Państwo Islamskie ma nowego lidera. To Ibrahim al-Kuraiszi

Państwo Islamskie (IS) potwierdziło w czwartek śmierć swojego dotychczasowego przywódcy Abu Bakra al-Bagdadiego. Jego następcą został Ibrahim al-Kuraiszi - poinformowała agencja Amak, organ propagandowy IS.

Agencja Amak potwierdziła także śmierć rzecznika al-Bagdadiego Abu al-Hasana al-Muhadżira, który został zabity w innej operacji, a w strukturach dżihadystycznej organizacji pełnił bardzo ważną rolę.

O śmierci przywódcy IS poinformował w niedzielę prezydent USA Donald Trump, podając, że wysadził się on w powietrze podczas operacji amerykańskich sił specjalnych w północno-zachodniej Syrii. 

Przywódcę tzw. Państwa Islamskiego zabito w pobliżu granicy Syrii z Turcją. Islamistyczną organizacją kierował od 2010 roku, kiedy IS było jeszcze gałęzią Al-Kaidy w Iraku.

- Podczas akcji robimy, co się da, by uniknąć ofiar wśród cywili i żeby chronić dzieci, które - jak podejrzewaliśmy - będą przebywać na terenie kompleksów - wyjaśniał szef Centralnego Dowództwa USA. Jak relacjonował gen. Kenneth F. McKenzie, pięciu członków tak zwanego Państwa Islamskiego stanowiło zagrożenie dla amerykańskich żołnierzy. - Nie reagowali na wydawane w języku arabskim komendy do poddania się. Zginęli w wymianie ognia. Były to cztery kobiety i mężczyzna - poinformował generał. 

Abu Bakr al-Bagdadi ukrywał się w pobliżu granicy Syrii z Turcją. 

Jak ujawnił też gen. McKenzie, "szczątki przywódcy Państwa Islamskiego wrzucono do morza". Wcześniej o takiej możliwości wspominały amerykańskie media.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Państwo Islamskie ma nowego lidera. To Ibrahim al-Kuraiszi
Zaloguj się
  • rastablaster

    0

    "W imperialnym świecie nic w zasadzie się nie zmienia. W 2013 roku były francuski minister spraw zagranicznych, Roland Dumas, ujawnił, że „dwa lata przed Arabską Wiosną” powiedziano mu w Londynie, że planowana jest wojna w Syrii.
    – Powiem wam coś – powiedział w wywiadzie dla francuskiej telewizji LPC – byłem w Anglii dwa lata przed wojną w Syrii w całkiem innej sprawie. Spotkałem się z najwyższymi brytyjskimi oficjelami, którzy wyznali mi, że przygotowują coś w Syrii (…) Wielka Brytania organizowała inwazję rebeliantów na Syrię. Spytali mnie nawet, mimo, że nie byłem już ministrem spraw zagranicznych, czy nie chciałbym uczestniczyć. (…) Ta operacja zaczęła się dużo wcześniej. Była przygotowana, z góry ukartowana i zaplanowana.

    Jedynymi skutecznymi przeciwnikami Daesz są stare koszmary Zachodu: Syria, Iran, Hezbollah i obecnie – Rosja. Przeszkodą jest Turcja, „sojusznik” i członek NATO, który konspirował z CIA, MI6 i średniowiecznymi satrapiami z Zatoki Perskiej, by skierować wsparcie dla syryjskich „rebeliantów”, w tym tych, którzy sami nazywają się teraz ISIS. Wsparcie Turcji w jej długotrwałych staraniach o dominację w regionie, polegające na obaleniu rządu Asada, daje przyzwolenie na wojnę konwencjonalną na dużą skalę i potworne rozczłonkowanie najbardziej zróżnicowanego etnicznie kraju na Bliskim Wschodzie.":John Pildger; tłum. ?

    "Czy wy nas macie za idiotów?":Kazik Staszewski

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX