Brytyjski parlament przyjął ustawę zapobiegającą twardemu brexitowi

Brytyjska Izba Lordów przyjęła ustawę, która ma zapobiec brexitowi bez umowy.

Dokument mówi o tym, że jeśli do 19 października parlament nie przyjmie żadnego porozumienia o warunkach wyjścia z Unii Europejskiej, to premier będzie musiał poprosić Brukselę o kolejne przesunięcie daty brexitu. Tym razem do końca stycznia przyszłego roku.

Ustawa przeszła wcześniej głosowania w Izbie Gmin - między innymi dzięki głosom buntowników z rządzącej Partii Konserwatystów. Teraz jednak potrzebuje jeszcze podpisu królowej.
A to - jak mówił w TOK FM dr Krzysztof Winkler z Uniwersytetu Warszawskiego i Grupy Brytyjskich Studiów Społeczno-Politycznych "Britannia" - wcale nie jest przesądzone. - Mówi się, że Boris Johnson może poradzić królowej, żeby nie podpisywała tej ustawy. I w tym momencie, ponieważ królowa działa za radą swojego rządu, nie pozostanie jej nic innego jak nie podpisywać - mówi Winkler. 

Boris Johnson może też - zgodnie z zapowiedziami - zignorować wytyczne ustawy. - Czyli odmówi wykonania woli parlamentu, co zapewne będzie się wiązało z konsekwencjami prawnymi, zaskarżeniem ej decyzji do sądu - dodał Winkler. 

Jak twierdzi BBC - autorzy ustawy szykują się na taką możliwość - i już kompletują zespół prawników, którzy mieliby walczyć w sądzie w tej sprawie.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny