Wybory prezydenckie na Ukrainie. Ostatnia prosta przed drugą turą. Zełenski faworytem

Na ostatniej prostej kampanii prezydenckiej na Ukrainie liderem sondaży jest komik Wołodymyr Zełenski, który może liczyć na ponad 50-procentowe poparcie. W piątek wieczorem na stadionie olimpijskim w Kijowie obaj kandydaci zmierzą się w debacie.

Druga tura wyborów prezydenckich na Ukrainie odbędzie się w niedzielę. Lokale wyborcze zostaną otwarte w niedzielę o godz. 8 (godz. 7 w Polsce), a zamknięte o godz. 20 (godz. 19 w Polsce). Tuż po zamknięciu lokali oczekiwane jest ogłoszenie sondaży powyborczych, tzw. exit poll. 

Według Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) do głosowania uprawnionych jest ok. 30 mln obywateli Ukrainy, dla których otwartych zostanie niemal 30 tys. lokali wyborczych. Wybory odbędą się w 199 okręgach w kraju i w jednym okręgu zagranicznym.

Zełenski na prowadzeniu

Showman telewizyjny Wołodymyr Zełenski utrzymuje prowadzenie - ogłosiła grupa socjologiczna Rating, prezentując najnowszy sondaż poprzedzający głosowanie. Komika zamierza poprzeć 52 proc. uczestników badania, a jego przeciwnika - urzędującego prezydenta Petra Poroszenkę - 19 proc. Kolejne 19 proc. respondentów nie zdecydowało jeszcze, na kogo odda swój głos, a 10 proc. nie zamierza iść do urn.

Według sondażu grupy Rating, Zełenski wyprzedza swojego konkurenta we wszystkich grupach wiekowych. Aktor prowadzi wśród mieszkańców Ukrainy wschodniej, południowej i centralnej. Na zachodzie kraju obaj kandydaci mają podobne poparcie.

Nowicjusz kontra obecny prezydent

Zełenski jest w polityce kompletnym nowicjuszem. Ma 41 jest. To aktor i komik, którego wspiera potężny oligarcha Ihor Kołomojski. Zwolennicy Zełenskiego oczekują jednak, że oczyści on kraj z korupcji i starych elit. Przeciwnicy boją się, że nie będzie samodzielnym politykiem.

W piątek poparcie dla Zełenskiego zasugerowała była ukraińska lotniczka wojskowa, deputowana do parlamentu Nadija Sawczenko. - Będziemy wybierać między złem przeszłości i rozwiązaniem na przyszłość. Nie będę wybierać złej przeszłości - wskazała Sawczenko w wywiadzie dla jednej z ukraińskich stacji.

Petro Poroszenko w kampanii wyborczej prezentował się jako gwarant kontynuacji dążeń Ukrainy do integracji z Zachodem i niemal jedyny człowiek w państwie, zdolny do odparcia rosyjskiej agresji. Badania opinii publicznej pokazały jednak, że hasło wyborcze Poroszenki "Armia. Język. Wiara" to za mało, by zapewnić sobie reelekcję.

Wyborcy, których większość popiera Zełenskiego, przypomnieli obecnemu prezydentowi o niespełnionych obietnicach dotyczących m.in. szybkiego zakończenia wojny w Donbasie oraz o skandalach korupcyjnych w jego otoczeniu.

Debata prezydencka

W piątek wieczorem, na stadionie olimpijskim w Kijowie, dwaj kandydaci na prezydenta Ukrainy spotkają się na debacie. Poroszenko i Zełenski zasiądą na dwóch osobnych scenach. Z uwagi na bezpieczeństwo zdecydowano o rozdzieleniu sektorów dla zwolenników. - Bądźmy obiektywni, wszyscy jesteśmy trochę naelektryzowani i zagrożeń w trakcie debaty będzie na pewno nie mniej niż na meczu piłkarskim - oświadczył w czwartek rzecznik sztabu wyborczego Poroszenki Ołeh Medwediew.

Wśród komentatorów politycznych nie brakuje głosów, że będzie to jednak bardziej show niż debata.

-To nie jest show, lecz debata. My staliśmy na stanowisku, że sceny nie powinno być wcale, bo jest to debata polityczna, a nie koncert, jest to kampania wyborcza, a nie show-biznes. Inicjatorami ustawienia sceny była ekipa Zełenskiego - zarzekał się  Medwediew.

Na ogłoszenie oficjalnych wyników II tury wyborów CKW ma czas do 4 maja.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyła się na Ukrainie 31 marca. Zełenski zajął w niej pierwsze miejsce, uzyskując 30,2 proc. poparcia. Na Poroszenkę zagłosowało niespełna 16 proc. uprawnionych.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny