Strzelanina w Waszyngtonie. Trwają poszukiwania sprawców

Do strzelaniny doszło w czwartek około godziny 22. Policja wszczęła "zmasowaną" akcję. Funkcjonariusze szukają mężczyzn uzbrojonych w karabiny typu AK.

Jak podaje Reuters, powołując się na miejscową policję, w wyniku strzelaniny w Waszyngtonie zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych. Do strzelaniny doszło w czwartek, około godziny 22 czasu lokalnego. 

Na razie nie wiadomo, ile osób wszczęło strzelaninę i czy jej sprawca lub sprawcy zostali schwytani. Wcześniej lokalne telewizje informowały, że strzelać zaczęło kilku napastników, przeciwko którym policja wszczęła "zmasowaną" akcję.

Jak informowano na Twitterze, trwają poszukiwania jasnego Nissana typu sedan, którym miało jechać dwóch mężczyzn uzbrojonych w karabiny typu AK. 

Strzelanina miała miejsce w dzielnicy Columbia Heights, na skrzyżowaniu ulicy 14. i Columbia Road, ok. 3 km od Białego Domu.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Strzelanina w Waszyngtonie. Trwają poszukiwania sprawców
Zaloguj się
  • rastablaster

    0

    Myślę, że tych zwyczajów na brakuje. - Jedna spox, bo korposzczekaczki w końcu podjudzą do tego stopnia, że jakiś kretyn zrobi nam tu prawdziwe USA.

  • wiejski.empedokles

    0

    W USA to już nikogo nie dziwi. Jak niebywale zmieniła się ich psychika od pierwszej masowej szkolnej strzelaniny w Collumbine do dziś. Wtedy- histeria, płacz, chaos, spanikowani nauczyciele krzyczący do słuchawek, każdy działający tak intuicyjnie, że nierzadko bezmyślnie. Dzisiaj- wręcz chłodny spokój nauczycieli, telefony wykonywane głosem niemalże automatu, procedury, szkolenia, barykady, każdy dzieciak znający miejsce w kolumnie ewakuacyjnej, całkowicie zautomatyzowany proces ucieczki. Tylko czasami jakieś medium puści przed kamery dzieciaka, który powie wprost, że każdego dnia idąc do podstawówki możesz z niej nie wrócić, że każdy pocałunek z rodzicem przed wejściem do żółtego autobusu może być tym ostatnim. To jest prawdziwa twarz Ameryki- kraina bezdusznych korporacji, lobbystów i interesów, gdzie obywatel ma tym mniejsze znaczenie im większą ilością melaniny natura go obdarzyła. Teraz trwa seria "białych mścicieli"- od padalca z Las Vegas, który bez problemu wniósł do hotelu 50 ! sztuk broni i łoił do tłumu dobre 30 minut, przez wiernych Trumpowi "wyzwolicieli białej rasy". NRA nigdy nie ustąpi, bo nie ma takiej potrzeby- nawet gdyby 100 mln Amerykanów wyszło na ulice- oni nie mają znaczenia. Liczy się szmal. Nigdzie na świecie nie ma takiej ilości broni na osobnika jak w Walmarcie w Dallas a jak przyszło co do czego i jeden czub zaczął strzelać to nikt nie miał odwagi przełożyć strzelania do zwierząt albo do puszek na farmie na heroiczną postawę obrony współobywatela. W Australii po jednej strzelaninie następnego dnia wprowadzono prawo zabraniające posiadania i handlu bronią półautomatyczną i automatyczną wśród cywili. W USA może ją nabyć chory na schizofrenię paranoidalną 16-latek, który za seks z koleżanką z klasy poszedłby na 6 lat do mamra. Ale strzelać wolno. Nawet trzeba.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX