Uciekają przed biedą, prześladowaniami i wojną. Polecamy podcasty z okazji Światowego Dnia Uchodźcy

Światowy Dzień Uchodźcy obchodzony jest od roku 2000. Ustanowiło go Zgromadzenie Ogólne ONZ, dla upamiętnienia 50. rocznicy przyjęcia konwencji na temat uchodźców, by uhonorować ich odwagę i siłę.

W Europie temat uchodźców stał się ogromnie istotny w 2015 roku wraz z wybuchem kryzysu migracyjnego. Jego bezpośrednie przyczyny to m.in.  wojna domowa w Syrii, powstanie Państwa Islamskiego czy destabilizacja Libii.

W samym 2015 roku do Europy przybyło ponad milion uchodźców uciekających przed wojną, prześladowaniami i biedą.

Podczas przeprawy przez Morze Śródziemne co roku ginęły tysiące uchodźców. ONZ poinformował, że w 2018 roku, wśród imigrantów usiłujących dotrzeć do Europy drogą morską, było 2275 ofiar śmiertelnych.

- W ciągu ostatnich czterech lat UE poczyniła znaczne postępy i osiągnęła konkretne efekty w walce z problemem migracji. W bardzo trudnych warunkach działaliśmy razem. Europa nie boryka się już z kryzysem migracyjnym, jakiego doświadczyliśmy w 2015 r., ale wciąż utrzymują się problemy strukturalne. Państwa członkowskie mają obowiązek zapewnić ochronę i opiekę osobom, którym udzielają schronienia. W dalszym ciągu powinniśmy działać wspólnie i solidarnie, stosować kompleksowe podejście i sprawiedliwie dzielić się odpowiedzialnością – to jedyna słuszna droga, jeżeli chcemy, by UE sprostała wyzwaniu migracji – mówił w marcu 2019 roku wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.  

Wśród najbardziej palących kwestii wymagające dalszych działań KE wymienia m.in.: wsparcie dla Maroka, ponieważ na szlaku zachodniośródziemnomorskim odnotowuje się znaczący wzrost liczby migrantów, poprawę dramatycznych warunków w Libii, zarządzanie migracjami w Grecji oraz opracowanie tymczasowych procedur dotyczących zejścia na ląd.

Rok 2018 był bez wątpienia czasem, kiedy temat migracji oraz uchodźców wyciągano niezwykle często i gorąco o nim dyskutowano. Odpowiedzialna polityka migracyjna to wciąż wyzwanie dla wielu krajów. Jak więc najlepiej podsumować tę kwestię? Gościem Agnieszki Lichnerowicz w Światopodglądzie jest Anna Rostocka z Międzynarodowej Organizacji do spraw Migracji.

Polska a uchodźcy

O badaniu „Archipelagi empatii – próba mapowania działań na rzecz uchodźców w Polsce" - mówi prof. Waldemar Kuligowski z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, redaktor kwartalnika „Czas kultury”.

Polecamy również rozmowę z Wojciechem Wilkiem, prezesem Fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Czy polskie szkoły są przygotowane na różnorodność kulturową? - To jest problem, na który trzeba spojrzeć systemowo: jak szkoła jest przygotowana, jaki jest przekaz w mediach. Musimy też spojrzeć na to, jak funkcjonuje rodzina tych dzieci. Akulturacja polega na wzajemnej wymianie. Integracja nie polega tylko na tym, że imigranci muszą się dostosować - mówiła Katarzyna Janczewska-Arcon.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (27)
Uciekają przed biedą, prześladowaniami i wojną. Polecamy podcasty z okazji Światowego Dnia Uchodźcy
Zaloguj się
  • student_zebrak

    Oceniono 9 razy 9

    Australia dala schronienie wielu Sudanczykom. Z wdziecznosci rabuja, kradna, bija. Juz nie tylko w Melbourne, ostatnio takze w Sydney..
    Problem uchodzcow mozna rozwiazac metoda Walesy (potluc termometr).
    Punkt 1 - kazdy azylant bez paszportu jest odsylany z miejsca, bez jakiegokolwiek postepowania wyjasniajacego.
    2 Azylant popelniajacy wykroczenia czy przestestwa jest automatycznie wyrzucany z powrotem. Kraje odmawiajace przyjecia swoich obywatelu przestaja dostawac jakakolwiek pomoc miedzynarodowa.

  • cyniczny.komentator

    Oceniono 9 razy 7

    Brakuje mi podstawowej informacji - czemu ci ludzie uciekają ze swoich krajów. Bo bieda, bo wojna... Ale skąd ta bieda, skąd ta wojna?
    Przecież oni sami najpierw rozpieprzają swoje kraje a potem uciekają do innych i... Zaczynają je też rozpieprzać.
    Popatrzcie np. na taką Syrię - był to kraj zamordystyczny, ale cywilizowany, stosunkowo zamożny. Co jest tam teraz? Bo zachciało im się obalać dyktatora.
    A taki Irak? Dokładnie to samo.
    Znany Lawrence z Arabii napisał "Arab jest o twych stóp, albo u twojego gardła". Tam musi być zamordyzm, ich trzeba trzymać na krótkiej smyczy, bo inaczej widać, co się dzieje.
    A takie Zimbabwe? Dawna Rodezja, bogaty kraj... Pogonili białych i umierają z głodu, tak się fantastycznie sami rządzą.
    No i teraz pytanie - czemu mam pomagać komuś, kto najpierw podpala swój dom, a potem stara się wejść do mojego, jednocześnie szukając w kieszeni zapałek?

  • premier_scretyna

    Oceniono 5 razy 5

    Większość uchodźców to kobiety płci obojga oraz dzieci w wieku 15 - 60 lat...

  • synanki

    Oceniono 5 razy 5

    w związku z biedą,wojną i klimatem tych "uchodźców" będą miliardy...czy w Europie mamy tyle miejsca dla tych pasożytów.

  • premier_scretyna

    Oceniono 4 razy 4

    "ONZ poinformował, że w 2018 roku, wśród imigrantów usiłujących dotrzeć do Europy drogą morską, było 2275 ofiar śmiertelnych." - kropla w morzu...

  • milox666

    Oceniono 8 razy 4

    *Światowy Dzień Najeźdzcy

  • zimochm

    Oceniono 8 razy 4

    taaa, najbardziej to ci silni "lekarze i inzynierowie" co to ajfony w kieszieniach maja i na socjalu sobie godnie zyja z gwaltow i kradziezy

  • wrzesniowka_1

    Oceniono 3 razy 3

    Niestety, zweryfikowałam swoje poglądy na temat uchodźców - oczywiście nie można generalizować, ale mój prywatny przykład jest niestety dość mało optymistyczny. Wspierałam jedną rodzinę w procesie uchodźczym - wybrali Francję, bo zachęciła ich duża liczba muzułmanów. O Polsce nawet nie chcieli myśleć - podobno ze względów religijnych (teraz widze, ze chodziło głownie o zasiłki). Przed procedurą uchodźczą, słyszałam historię jak to marzą o pracy i normalnym życiu. Po przejściu przez procedurę i przyznaniu statusu uchodźcy zmiana podejścia nastąpiła bardzo szybko. Kursy językowe (obowiązkowe w Francji) - olewane na maksa. Na moje sugestie, ze warto może zacząć integrować się i pracować - uslyszałam precyzyjną kalkulację, że to się nie opłaca i zasiłki będą wyższe bez pracy. W ciągu roku urodziło się 3 dziecko. Rodzice siedzą w domu, wieczne awantury w pomocy społecznej (bo nie zawsze pieniadze na czas). Ojciec wprost mi powiedział, ze w Europie pracujemy za dużo, jego żona nie bedzie tak pracować , nie bedzie sprzątać (a wiadomo, nie ma kwalifikacji na inną pracę). Zero chęci integracji, nauki. Tylko kasa .

    a ja po tym, totalnie osobistym doświadczeniu - już nie jestem taka "chlebem i solą". Widzę, ze ludzie którzy wyrośli w kulturze, w której praca w sobie nie jest żadną wartością - tak szybko sie nie dostosuja do życia w Europe.

  • dert4

    Oceniono 3 razy 3

    jak ja się cieszę, że Jude Zeitung te mądrości koduje, a później karze płacić za nie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX