przebiegu rozmowy są spójne, logiczne i najbardziej wiarygodnie przedstawiają cały przebieg rozmowy'" - informuje dzisiejsza "GW".  

Badanie wariografem to nie wszystko, z ustaleń "Wyborczej" wynika, że Marka Chrzanowskiego pogrążyły też zeznania Grzegorza Kowalczyka. 

Marek Chrzanowski był szefem KNF od października 2016 roku. Na stanowisko to powołany został przez byłą premier Beatę Szydło (jego kadencja powinna trwać pięć lat). Wcześniej był m.in. członkiem Narodowej Rady Rozwoju i członkiem Rady Polityki Pieniężnej - do tej ostatniej powołał go w styczniu 2016 roku Senat z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości. Nie jest tajemnicą, że jako kandydata na ważne stanowiska rekomendował go prezes NBP - Adam Glapiński. 

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (11)
Afera KNF. Marek Chrzanowski kłamał
Zaloguj się
  • Jan Kot

    Oceniono 3 razy 3

    Wszyscy wspólnicy Chrzanowskiego mają się dobrze. Mają posadki za setki tysięcy złotych i parasol ochronny PiS.

  • mmeydey

    Oceniono 3 razy 3

    nikt nie podał się do dymisji, lud Kurskiego w euforii przymykając oko na to złodziejstwo, 500 które inflacja zżera w kieszeni a oni mogą kraść ile chcą, byle łupem się dzielili

  • andrzej1109

    Oceniono 2 razy 2

    Powyższe zdjęcie plus zdjęcie du.y z Banasiem - na banery opozycji !
    A może coś jeszcze ?

  • rbik53

    Oceniono 2 razy 2

    .
    PiS to niezła szaja.
    .

  • varranzcomodo242

    Oceniono 4 razy 2

    W każdym normalnym państwie taka afera z szefem nadzoru finansowego w roli głównej, spowodowałoby polityczne trzęsienie ziemi. Żaden premier nie pozostałby na swoim stanowisku.

  • 4tek

    Oceniono 4 razy 2

    Jak dla mnie to początek naprawdę GRUBEJ afery. Ciekawe ile osób już trzęsie gaciami??

  • H2O H2O

    Oceniono 4 razy 2

    Następny finał WOŚP powinien grać na rzecz badań przesiewowych wariografem... dla wszystkich na urzędach XD XD XD

  • getz54

    Oceniono 7 razy 1

    Dlatego Duda nie moze zostac wybrany na drugą kadencję, bo będzie ułaskawiał takich kryminalistów jak
    Chrzanowski. Dlatego tez musimy walczyc o wolne sądy i niezawisłych sędziów, zeby towarzysz Jezow-Ziobro
    nie mógł umarzac takich spraw jak, okradzenie pana Birgfellnera i wymuszenie łapówki dla księdza Sawicza przez Jarosława Kaczyńskiego. Okradzenie PFRON przez byłego męza Kaczyńskiej przekręciarza Dubienieckiego.
    PiS-owi się wydaje, ze jak da ludowi 500+ i rzuci od czasu do czasu jakiegoś Koguta, nawet z synem, to lud zawyje z radości i zagłosuje na nich i na Dudę.

  • marudna.maruda

    Oceniono 7 razy 1

    Same kryształy....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX