Kim był Marcial Maciel Degollado? To prawdopodobnie on jest księdzem-pedofilem z opowieści Franciszka

Papież Franciszek jest zdania, że kard. Joseph Ratzinger (późniejszy papież Benedykt XVI) chciał przeciwdziałać przestępczości seksualnej księży. Miał to jednak uniemożliwić papież Jan Paweł II.

Tak wynika z "anegdoty", którą Franciszek przytoczył dziennikarzom 5 lutego na pokładzie samolotu wracającego do Watykanu z Abu Zabi. Publicyści watykańscy są przekonani, że księdzem pedofilem z opowieści Franciszka, którego miał kryć papież Polak, był Marcial Maciel Degollado.

Sprawę opisał w OKO.Press Artur Nowak, współautor książki "Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos" i autor "Kronik opętanej". Temat przestępczości seksualnej księży pojawił się podczas podczas konferencji prasowej Franciszka na pokładzie samolotu, którym wracał z wizyty w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Czytaj też: "Stoimy w błocie po kostki". Autor książki o pedofilii w polskim Kościele o "kulturze milczenia">>>

Co powiedział Franciszek?

"Co do papieża Benedykta, to chciałbym podkreślić, że jest człowiekiem, który miał odwagę wykonać wiele pracy w tym zakresie. Jest taka anegdota: miał wszystkie dokumenty dotyczące zgromadzenia, w którym dochodziło do nadużyć seksualnych i ekonomicznych. Udał się do nich, ale natrafił na przeszkody i nie mógł do nich dotrzeć.

Papież Jan Paweł II, który pragnął poznać prawdę, poprosił go o spotkanie. Joseph Ratzinger przedstawił na nim dokumentację, wszystkie zebrane papiery. Gdy wrócił, powiedział do swojego sekretarza: <daj to do archiwum, wygrała druga partia>".

Franciszek zaznaczył również, że gdy Ratzinger został papieżem Benedyktem XVI, pierwszą rzeczą, którą zrobił, było wyciągnięcie tych dokumentów z archiwum, by zacząć śledztwo.

O jaki zakon chodzi?

Choć nazwa nie padła, watykańscy publicyści zgodnie uznają, że papież Franciszek miał na myśli Legion Chrystusa - zgromadzenie założone w 1941 roku przez ks. Marciala Maciela Degollado.

Kim był ks. Marcial Maciel Degollado?

Przyszły założyciel Legionu Chrystusa urodził się w 1920 roku w Cotija de la Paz w Meksyku. W 1941 założył zakon. Zainicjował też ruch "Regnum Christi". Planem rozwoju Legionu Chrystusa podzielił się w 1946 r. z papieżem Piusem XII, a cztery lata później w Rzymie otworzył pierwszą z wielu wyższych uczelni zakonnych. Ks. Marcial Maciel był przełożonym Legionu Chrystusa - jego poglądy charakteryzowały się skrajnie posuniętym konserwatyzmem.

W 1997 roku dziewięciu mężczyzn publicznie oskarżyło ks. Maciela o to, że wykorzystywał ich seksualnie, gdy jako chłopcy i młodzi mężczyźni przebywali w założonych przez niego ośrodkach. Rok później wnieśli formalną skargę do Watykanu, jednak wkrótce okazało się, że oficjalnego śledztwa nie będzie. Zastanawiano się wówczas, czy zamrożenie dochodzenia to decyzja kard. Ratzingera, czy papieża Jana Pawła II. 

W 2005 roku ks. Maciel został zmuszony przez Watykan do ustąpienia z funkcji szefa zakonu. Zmarł w 2008 roku na Florydzie w wieku 87 lat.

W sumie przez kilkadziesiąt lat działalności w Kościele ks. Marcial Maciel wykorzystał seksualnie ok. 30 chłopców i młodych mężczyzn. Jedną z osób, która oskarżyła go o molestowanie, był jego syn - duchowny miał kilkoro dzieci z różnymi kobietami. Jeden z jego biografów, Alejandro Espinoza, twierdzi, że ks. Maciel romansował z bogatymi katoliczkami, by przejąć kontrolę nad ich pieniędzmi.

Ks. Maciel zbił fortunę - dzielił się nią z hierarchami kościelnymi, m.in. wykupując nieruchomości i finansując szkoły katolickie. Według amerykańskiej prasy pieniądze od niego trafiały w ręce sekretarza Jana Pawła II, Stanisława Dziwisza.

Jak biskupi reagowali na zarzuty wobec ks. Maciela?

Skargi i informacje o przestępczych działaniach księdza spływały do Watykanu przez dziesięciolecia. Jednak - jak po latach przyznały najwyższe władze kościelne - były one nazywane kłamstwami i atakiem na Kościół. W 2010 r. Watykan wydał oświadczenie, w którym przyznał, że ks. Marcial Maciel Degollado dopuścił się "najcięższego i niemoralnego zachowania".

Ks. Marcial Maciel Degollado i papież Jan Paweł II

Jak zwraca uwagę Artur Nowak, gdy skandalu nie można już było ukryć, strona kościelna rozpowszechniała narrację, że papież Jan Paweł II nic nie wiedział o przestępczości seksualnej ks. Maciela. Zgodnie z tą wersją prawdę mieli zatajać przed nim najwyżsi dostojnicy watykańscy. Niedawne słowa papieża Franciszka przeczą takim twierdzeniom.

Ks. Maciel towarzyszył Janowi Pawłowi II podczas jego wizyt w Meksyku w 1979, 1990 i 1993 roku. Z nominacji papieża pełnił kilka ważnych funkcji kościelnych. 

Więcej na temat Jana Pawła II i molestowaniu seksualnym dzieci przez duchownych w Analizach 8 lutego. Zaprasza Agata Kowalska.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (3)
Legion Chrystusa. Marcial Maciel Degollado, Jan Paweł II i pedofilia w Kościele
Zaloguj się
  • realizmforte2

    Oceniono 5 razy 3

    „Crimen Sollicitationis to tajny dokument, datowany na 16 marca 1962, opracowany przez watykańskich urzędników, zatwierdzony przez papieża Jana XXIII i podpisany przez kardynała Alfredo Ottaviani, sekretarza Świętego Oficjum.(Obecna nazwa: Kongregacja Nauki Wiary, dawniej Święta Inkwizycja)
    – dokument ten był tajnym planem, zawierającym instrukcje w kwestii postępowania w przypadkach oskarżeń księży o seksualne wykorzystywanie małoletnich. Przepisy dotyczyły też przypadków zoofilii i homoseksualizmu. Owe ścisłe instrukcje postępowania obowiązywały kler katolicki na całym świecie.
    – Crimen Sollicitationis jest dokumentem, który pod karą ekskomuniki nakazuje trzymanie w największej tajemnicy przestępstw seksualnych księży; nakazuje bezkompromisową walkę z poszkodowanymi i tymi, którzy ich popierają; zakazuje współpracy w tych sprawach z organami ścigania; nakazuje niszczenie dowodów przestępstw i utrudnianie pociągnięcia do odpowiedzialności osób duchownych (poprzez np. przeniesienie księdza-pedofila do innej parafii).
    -A Jan Paweł II „Wielki’’
    był, co nie ulega najmniejszej wątpliwości, jako głowa Kościoła watykańskiego, doskonale poinformowany o istnieniu owego haniebnego dokumentu. Nie uczynił jednak nic, by go anulować i poprzez to zapobiec tysiącom tragedii molestowanych seksualnie, gwałconych przez zboczeńców w sutannach dzieciaków. Nie kiwnął nawet swym upierścienionym palcem, aby nie dopuścić do kontynuacji koszmaru, dla wielu ofiar kończącego się samobójstwem. Za to lubił błogosławić najmłodszych, z dobrotliwym uśmiechem brać ich ręce i przytulać. Santo subito! Tak bardzo ukochał dzieci..”

  • getz54

    Oceniono 7 razy 3

    W biografii Jerzego Kosińskiego pióra Jamesa Parka Sloana, opisane jest jego spotkanie z kardynałem z Krakowa
    Karolem Wojtyłą. Kosiński pełnił w tym czasie zaszczytne obowiązki szefa pen clubu i miał pokazac gościowi z Polski Nowy Jork. Jakie było jego zdziwienie gdy okazało się, ze zamiast zwiedzac to piękne miasto Wojtyła biega po sexshopach i przegląda pisma pornograficzne. Udawał przy tym oburzenie i pytał kto na pornografii zarabia pieniądze ? Znając antysemityzm Wojtyły Kosiński zwalił winę na Zydów, którym zresztą sam był. Tak to jest jak się histerycznie domaga santo subito, a pózniej ze wstydu chodzi ze spuszczoną głową, ze ktoś taki został przez nieuwagę papiezem a pózniej świętym, i na dodatek jest Polakiem. Wstyd.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 9 razy -1

    Anegdoty bergolio rzeczywiscie sa malo smieszne, z wolna plac watykanski pustoszeje wraz ze zwiekaszajaca sie liczba anegdot tego..... no wlasnie kogo.?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX