Katastrofa malezyjskiego boeinga. Cztery osoby podejrzane o zestrzelenie maszyny

Trzech Rosjan i jeden Ukrainiec podejrzani o udział w zestrzeleniu malezyjskiego boeinga nad wschodnią Ukrainą w 2014 roku - przekazał w środę międzynarodowy zespół śledczy powołany do zbadania katastrofy.

Holenderska policja, wchodząca w skład międzynarodowego zespołu śledczego ds. zbadania katastrofy malezyjskiego boeinga zestrzelonego w 2014 roku nad wschodnią Ukrainą, podała w środę nazwiska trzech Rosjan i Ukraińca podejrzanych o udział w katastrofie.

Wskazani Rosjanie to: Igor Girkin, Siergiej Dubinski i Oleg Pułatow, zaś Ukrainiec to Leonid Charczenko.

Proces w przyszłym roku

Podejrzanym zostanie postawiony zarzut zabójstwa. Ich proces ma się rozpocząć 9 marca 2020 roku w Holandii. Śledczy zapowiedzieli, że jeszcze w środę zwrócą się do władz Federacji Rosyjskiej o pozwolenie na przesłuchanie podejrzanych przebywających na terytorium tego państwa. Uważa się, że czwarty z podejrzanych, obywatel ukraiński, jest na terytorium Ukrainy.

Przedstawiciel zespołu śledczego ocenił, że "nie sądzi, by była duża szansa", aby podejrzani stawili się na procesie.

"Rosja dostarczyła wyrzutnię rakiet"

Oprócz tego, śledczy poinformowali, że wyrzutnię rakiet użytą do zestrzelenia maszyny miała dostarczyć Rosja. - Dysponujemy dowodami, że to Federacja Rosyjska dostarczyła wyrzutnię rakiet użytą do zestrzelenia boeinga linii Malaysia Airlines w 2014 roku nad wschodnią Ukrainą - przekazano na konferencji.

Do katastrofy Boeinga 777 malezyjskich linii lotniczych doszło w lipcu 2014 roku. Samolot wystartował z portu lotniczego w Amsterdamie i miał lecieć do stolicy Malezji - Kuala Lumpur. Nie doleciał - nad Ukrainą, blisko granicy rosyjsko-ukraińskiej został zestrzelony. Na pokładzie było 298 osób - głównie obywatele Holandii.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny