Wybory na Ukrainie. Wołodymyr Zełenski pokonał Petro Poroszenkę. "Jeszcze nigdy tak niewiele nie dało tak wiele"

Po podliczeniu 95 procent głosów komik Wołodymyr Zełenski ma miażdżącą przewagę nad Petrem Poroszenką. Ekspert ds. wschodnich, Tomasz Piechal, komentował w TOK FM, czego będzie można spodziewać się po nowym prezydencie Ukrainy.

Centralna Komisja Wyborcza w Kijowie poinformowała, że po podliczeniu 95 procent głosów oddanych w niedzielnych wyborach prezydenckich na Ukrainie, na Wołodomyra Zełenskiego zagłosowało ponad 73 procent wyborców. To oznacza, że komik i showman ma już zagwarantowaną prezydenturę i pokonał dotychczasowego prezydenta Petro Poroszenkę. 

Po ogłoszeniu wstępnych wyników Zełenski zapowiedział, że zamierza prowadzić wojnę informacyjną na rzecz wstrzymania walk w Donbasie, będzie bronił języka ukraińskiego i mianuje nowych ludzi na państwowych stanowiskach.

Agnieszka Lichnerowicz pytała w TOK FM Tomasza Piechałę, eksperta ds. wschodnich co można dzisiaj powiedzieć o nadchodzącej prezydenturze Wołodymyra Zełenskiego. 

- Niewiele. Moja odpowiedź jest warunkowana tym, jak wyglądała kampania Zełenskiego. Była świetnie skrojonym marketingowym przedsięwzięciem, idealnie obliczonym na uzyskany efekt i zagraniem na ludzkich emocjach. Ale z polityką i z wizją państwa, niewiele miała tak naprawdę wspólnego - stwierdził Piechal. 

Tłumaczył, że kampania była "zbiorem miłych słów, które miały poprawić nastrój Ukraińcom i zaoferować pewną nadzieję". - Mam wrażenie, że nigdy jeszcze w historii Ukrainy, ale też tej części świata, parafrazując pewien cytat: Tak niewiele nie dało tak wiele - podkreślił ekspert, tłumacząc, że zazwyczaj politycy sprzedają wyborcom jednak jakąś wizję państwa, jakieś nadzieję. 

Wybory na Ukrainie. Strategia Wołodomyra Zełenskiego

Dziennikarka zaznaczyła, że Wołodymyr Zełenski zdecydował się na inną strategię. - Niczego nie obiecywał, a ludzie i tak mają nadzieje - mówiła, wyjaśniając, że będzie je bardzo trudno spełnić, ponieważ nigdy tak naprawdę nie zostały skonceptualizowane: ani przez kandydata, ani przez wyborców. 

Zdaniem gościa TOK FM podstawowym elementem, który należy wziąć pod uwagę, zastanawiając się jak będzie wyglądać prezydentura Zełenskiego, są mające odbyć się w październiku ukraińskie wybory parlamentarne. - To oznacza, że mamy pięć miesięcy, kiedy Zełenski będzie musiał radzić sobie z sytuacją, że jest prezydentem bez zaplecza politycznego w parlamencie. I to jest pytanie: jak on to rozegra już jako polityk, a nie menadżer kampanii - zaznaczył specjalista.

Wybory prezydenckie w Ukrainie. Kim jest Wołodymyr Zełenski, który wygrywa w sondażach?

Zdaniem eksperta, Wołodymyr Zełenski przez nadchodzące pięć miesięcy może starać się pokazać, że "zły system" nie pozwala mu na wprowadzanie zmian i w ten sposób próbować przekonać wyborców do głosowania na związanych z nim ludzi. 

Wybory na Ukrainie. Wołodymyr Zełenski był kandydatem nienawiści?

Według Tomasza Piechały taki wynik wyborów jest dla Rosji bardzo wygodny. - Z prostej przyczyny. Następuje nowe otwarcie. Być może inaczej te granice będą rozrysowane, niż były przy Petrze Poroszence. Warto pamiętać, że Poroszenko, zostając prezydentem kraju w stanie wojny z Rosją, był skazany na bycie prezydentem antyrosyjskim i  w tym musiał trwać. A tutaj właśnie już bym nie powiedział, że Zełenski będzie aż tak na to skazany. Oczywiście to też będzie bardzo delikatna gra - tlumaczył gość Agnieszki Lichnerowicz. 

Ekspert dodał, że problem z Zełenskim polega na tym, że trudno mówić o "jego podstawie do analizy".
- Czy to jest żart, czy to jest ideowy człowiek, czy to jest człowiek ze starego systemu, czy to jest nihilista, czy to jest marionetka? Tych wariantów jest kilka i dopiero od wyboru pewnego wariantu można zacząć budować scenariusze, tego, kim on jest - zaznaczył. 

Dodał także, że o Wołodomyrze Zełenskim powiedziano również, iż jest kandydatem nienawiści.  - W tym sensie, że wygrał na fali rozczarowania,a to może się błyskawicznie odwórcić. Trudno powiedzieć, jakie będą jego pierwsze kroki. Tak naprawdę od jego pierwszych decyzji personalnych będziemy mogli zacząć rysować scenariusz. Pytanie kim jest Zeleński pozostaje aktualne - stwierdził Piechal. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • o współpracownikach Wołodomyra Zełenskiego;
  • czy wybór Wołodomyra Zełenskiego jest Rosji na rękę?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (18)
Wybory na Ukrainie. Wołodymyr Zełenski pokonał Petro Poroszenkę
Zaloguj się
  • kaviar100

    Oceniono 6 razy 4

    Jeśli poroszenka stać na wczasy za 500tys zł to jak on może zrozumieć biednych ludzi, emerytów którzy miesięcznie za gas płacili około 200 zł gdy emerytura wynosi około 250 300 zł

  • lubat

    Oceniono 6 razy 4

    "... Poroszenko, zostając prezydentem kraju w stanie wojny z Rosją, był skazany na bycie prezydentem antyrosyjskim i w tym musiał trwać"
    Sorry, ale to pieprzenie w bambus. Jaki to stan wojny, jeżeli Rosja jest ciągle jednym z największych inwestorów na Ukrainie, handel mimo ograniczeń ma się całkiem dobrze, ambasady w obu krajach funkcjonują normalnie, słodycze produkowane przez fabryki Poroszenko można dostać w każdym rosyjskim sklepie.
    Poroszenko był bardzo antyrosyjski na pokaz. Szczególnie za granicą, bo wiedział doskonale, że antyrosyjskość to bardzo pożądany towar na Zachodzie. Więc dostarczał im tego w bród.

  • baby1

    Oceniono 8 razy 4

    Problem z Ukraińcami jest taki, że gdy nie mają swojego państwa, to chcą je mieć za wszelką cenę nawet mordów innych narodów, a gdy to państwo mają, to nie bardzo wiedzą po co im ono.

  • rastablaster

    Oceniono 5 razy 3

    Ukraina rozpada się na naszych oczach - do melodii chóru polskich presstytutek. Za 10 lat nie będzie Ukrainy. Ukraińcy dziękują wielkiemu bratu zza oceanu oraz europejskim wartościom.

  • mm0427

    Oceniono 3 razy 3

    Problemem jest to, że Ukraina kulturę polityczną wyniosła z przedwyborczej Polski, gdzie ówczesna oligarchia podporządkowywała państwo swoim partykularnym interesom.

  • tomaselli

    Oceniono 6 razy 2

    ...wkrotce kolejny miliarder opusci Ukraine i otrzyma obywatelstwo Izraela.

  • getz54

    Oceniono 1 raz 1

    Widocznie taka jest kolej rzeczy. Polska przerabiała to w 1990r. gdy Janusz Rewiński załozył swoją Polską Partię Przyjaciół Piwa i wszedł z nią do Sejmu. Od tamtego czasu inaczej spoglądam na napuszonych polityków, jak smutny
    Gowin, bełkoczący Czarnecki, błazen Cymański, zujący swój język i walący miny jak Kaczyński.

  • kingsizemax

    Oceniono 9 razy 1

    Na razie wiemy tylko tyle, że Ukraina poszła polskim śladem i wybrała sobie na prezydenta komika i błazna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX