Co KE może zrobić dalej ws. dyscyplinarek w sądach? Bieńkowska: Nie sądzę, by von der Leyen zeszła z linii

Komisja Europejska przechodzi do drugiego etapu postępowania o naruszenie prawa unijnego wobec Polski. - Jeżeli Polska nie odpowie na pytania, które Komisja zadała, to następny będzie europejski sąd - mówi Elżbieta Bieńkowska, była wicepremier i komisarz UE ds. rolnictwa.

Komisja Europejska przechodzi do drugiego etapu postępowania o naruszenie prawa unijnego wobec Polski w sprawie nowego systemu dyscyplinarnego dla sędziów oraz utworzenia nowej Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym.

Komisja w kwietniu wszczęła postępowanie o naruszenie prawa unijnego. Jej zdaniem rozwiązania jakie przeprowadził rząd Prawa i Sprawiedliwości podważają niezawisłość polskich sędziów, nie dają gwarancji pozwalających chronić ich przed polityczną kontrolą. Wyjaśnienia, jakie przysłał rząd Komisji, nie zadowoliły, stąd drugi etap postępowania, czyli formalne wezwanie do zapewnienia zgodności z prawem Unii.

Jakie mogą być dalsze konsekwencje dla polskiego rządu oraz jakie zdanie w tej sprawie będzie mieć nowa szefowa Komisji - Ursula von der Leyen? - Trzeci krok za dwa miesiące. Jeżeli Polska nie odpowie na pytania, które Komisja zadała, to będzie to znowu Trybunał, czyli sąd europejski. Mamy to instrumentarium, ono jest poszerzane i ona (von der Leyen - przyp.red.) o tym we wtorek bardzo wyraźnie mówiła, więc nie wydaje mi się, żeby w tych głównych kwestiach zeszła z linii, którą prezentowała - mówiła w TOK FM rozmowie z Maciejem Zakrockim Elżbieta Bieńkowska, europejska Komisarz ds. Rynku Wewnętrznego i Usług.

A całej rozmowy z komisarz Bieńkowską będzie można posłuchać w TOK FM jutro po godzinie 13:40

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
Co KE może zrobić dalej ws. dyscyplinarek w sądach? Bieńkowska: Nie sądzę, by von der Leyen zeszła z linii
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX