Ojciec z córką utonęli podczas przeprawy z Meksyku do USA. "Może Amerykanie zdadzą sobie sprawę, co się dzieje na tej granicy"

- Ten ojciec dostał informację, że będzie czekał około 2 miesięcy na złożenie wniosku o azyl. Postanowił, że przekroczy rzekę, a to był bardzo zły moment, bo ta ma najwyższy poziom od 120 lat - mówił na antenie TOK FM mówił Maciej Okraszewski, autor bloga "Dział Zagraniczny".

Dwoje migrantów - ojciec i córka - utopili się podczas próby przeprawy do USA przez rzekę Rio Grande. Zdjęcie przedstawiające ich ciała wstrząsnęło Ameryką. Widać na nim ciała 26-letniego Óscara Alberto Martineza Ramireza i małej Valerii. Młody ojciec i niespełna dwuletnia córeczka leżą na brzegu rzeki Rio Grande twarzami w dół. Ojciec naciągnął na nią swoją bluzkę, a ona wciąż trzyma go za szyję. Oboje to migranci z Salwadoru, którzy próbowali się przedostać do Stanów Zjednoczonych.

W Popołudniu Radia TOK FM Paweł Sulik pytał swojego gościa, czy w amerykańskiej przestrzeni medialnej to zdjęcie jest amerykańską wersja Aylana Kurdi, którego martwego znaleziono na plaży w tureckim Bodrum. - Czy jest szansa, że podobna sytuacja będzie w Stanach, że to będzie moment przełomu - pytał Sulik.

- To zdjęcie od rana jest na dużych portalach, może Amerykanie w końcu zdadzą sobie sprawę z tego, co się dzieje na tej granicy. W sobotę umarła na niej trójka dzieci razem z matką. Zmarły z wycieńczenia. Nie wiemy, ile dokładnie osób umiera. W samej tylko Arizonie w zeszłym roku wg danych oficjalnych 127 zginęło na pustyni, próbując przekroczyć granicę  - mówił Maciej Okraszewski, autor bloga "Dział Zagraniczny".

- Meksykanie w Stanach Zjednoczonych muszą złożyć podanie o azyl albo w specjalnych centrach na przejściach granicznych albo bezpośrednio na ręce zatrzymujących ich pracowników służby granicznej. W zeszłym roku takie w nioski złożyło 93 tys. osób, z czego 53 tys. już na terenie USA po przekroczeniu granicy - tłumaczył gość Pawła Sulika.

Dlaczego większość osób decyduje się nielegalnie przekroczyć granicę i złożyć wniosek dopiero na terenie USA? - Dlatego, że na przejściach ludzi się wstrzymuje i muszą czekać w Meksyku. Liczba osób rośnie, a przepustowość maleje. Ten ojciec dostał informację, że będzie czekał około 2 miesięcy na złożenie wniosku. Postanowił, że przekroczy rzekę, a to był bardzo zły moment, bo ta ma najwyższy poziom od 120 lat. Chciał przedostać się, dać się złapać i złożyć wniosek. Takie śmierci się powtarzają - tłumaczył Maciej Okraszewski.

Dodał, że "zmniejszenie przepustowości to polityka aktualnego mieszkańca Białego Domu." - Ale problemy zaczęły się w 1994 roku. Wtedy zaczęto montować różnego rodzaju bariery na granicy, zakładając, że ludzie będą rezygnować - podkreślał gość TOK FM i dodawał, że szybko okazało się, że tak nie jest i że polityka odstraszania nie działa.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Ojciec z córką utonęli podczas przeprawy z Meksyku do USA. Ich zdjęcie to symbol
Zaloguj się
  • kruk1210

    Oceniono 2 razy 2

    "czy w amerykańskiej przestrzeni medialnej to zdjęcie jest amerykańską wersja Aylana Kurdi, którego martwego znaleziono na plaży w tureckim Bodrum. - Czy jest szansa, że podobna sytuacja będzie w Stanach, że to będzie moment przełomu - pytał Sulik."

    Jakiego przełomu? Czy w Europie publikacja tego zdjęcia stała się momentem przełomowym?
    A może jakieś zdjęcie z ostatniej wojny na Ukrainie stało się momentem przełomowym w polityce europejskiej? A może takim symbolem stały się zdjęcia ludzi rozjechanych w Nicei, Berlinie ("polska ciężarówka"), Sztokholmie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX