Tusk o obsadzie najważniejszych stanowisk w UE: Jesteśmy bliżej rozwiązania

Trudne rozmowy w sprawie obsady najważniejszych stanowisk w Unii Europejskiej posuwają się naprzód. - Mam uczucie, że jesteśmy bliżej rozwiązania - powiedział w piątek przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk na marginesie szczytu G20 w japońskiej Osace.

Jak dodał, na razie jest jednak za wcześnie, by powiedzieć coś konkretnego. Podczas szczytu w Osace Tusk przeprowadzi kolejne rozmowy m.in. z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Czytaj także: Kto zastąpi Donalda Tuska na czele Rady Europejskiej? Ekspert: To ona ma największe szanse

Donald Tusk zaprzeczył spekulacjom, według których rozmowy w Japonii mogą przynieść rozstrzygnięcia w kwestii obsady najważniejszych stanowisk w UE. - Nie oczekujcie białego dymu tu, w Osace - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej.

Tusk zaprzecza o swojej kandydaturze

Szefom państw i rządów UE nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie podczas szczytu w ubiegłym tygodniu. Na giełdzie kandydatów pojawiło się nazwisko Donalda Tuska. Były polski premier, a obecnie przewodniczący Rady Europejskiej, na konferencji prasowej po czwartkowym szczycie w Brukseli, zaprzeczył, że jego nazwisko pojawiało się podczas szczytu UE wśród nazwisk potencjalnych kandydatów na szefa Komisji Europejskiej. Na pytanie dziennikarzy odpowiedział krótko: "Nie". - Na szczęście nie - dodał po chwili żartobliwie obecny szef Komisji Europejskiej - Jean-Claude Juncker.

W niedzielę, 30 czerwca, będą w Brukseli ponownie rozmawiać o obsadzie najważniejszych stanowisk w UE.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (1)
Tusk o obsadzie najważniejszych stanowisk w UE: Jesteśmy bliżej rozwiązania
Zaloguj się
  • getz54

    0

    PiS zastanawia się nad kolejną kompromitacją w Parlamencie Europejskim. Chcą zaproponowac komisarza z tabletu. Wcześniej proponowali jakiegoś Saryusza - Wolskiego, przegrali w głosowaniu 1:27. Teraz moze skończyc się podobną klęską, ale bolszewicy się nie poddają. A to wszystko zaczęło się od stadnin koni arabskich i trwa do dzisiaj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX