Tajemnicza choroba psów zbiera śmiertelne żniwo w Norwegii. Dotrze też do Polski?

Przypomina zwykłe zatrucie pokarmowe, a kończy się śmiercią - niezidentyfikowana jak dotąd choroba zabiła w Norwegii już kilkadziesiąt psów. Lekarzom weterynarii nie udało się ustalić, co może być jej przyczyną.

Pierwszy przypadek nieznanej choroby odnotowano w stolicy Norwegii - Oslo, kolejne spotykano także w innych częściach kraju. Jak podał przed kilkoma dniami Norweski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, choroba dotknęła ponad 40 czworonogów, a zmarło co najmniej 25. Skandynawskie media donoszą też o jednym śmiertelnym przypadku w Szwecji.

Objawy podobne do zatrucia

Weterynarze przestrzegają - śmierć zwierzęcia dotkniętego nieznaną chorobą następuje błyskawicznie. - Te psy padają z objawami ostrego zapalenia jelit cienkich. Występują gwałtowne wymioty i biegunka - wylicza w rozmowie z reporterem TOK FM Piotr Deryło z Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Norweskie służby cały czas próbują ustalić przyczyny zgonów. Według ustaleń weterynarzy, tajemnicza choroba stanowi zagrożenie tylko dla psów. - Norweski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności informuje, że nie odnotował innych przypadków z podobnymi objawami u innych gatunków zwierząt, jak i nic nie wskazuje na to, aby dochodziło do zakażenia ludzi - stwierdza Deryło.

Choroba psów w Norwegii trafi do Polski?

Czy niebezpieczna choroba może dotrzeć do Polski? Służby weterynaryjne informują, że w naszym kraju nie odnotowano jeszcze przypadków nagłej śmierci psów. - Zaleca się jednak, żeby zachować ostrożność, zwłaszcza przy przyjazdach i wyjazdach psów do Norwegii i Szwecji, a także przy organizowaniu wystaw, targów i pokazów psów, gdzie sprowadzane są zwierzęta właśnie z państw zagrożonych - mówi Deryło.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Choroba psów w Norwegii. Trafi do Polski?
Zaloguj się
  • wiejski.empedokles

    Oceniono 1 raz 1

    Zjawisko wystąpiło na stosunkowo małym obszarze a nie jak rozpuszczacie plotę- na terenie całej Norwegii i kawałku Szwecji. Dotychczas stwierdzono zbliżone symptomy u ok. 40 psów. Pierwsze objawy pojawiały się zawsze po spacerze, który w wersji skandynawskiej jest bez smyczy (tzn. na smyczy do miejsca docelowego a dalej hulaj dusza) a to zwiększa znacząco szansę na przekąszenie czegoś fajnego za krzakiem. Weterynarze norwescy mówią, że psa da się uratować jeśli tylko pomoc, polegająca głownie na płukaniu trzewi i podaniu kroplówek, zostanie udzielona natychmiast. Czy to jest aż tak trudna zagadka? Może być trudniej złapać kogoś za rękę, ale skoro służby norweskie jako jedyne zalecenie nakazują pilnowanie, żeby pies nic nie wciągnął samodzielnie i niepozwalanie na swobodne biegi po parku to chyba mają więcej oleju w głowie. To nie jest "tajemnicza śmiertelna choroba". Po co robicie fake newsa i napędzacie strach? Czarna wołga już wam dzieci zabrała? Będzie śmiesznie jak się okaże, że to husaria na robotach brzydzi się owczarkami NIEMIECKIMI.

  • wlaki100

    0

    No tak, ale po co dziennikarze mają się nad tym zastanawiać. Trudzić się, dociekać, a w rezultacie otrzymać prozaiczne wytłumaczenie , które nikogo nie elektryzuje. Zdecydowanie korzystniej jest wciskać kit i napędzać emocje- TAJEMNICZA CHOROBA !!! NIE WIADOMO CO SIĘ DZIEJE !!! To jest news, to się klika.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX