Archidiecezja Warszawska odpowiada na zarzuty. Chodzi o kardynała Kazimierza Nycza

Archidiecezja Warszawska odpowiada na zarzuty, które znalazły się w raporcie Fundacji "Nie lękajcie się". Dotyczą metropolity warszawskiego kardynała Kazimierza Nycza. W poniedziałek zaczął zaś obradować komitet, który ma opracować inicjatywy, które będą wdrożone po pierwszym szczycie na temat pedofilii w Kościele.

Fundacja ogłosiła w ubiegłym tygodniu listę 24 polskich hierarchów, którym zarzuca tuszowanie wykorzystywania seksualnego nieletnich. Warszawska kuria odpowiada, że dwie sprawy - bo tyle trafiło do kardynała Nycza - zostały bardzo szybko zbadane i wyjaśnione.

Wspomniany raport fundacji trafił do rąk papieża Franciszka w czasie zakończonego w niedzielę (24 lutego) pierwszego w historii szczytu o nadużyciach seksualnych wobec dzieci w Kościele. - Powoli narasta w Kościele świadomość. Przed dwudziestoma laty, wtedy kiedy wybuchały te skandale w Stanach Zjednoczonych na przykład, nie zdawano sobie sprawy z tego, jak mocno kryzysową sytuację w samym Kościele to wywoła. W tym momencie już jest świadomość kryzysu. I to niektórzy mówią, że jest to kryzys najpoważniejszy od czasów reformacji - komentował w TOK FM to spotkanie filozof, teolog i redaktor miesięcznika "Więź" dr Sebastian Duda.

Jak przejdzie do historii papież Franciszek?

 - Szczyt, który był zorganizowany i odbywał się w ostatnich dniach w Watykanie to jest ostatnia szansa dla Kościoła i wydaje się, że papież Franciszek to rozumie. Staje przed takim dylematem: do historii przejdzie jako ten, który posprząta ten problem i sprawi, że Kościół przestanie się tłumaczyć z pedofilii albo też przejdzie do historii jako ten, któremu również podobnie jak Janowi Pawłowi II, Benedyktowi XVI nie udało się tego problemu rozwiązać - na antenie TOK FM mówił też Jarosław Makowski, filozof i teolog, komentując to, co powiedział papież na koniec szczytu w Watykanie. Franciszek stwierdził bowiem, że jeśliby w Kościele wystąpił chociaż jeden przypadek wykorzystywania, to taki przypadek zostanie potraktowany z najwyższą powagą.

- Ci którzy przyglądają się tej nieskutecznej walce Watykanu o to, żeby dzieci rzeczywiście były bezpieczne w polu oddziaływania Kościoła, by nie były obiektem molestowania, mówią: my już to słyszeliśmy. Było to powiedziane, sypiecie głowę popiołem, bijecie się w piersi. My chcemy więcej, konkretnego działania. Żeby do odpowiedzialności byli pociągnięci nie tylko szeregowi duchowni, ale ci, którzy tuszowali przestępstwa seksualne - dodał Makowski. Stwierdził też, że Kościół nie otworzył archiwów watykańskich, bo się boi i świadczy to o jego słabości. 

W Watykanie od poniedziałku (25 lutego) działa komitet, który ma opracować konkretne inicjatywy wprowadzane po pierwszym w historii Kościoła szczycie poświęconym problemowi pedofilii.

"Kler" zmienił świadomość

Jarosław Makowski dodał także, że polski Kościół przyjął starą sprawdzoną strategię: z jednej strony bagatelizować, a z drugiej przeczekać. - Polski Kościół jest cały czas w starych koleinach, my się zmieniliśmy jako społeczeństwo, jako wierni i przyczyniały się do tego wszystkie wydarzenia, które miały miejsca w innych krajach, poczynając od Irlandii i Stanów Zjednoczonych a na Niemczech kończąc. Z drugiej strony widzieliśmy film "Kler", który przełamał pewne tabu, którym otoczone było życie kapłańskie. O tym, że księża są z krwi i kości - stwierdził. 

Chcesz wiedzieć więcej? Słuchaj podcastu:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (1)
Czy papież Franciszek przejdzie do historii jako ten, który posprzątał?
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    Jak wszyscy to wszyscy bez wyjatku i nycz rowniez et consortes do gazu, jak sie mowi na salonach. Na koniec Bergolia powiesza na sznurze ktory sobie sam zalozy na szyje w imie chrzescijanskiej pokory.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX