Brexit. Boris Johnson wysłał niepodpisany list do Donalda Tuska. Sprytny zabieg?

Brytyjski premier Boris Johnson wysłał w sobotę wieczorem wniosek do Unii Europejskiej o opóźnienie brexitu - ale go nie podpisał. Do wniosku dołączył on drugi list - podpisany - w którym przekonuje, że opóźnienie byłoby błędem, podała stacja BBC, powołując się na źródła rządowe.

Premier był prawnie zobowiązany do zwrócenia się do UE o przedłużenie terminu brexitu do 31 stycznia, po tym jak przegrał w sobotę głosowanie w Izbie Gmin.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował na Twitterze, że otrzymał wniosek o przedłużenie terminu. Nie podał szczegółów na temat jego treści, ale dodał, że teraz będzie konsultował się z przywódcami UE "jak zareagować".

W kilka godzin po przegranym głosowaniu podczas pierwszego od 37 lat sobotniego posiedzenia Izby Gmin, premier nakazał wysokiemu rangą urzędnikowi, aby wysłał niepodpisaną kserokopię wezwania posłów, o którym mowa w uchwalonej na początku września tzw. ustawie Benna.

Wysoki rangą urzędnik Downing Street powiedział, że kopia listu w wersji papierowej i elektronicznej zostanie przekazana przez Tima Barrowa, ambasadora Wielkiej Brytanii przy UE.

Obydwu pismom towarzyszy nota od Barrowa, wyjaśniająca, że pierwsze pismo jest zgodne z ustawą przyjętą przez parlament. Drugie pismo Johnsona - podpisane - wyraźnie wskazuje, że osobiście uważa on, iż opóźnienie brexitu byłoby błędem.

Apeluje on do przywódców UE, aby poprosili posłów o ponowne rozpatrzenie ich decyzji i bez dalszych opóźnień zagłosowali za porozumieniem, które Wielka Brytania i UE uzgodniły w czwartek.

W sobotę Izba Gmin przyjęła poprawkę odkładającą poparcie dla porozumienia do czasu przyjęcia i wejścia w życie niezbędnych ustaw związanych z brexitem. Wstrzymanie aprobaty dla porozumienia oznacza, że zaszła okoliczność przewidziana w ustawie o wyjściu z UE, zwanej ustawą Benna, tj. Johnson został zobowiązany jeszcze tego samego dnia zwrócić się do Brukseli o przesunięcie terminu brexitu do 31 stycznia 2020 roku.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Brexit. Boris Johnson wysłał niepodpisany list do Donalda Tuska
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy 1

    To jest wlasnie problem panstwa unjnego, Boris rozpsz referendum w Irlandii Polnocnej czy chce wystapic z UK i jesli wyraza chec pozegnania UK - to po problemie.Swoja droga jak sluchajac lewackie hordy dodajmy demokratyczne to czlowiek sie zastanawia czym dla nich jest demokracja. Ktorys z tych lewakow wymyslil ze glosujacych ze wymarlo ok. mlion glosujacych za Brexit, zatem referendum jest niewazne ha ha ha ha ha w ten zposob mozna uniewaznic kazde referendum i kazde wybory. Obawiam sie ze naszej postkomunistycznym bandziorom podsuwam pomysl na uniewaznienie ostatnich wyborow pisowskich ustaw.

  • tomaselli

    Oceniono 5 razy 1

    No chyba nie sugerujecie , ze Johnson obawia sie odchodzacego D.Tuska, ktory i tak byl "piatym kolem u wozu" ?

  • tertio_non_datur

    0

    Osobiście uważam, że za takie ignorowanie prawa musi się wiązać z dotkliwą karą.
    Dotyczy to i naszego nie wykonywania wyroku NSA i Borysowe nie podpisywanie się.
    Akceptacja bezkarności oznacza że prawo nie istnieje.

  • musa-kusa

    Oceniono 2 razy -2

    Palił ale się nie zaciągał... Izba Gmin będzie musiała przegłosować ustawę, że premier ma się podpisywać pod listami ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX