Upały rozpalą Francję i Hiszpanię. Fala gorąca ma dotrzeć do Polski

Francja mierzy się w tym tygodniu z kolejną falą upałów: w wielu miastach na południu kraju nocą z poniedziałku na wtorek odnotowano rekordowo wysokie temperatury. Upały dają się też we znaki

Według francuskich służb meteorologicznych na południowym zachodzie kraju noc jeszcze nigdy nie była tak gorąca jak ostatnia: 24,8 stopni Celsjusza zanotowano w Merignac pod Bordeaux, a 25,1 - pod Tuluzą.

We wtorek po południu synoptycy spodziewają się osiągnięcia historycznego rekordu gorąca w Bordeaux. Słupek rtęci najwyższą temperaturę wskazał w tym mieście w 2003 roku - 40,7 stopnia Celsjusza. Agencja AFP przypomina, że rekord dla Paryża wynosi 40,4 stopnia (1947 rok), a dla całej Francji - 46 stopni (czerwiec br.). Oczekuje się jednak, że tym razem te granice nie zostaną przekroczone.

W 62 departamentach Francji ogłoszono pomarańczowy alert pogodowy z powodu wysokich temperatur i spodziewanych burz; w pięciu departamentach spodziewane są ulewy z gradem.

Już w 73 departamentach w całej Francji wprowadzono ograniczenia zużycia wody. Kraj walczy z suszą, a według meteorologów sytuacja w najbliższych dniach jeszcze się pogorszy. By pomóc rolnikom, rząd planuje zwrócić się Unii Europejskiej o wcześniejsze wypłacenie funduszy.

W Hiszpanii też gorąco

W tygodniu z falą upałów zmierzy się także między innymi Hiszpania. Jak donosi "El Pais" najwyższe alerty pogodowe obowiązują w 32 prowincjach. W Saragossie słupek rtęci w termometrach ma wskazać nawet 42 stopnie. 

Fala upałów dotrze do Polski

Od środy wysokich temperatur należy się też spodziewać w Polsce. W centrum i na wschodzie, miejscami słabe przelotne opady deszczu. Temperatura maksymalna od 20-23 st. na południowym wschodzie i wybrzeżu do 28-30 st. na zachodzie kraju. Dla województw dolnośląskiego i lubuskie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia przed upałami. 

W czwartek temperatury ponad 30 stopni należy się spodziewać też w centrum kraju. Z kolei w piątek na Dolnym Śląski spodziewany jest upał nawet do 33 stopni Celsjusza. 

Niski poziom wody w rzekach

Jak podaje IMGW, w dorzeczu Wisły na 8 stacjach zaobserwowano rekordowo niskie stany wody. We wtorek absolutne minima notowane są na wodowskazach w Kamesznicy, Rudze, Ludźmierzu, Łabowie, Uściach Gorlickich, Rudzie Jastkowskiej, Lubartowie i Kośminie. W przypadku wodowskazów na Wiśle rekordowe stany wody, nie zostały jeszcze osiągnięte.

Instytut podkreśla, że z niskimi stanami wody wiążą się niskie wartości przepływu na rzekach. "Obecnie w wielu miejscach obserwujemy niżówkę hydrologiczną, czyli sytuację, gdy przepływy spadają poniżej przyjętego poziomu granicznego, który w tym przypadku określony jest przez średni niski przepływ z wielolecia (SNQ).

IMGW wskazuje, że na 105 stacjach wodowskazowych w Polsce notowany jest przepływ poniżej przepływu średniego niskiego (SNQ), a na 3 stacjach przepływ spadł nawet poniżej NNQ. Aktualnie największe obniżenie się przepływu wody w rzekach poniżej SNQ obserwuje się w województwach: śląskim, dolnośląskim, wielkopolskim, mazowieckim, łódzkim i lubuskim.

- Prognoza meteorologiczna na najbliższy tydzień przewiduje jedynie przelotne opady deszczu, co niestety nie jest dobrą informacją, jeśli chodzi o sytuacje hydrologiczną. Stany wód w rzekach będą utrzymywały się na obecnym, niskim, poziomie lub wykazywały tendencję do dalszych spadków - informuje IMGW.

Jak informowaliśmy, Państwowa Służba Hydrogeologiczna ogłosiła stan zagrożenia suszą w znacznej części Polski. Istnieje poważna obawa, że w kilku rejonach Polski w sierpniu może zabraknąć wody w studniach. 

Pod koniec czerwca nad Polskę również nadciągnęły upały. Padł nawet rekord temperatury dla czerwca w naszym kraju - 26 czerwca w Radzyniu w województwie lubuskim ok. godz. 15.20 zanotowano 38,2 stopnia. 

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM