Amerykanie chcą odbić branżę 5G z chińskich rąk. Pompeo: Ryzyko dotyczy prywatnej przedsiębiorczości

O ryzykach dotyczących stosowania chińskich technologii mówił w Warszawie sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Wcześniej amerykańskie media donosiły, że decyzja o budowie w Polsce Ford Trump może zależeć od rezygnacji z powierzenia Huawei budowy sieci 5G w naszym kraju.

Amerykanie na każdym kroku podkreślają, że Chiny zagrażają cyberbezpieczeństwu innych krajów. Mówił o tym także sekretarz stanu USA Mike Pompeo w trakcie swojej wizyty w Polsce. - Jeśli chodzi o chińskie technologie, to są pewne ryzyka. One dotyczą prywatnej przedsiębiorczości. Zwiększa je instalowanie technologii chińskiej - ocenił Pompeo, podkreślając, że o tego rodzaju zagrożeniu ze strony Chin amerykańskie władze chcą informować świat. - Natomiast każdy kraj, podobnie jak Polska - kraj suwerenny - podejmie własne decyzje i zdecyduje, czy będą chcieli korzystać z tych technologii, czy też nie - dodał.

Amerykańskie media donoszą, że ten spór może mieć drugie dno, a chodzi o dominację chińskiego Huaweia w branży 5G. Do tej pory to chiński gigant konsekwentnie i z sukcesami działał na tym terenie. Teraz Amerykanie chcą odbić z rąk chińskich tę część rynku. "New York Times" donosił, że strona amerykańska chce wymóc na Polsce rezygnację z budowy sieci 5G na infrastrukturze Huawei. Ma to być warunkiem powstania w Polsce Fort Trump, czyli stałej bazy wojsk USA w naszym kraju.

O chińskich technologiach w Polsce mówił też po spotkaniu z Pompeo szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz. Zaznaczył, że w tej sprawie trwa dyskusja - jak mówił - "także w Unii Europejskiej". - Na temat implikacji i zaangażowania w różne sektory technologiczne firmy chińskich. Jesteśmy tego świadomi, współpracujemy w ramach Unii Europejskiej, a także ze Stanami Zjednoczonymi, jeśli chodzi o wymianę informacji w tym zakresie - zapewnił. - Oczywiście Unia Europejska jest otwarta na inwestycje, także spoza obszaru UE (...), ale z drugiej strony kwestie bezpieczeństwa, o których tutaj mówimy, na pewno będą wpływać na decyzje w tym zakresie - dodał.

Awantura o Huawei

W styczniu pod zarzutem szpiegostwa zatrzymano w Polsce obywatela Chin, byłego dyrektora polskiego oddziału Huawei, oraz Polaka, byłego funkcjonariusza służb specjalnych. W wielu krajach rośnie nieufność wobec koncernu Huawei, który jest największym producentem sprzętu telekomunikacyjnego na świecie. USA i niektórzy ich sojusznicy podejrzewają firmę o niejawne związki z chińskim rządem i obawiają się, że może ona wykorzystywać produkowane przez siebie urządzenia do prowadzenia działalności szpiegowskiej na rzecz Pekinu. Huawei temu zaprzecza.

USA, Australia i Nowa Zelandia wykluczyły już Huawei z budowy sieci 5G, a według mediów podobny krok rozważają także Niemcy, Wielka Brytania i Norwegia. Niedawno chińska firma została też wykluczona z przetargu na budowę portalu podatkowego w Czechach.

Czym jest sieć 5G?

Sieć telekomunikacyjna piątej generacji (5G) to nowy standard przekazywania danych, posiadający wyższą przepustowość niż stosowane do tej pory rozwiązania 4G. - Będzie turboszybko. W uproszczeniu można powiedzieć, że to "światłowód do telefonu" - tłumaczył na antenie TOK FM Piotr Mieczkowski, dyrektor wykonawczy fundacji Digital Poland. Wdrożenie internetu 5G ma wspierać m.in. bardziej niezawodną komunikację pomiędzy urządzeniami i pomóc w popularyzacji rozwiązań tzw. internetu rzeczy. Technologia 5G może być też wykorzystywana w medycynie, np. do wykonywania zdalnych operacji.

Choć do jej wprowadzania w Polsce droga jest jeszcze daleka - na świecie dochodzi dopiero do pierwszych wdrożeń, w naszym kraju trwają punktowe testy - to już pojawiły się teorie, że będzie ona szkodliwa dla naszego zdrowia. A to głównie za sprawą fal, jakie będą emitowały nadajniki. - Tam, gdzie nie ma wiedzy, zazwyczaj pojawia się strach. Szczególnie jeśli mówimy o czymś, czego nie będzie widać, czyli o sieci "w powietrzu"- wyjaśniał Piotr Mieczkowski. W jego opinii internet 5G to nie będzie "niesprawdzona rewolucja". - To ewolucja rozwiązań, które teraz mamy, np. internetu mobilnego LTE. W tych częstotliwościach działają już funkcjonujące technologie - tłumaczył ekspert.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (8)
Amerykanie chcą odbić branżę 5G z chińskich rąk. Pompeo: ryzyko dotyczy prywatnej przedsiębiorczości
Zaloguj się
  • a.ba

    0

    "Jeśli chodzi o chińskie technologie, to są pewne ryzyka" (podsłuchiwania).
    BO jeżeli chodzi o technologie z USA to nie są to 'pewne ryzyka' tylko 100 %pewność podsłuchiwania.

    Co do szkodliwości 5G to się okaże w użytkowaniu - jeśli ma emitować więcej energii w tym samym czasie to i oddziaływanie będzie większe.

  • justbiel

    0

    Przeprowadzanie operacji na odległość będzie niesamowicie pomoc, duża oszczędność pieniędzy i czasu. Na pewno, dzięki temu wiele osób będzie mogło dalej żyć. Super, że już niedługo będzie to możliwe. Co do szkodliwości to chyba jest to jakoś zbadane, jeśli te fale i tak są teraz w naszym otoczeniu i nic się nie dzieje to raczej nie ma czego się obawiać, a jak widać korzyści dla nas będą ogromne.

  • ku52nier

    0

    Tak było zawsze przy każdym nowym rozwoju technologicznym, niewiedza zawsze powodował obawy. Niestety ludzie zamiast zgłębić temat wolą się obawiać. Na szczęście te głosy nic nie zmieniają, bo tak to nic byśmy się nie rozwijali. Szkoda tylko, że przez te spory biznesowe 5G w Polsce może pojawić się z opóźnieniem, a liczę, że sprawa niedługo się rozwiąże i zapadną decyzje.

  • 4m5marek

    0

    tak sieć 5G od chińczyków jest be a od amerykanów jest ok a google jak piszemy maila to on jest czytany przez NSA to taka amerykańska tajna służba spróbujcie tylko napisać coś o zamachu albo bombie t będziecie mieli wizytę smutnych panów o 8 rano

  • wilczorka1

    0

    Przy tworzeniu 5G na pewno idzie spora kasa, więc nie ma się co dziwić że USA chce mieć w tym udział. Mam nadzieje że przez to nie ucierpimy i 5G powstanie u nas na czas.

  • gregu2222

    Oceniono 3 razy -1

    Generalnie, co to za różnica, kto mnie podsłuchuje ?

    Oczywiście ładniej brzmi, że podsłuchują mnie Amerykanie a nie Chińczycy.

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 5 razy -1

    Ileż to musiało upłynąć czasu, by nasi fachowcy doszli do wniosku, że cała ta awantura ma drugie dno....
    O naszej kondycji i faktycznych zależnościach od obcego państwa świadczy to, że zaraz po akcji w USA analogiczną operację przeprowadzono prawie natychmiast w Polsce.
    Czy ktoś się zastanawiał nad tym, że oskarżanie chińskiego potentata o niejawną współpracę z własnym rządem jest zwyczajnie głupie?
    Czy amerykańskie firmy zajmujące się najnowszą technologią nie mają żadnych niejawnych powiązań z rządem USA?
    A kto im u licha "załatwia" rynek zbytu w Europie i dlaczego nie mówi wprost o co chodzi?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX