Katastrofa samolotu w Moskwie. Co najmniej 41 ofiar. Dramatyczne nagranie z wnętrza maszyny

Co najmniej 41 osób zginęło w katastrofie samolotu Aerofłotu na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo. Maszyna która miała lecieć do Murmańska, zawróciła i lądowała awaryjnie po tym jak pilot zgłaszał problemy.

Maszyna Suchoj Superjet 100, która miała lecieć do Murmańska, zawróciła i lądowała awaryjnie, po tym jak pilot zgłaszał problemy techniczne. Podczas lądowania samolot stanął w płomieniach.

Rosyjskie służby nie potwierdzają informacji, że przyczyną awarii był piorun. Twierdzą, że zrobiono wszystko by ratować pasażerów, a ewakuacja trwała 55 sekund. - Pomoc nadal jest udzielana - poinformowała Jelena Markowska z komitetu śledczego ds. katastrofy. 

W sieci pojawiło się nagranie, które wykonał najprawdopodobniej jeden z pasażerów. Widać na nim, jak ogień błyskawicznie obejmuje skrzydła maszyny. 

W obwodzie murmańskim, dokąd leciał samolot, ogłoszono trzydniową żałobę. Powołano już państwową komisję do zbadania okoliczności i przyczyn katastrofy. Jak podała agencja RIA Novosti, rodziny zmarłych w wypadku mieszkańców regionu otrzymają po milion rubli od lokalnych władz.

Katastrofa samolotu w Moskwie. Dodatkowe kontrole

Organ sprawujący nadzór nad transportem w Rosji - Rostransdzor - powiadomił, że dokona ponadplanowych kontroli w liniach lotniczych Aerofłot, na lotnisku Szeremietiewo i w państwowej korporacji zajmującej się organizacją transportu lotniczego po katastrofie samolotu Suchoj Superjet 100.

Według opublikowanego w nocy z niedzieli na poniedziałek komunikatu kontrole zostaną przeprowadzone na polecenie sztabu operacyjnego powołanego po katastrofie.Celem kontroli - jak głosi komunikat - ma być sprawdzenie "przestrzegania norm przewidzianych w przepisach dotyczących komunikacji lotniczej w dziedzinie zapewnienia bezpieczeństwa lotów".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (2)
Katastrofa samolotu w Moskwie. Co najmniej 41 ofiar
Zaloguj się
  • maxym9

    Oceniono 3 razy -1

    Podobno to pasażerowie poinformowali załogę o płonącym silniku. Czy to możliwe żeby przyrządy i alarmy milczały?
    Po wylądowaniu - nie widać natychmiastowej akcji gaśniczej, nie widać karetek. Czy to znowu akcja ratunkowa "po rusku" ? Wiadomo było że samolot za chwilę wyląduje z pożarem na pokładzie. Dla normalnych służb ratowniczych lotniskowych 2-3 min to chyba czas wystarczający na dojazd do pożaru.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX