Dominika Wielowieyska: Obawiam się, że policja i prokuratura nie chcą szukać księdza Sawicza

- Gdzie jest Sawicz? Co zrobiła prokuratura, żeby go odnaleźć? - pytała w TOK FM Dominika Wielowieyska. "Wyborcza" informuje, że jeden z głównych bohaterów zeznań Geralda Birgfellnera jest właścicielem atrakcyjnej działki na Pomorzu. Choć "nie miał dochodów ani zdolności kredytowej pozwalającej mu na inwestycje w nieruchomości".

Księdzu Rafałowi Sawiczowi, zgodnie z zeznaniami Geralda Birgfellnera, biznesmen miał - na polecenie Jarosława Kaczyńskiego - przekazać kopertę z 50 tysiącami złotych. Duchowny przed rokiem był członkiem rady Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego i podpisał się pod dokumentami umożliwiającymi rozpoczęcie budowy wieżowca przez związaną z PiS spółkę Srebrna.

Sawicz jest nieuchwytny. Dziennikarze "Gazety Wyborczej" dotarli do ciekawych informacji na temat księdza. Choć do końca nawet nie wiadomo, czy bohater zeznań Birgfellnera nadal jest duchownym.

"W Gdańsku, gdzie mieszkał na terenie swojej dawnej parafii, jego nazwisko na domofonie w dwupiętrowym budynku jest zaklejone. Drzwi otwiera starsza kobieta, w tle słychać głosy bawiących się dzieci. – Nic nie powiem, dziękuję – mówi, zamykając drzwi. Ale to nie jedyne miejsce, gdzie można szukać Sawicza. Jak ustaliła „Wyborcza”, jest on właścicielem otoczonej lasem 1,5-hektarowej posiadłości w Nadolu na Pomorzu. To atrakcyjna okolica: blisko Jeziora Żarnowieckiego i plaży w Dębkach. Powierzchnia piętrowego domu wynosi ok. 120 m kw. Wartość nieruchomości, szacując na podstawie ogłoszeń z okolicy, przekracza milion złotych" - czytamy w dzisiejszym tekście "GW".

Jak podkreślają dziennikarze, "Rafał Sawicz nie miał dochodów ani zdolności kredytowej pozwalającej mu na inwestycje w nieruchomości, a jednak zbudował okazałą posiadłość".

- Gdzie jest Sawicz? Co zrobiła prokuratura, żeby go odnaleźć? Obawiam się, że policja i prokuratura nie chcą szukać księdza Sawicza, nie chcą prowadzić tego śledztwa - komentowała Dominika Wielowieyska w Poranku Radia TOK FM.

Według dziennikarki bezczynność służb w sprawie Rafała Sawicza to kolejny element układanki, która pokazuje, że policja, prokuratura i służby specjalne "są podporządkowane - w pierwszej kolejności - interesom partii rządzącej". - I nie spełniają podstawowych standardów - podkreśliła Wielowieyska.

W poniedziałek, przypomnijmy, pełnomocnik austriackiego biznesmena, Roman Giertych, wysłał do Jarosława Kaczyńskiego "wezwanie, aby dobrowolnie zwrócił kwotę 50 tysięcy zł, którą nienależnie pobrał 7.02.2018 roku".

Jak zapowiedział na Twitterze, "brak wpłaty w ciągu 7 dni spowoduje skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (116)
Taśmy Kaczyńskiego. - Gdzie jest ksiądz Sawicz? - pyta Wielowieyska
Zaloguj się
  • realizmforte2

    Oceniono 35 razy 31

    "Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności” Marie von Ebner-Eschenbach

  • homo_lupus

    Oceniono 25 razy 25

    czy urząd skarbowy może się zainteresować, skąd skromny duchowny bez dochodów miał milion złotych w walizce, którym to milionem zapłacił za posiadłość?
    Narkotyki?
    Stręczycielstwo?
    Handel ludźmi?
    Kradzieże?
    Wyłudzenia?

  • 20portal

    Oceniono 18 razy 18

    Czy tzw. elektorat ma jeszcze jakieś wątpliwości? Chyba nie. I żadne "prezenty" od prezesa dla wyborców (to tez forma łapówki lub przekupstwo wyborcze) nie pomogą. A Morawiecki powinien stanąć przed sądem za niszczenie polskich finansów.
    To co dzieje się teraz w Polsce nie przyszło do głowy chyba nikomu kto siedział przy Okrągłym Stole. Chyba nawet Kaczorom.

  • dziala_nawalony

    Oceniono 16 razy 16

    a najśmieszniejsze jest to,ze nawet nie probuja zachować choćby cien proceduralnych pozorow, ..czyli casus pana majstra , praktykanta Jasia i ich klienta..Jasiu, no powiedz panu, co on może mnie zrobić..he..he. Golas>>. on to może pana majstra najwyżej w dupe pocalowac...

  • sector23

    Oceniono 15 razy 15

    To były pieniądze dla pana boga, ksiądz tylko pośredniczył i służby państwowe to wiedzą... no bo jak pana boga na przesłuchanie?

  • tad-tad

    Oceniono 13 razy 13

    Nie po to go ukryli, by go szukać,

  • kataryniarski

    Oceniono 13 razy 13

    Moze nawet Świński Ryj vel. Knur wydał tajny rozkaz: nie znaleźć? :D

  • hiperon59b

    Oceniono 13 razy 13

    Pytanie jest tylko takie. Czy służby już dotarły do niby księdza Sawicza i ukryły go przed dziennikarzami czy może dziennikarze pierwsi dotrą do Sawicza. Jeśli ten pan Sawicz jest cwany (a chyba tak jest) to pewnie się jakoś zabezpieczył (np. zdeponował u notariusza jakieś papiery z adnotacją, ujawnić w przypadku mojej śmierci, albo coś w tym stylu) tak na wszelki wypadek, bo jakieś potrącenie przez samochód albo zatrucie pokarmowe, bo z mafią nie ma żartów. Prezes znalazł się w potrzasku i wszystko jest możliwe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX